#it
emu
psy
syn

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
m─ůdro┼Ť─ç, abym ukry┼é cia┼éa tych kt├│rzy mnie dzisiaj w....ili.

Dwaj m┼éodzie┼äcy rozmawiaj─ů...

Dwaj m┼éodzie┼äcy rozmawiaj─ů o swoim przyjacielu, kt├│ry si─Ö o┼╝eni┼é:
- Nie rozumiem - mowi pierwszy - dlaczego on to zrobił? Przeciez złożył przysięgę, że się nie ożeni!
- Tak, ale jego ┼╝ona z┼éo┼╝y┼éa przysi─Ög─Ö, ┼╝e wyjdzie za m─ů┼╝!

Dwaj wiejscy idioci spotykaj─ů...

Dwaj wiejscy idioci spotykaj─ů si─Ö na drodze. Jeden z nich trzyma w d┼éoni reklam├│wk─Ö z napisem "kurczaki".
- Hej, je┼Ťli odgadn─Ö, ile niesiesz kurczak├│w, dasz mi jednego z nich?
- Je┼╝eli odgadniesz, to dam ci oba.
- No dobra. Hmm...pi─Ö─ç?

Chłopak odprowadza dziewczynę...

Chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Ona go pyta:
- Gdzie nast─Öpnym razem si─Ö zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U ciebie nad łóżkiem.

Szczyt szybko┼Ťci....

Szczyt szybko┼Ťci.
Zamkn─ů─ç szuflad─Ö na klucz tak szybko aby go jeszcze do niej w┼éo┼╝y─ç.

Spada facet ze stupi─Ötrowego...

Spada facet ze stupi─Ötrowego budynku. Leci i modli si─Ö:
- Boże nie będę pił, palił, ćpał, zdradzał żony tylko ocal mnie.
Spadł na kupę siana. Wstaje otrzepuje się i mówi:
- Patrzcie jakie człowiek głupoty gada, jak jest w niebezpieczeństwie.

Ludzko┼Ť─ç od niepami─Ötnych...

Ludzko┼Ť─ç od niepami─Ötnych czas├│w zadaje sobie pytania:
- Kto wymy┼Ťli┼é prac─Ö?
- I jak to mo┼╝liwe, ┼╝e pozostali go nie zabili?

ÔÇó Faraonowi do piramidy...

ÔÇó Faraonowi do piramidy wk┼éadano r├│┼╝ne dziwne rzeczy, jak: konie, koty i kobiety.

Facet spotyka koleg─Ö i pyta:...

Facet spotyka koleg─Ö i pyta:
- Gienek, kocha┼ée┼Ť si─Ö kiedy┼Ť we troje?
- Nie, nigdy.
- To zasuwaj szybko do domu!

Do zasłużonego górnika...

Do zasłużonego górnika przychodzi pani redaktor z TV:
- Naczelny zaproponowa┼é mi, abym przeprowadzi┼éa z panem, jako chlub─ů naszego przemys┼éu wydobywczego, wywiad w TV - m├│wi ona.
- Och, nie wiem czy podołam... - zaskoczony górnik nie wie co powiedzieć.
- Nie ma problemu, wystarczy, ┼╝e poprawi pan odpowiednio wypowied┼║ w momencie gdy chrz─ůkn─Ö porozumiewawczo. Mo┼╝e zawy┼╝y pan niekt├│re wska┼║niki? - sugeruje pani redaktor.
Ostatecznie g├│rnik zgadza si─Ö. Po paru dniach spotykaj─ů si─Ö w programie.
- Oto przedstawiam Państwu najbardziej zasłużonego pracownika wydobycia. Przed Państwem Józef Krympała.
Rozpoczyna si─Ö wywiad:
- Panie J├│zefie, jak tam wygl─ůda┼éo wydobycie w tym miesi─ůcu?
- O, w tym miesi─ůcu wydoby┼éem oko┼éo 25 ton w─Ögla...
- Hrmmm... - wtr─ůca znacz─ůco pani redaktor.
G├│rnik orientuje si─Ö w sytuacji:
- ... Oczywi┼Ťcie dziennie! Sumarycznie wysz┼éo to w okolicach 700 ton.
- To doskonale! A jak tam rodzina? Tak doskonale pracuj─ůcy cz┼éowiek ma z pewno┼Ťci─ů liczn─ů rodzin─Ö?
- Mam jedno dziecko...
- Hrmmm...
- ... Oczywi┼Ťcie to brata, sam wychowuj─Ö pi─Ötna┼Ťcioro cudnych male┼ästw.
- Jakże wspaniała rodzina! A jakie ma pan hobby?
- Słucham?
- No, zainteresowania, konik...
- Czterna┼Ťcie centymetr├│w...
- Hhrrrrmmmmm!
- ... Oczywi┼Ťcie w zwisie, bo jak stanie to p├│┼é metra..