#it
emu
psy
syn

M├│wi wnuk do dziadka....

M├│wi wnuk do dziadka.
- Kiedy┼Ť to mieli┼Ťcie ┼║le. Nie by┼éo internetu, kom├│rek, czatu ani gadu-gadu....
Jak Ty w og├│le babci─Ö pozna┼ée┼Ť?
- No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek
- Ale jak to?
- No przecie┼╝ babcia mieszka┼éa w internacie, jak wraca┼éa ze szko┼éy to ja sta┼éem na czatach,wychodzi┼éem i z babci─ů na gadu-gadu, a jakby nie kom├│rka to i Ciebie i Twojego ojca by nie by┼éo...

Komentarze

Obrazek u┼╝ytkownika Blackpearl4444

Wole dzisiejszy internet , chat i telefon . W końcu co by było bez facebooka ?

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do sklepu meblowego i m├│wi:
- Interesuj─ů mnie drzwi.
A sprzedawca na to:
- Zaje****e ma pan zainteresowania.

Pewnemu facetowi codziennie...

Pewnemu facetowi codziennie wypada┼é jeden w┼éos z g┼éowy.Przed ka┼╝dym wyj┼Ťciem do pracy starannie uk┼éada┼é fryzur─Ö.
W końcu zostały mu tylko trzy włosy.Tak więc jeden uczesał do przodu,jeden na prawo,jeden na lewo.
Następnego dnia na głowie kołysały się dwa włosy - jeden na lewo,drugi na prawo.
Kolejnego dnia został ostatni włos:
- Kurcz─Ö,do przodu nie pasuje,do ty┼éu te┼╝ nie.Na prawo, albo na lewo to dziwnie b─Ödzie wygl─ůda─ç...A dobra!.Dzisiaj p├│jd─Ö rozczochrany...

- Halo, Zbysiu...Ten...

- Halo, Zbysiu...Ten mój żłób wyjeżdża na tydzień w delegację. Wpadaj kochany, zaszalejemy!
- Ale...
- Ups... Pomyliłam numer, przepraszam.
- Nic nie szkodzi, niech pani poda adres. Ju┼╝ jad─Ö.

W kominku płonie płomień....

W kominku p┼éonie p┼éomie┼ä. Przed kominkiem, na bujanym fotelu siedzi dziadunio. Wok├│┼é dziadunia siedz─ů wnucz─Öta i s┼éuchaj─ů jego historii:
- Jak by┼éem m┼éody, pojecha┼éem na safari. Niestety, zepsu┼é mi sie samoch├│d. Wzi─ů┼éem strzelb─Ö, i zacz─ů┼éem przemierza─ç sawann─Ö pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierz─Ö do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie by┼é nabity. No to ja zaczynam ucieka─ç. Lew coraz bli┼╝ej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam si─Ö, widz─Ö, ┼╝e lew jest coraz bli┼╝ej. Gdy by┼é tak blisko, ┼╝e widzia┼éem jego ┼Ťlepia, lew wyskoczy┼é. Zesra┼éem si─Ö...
- Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadaj─ů wnucz─Öta - ka┼╝dy w takiej sytuacji by si─Ö zesra┼é.
- Nie, nie wtedy. Teraz się zesrałem.

- Panie doktorze... Zawsze,...

- Panie doktorze... Zawsze, gdy pij─Ö kaw─Ö, to co┼Ť mnie kuje w ┼╝o┼é─ůdku.
- Jest jedna rada - musi pan wyjmować łyżeczkę z kubka.

Rozmowa dw├│ch znajomych:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wr├│ci┼éem dzi┼Ť wcze┼Ťniej...

Wr├│ci┼éem dzi┼Ť wcze┼Ťniej z pracy i zasta┼éem swoj─ů ┼╝on─Ö i kumpla, siedz─ůcych w przedpokoju, spoconych i nie mog─ůcych z┼éapa─ç oddechu. Spyta┼éem "Co si─Ö tu dzieje?"
┼╗ona powiedzia┼éa "E... grali┼Ťmy sobie na Wii Fit". Mrugn─Ö┼éa do kumpla i doda┼éa "Dawid radzi sobie naprawd─Ö ┼Ťwietnie."
Kiedy wychodzi┼éem z pokoju, s┼éysza┼éem ich ┼Ťmiej─ůcych si─Ö i nazywaj─ůcych mnie frajerem, ale to ja ┼Ťmia┼éem si─Ö ostatni. Sprawdzi┼éem nast─Öpnego dnia i nawet nie uda┼éo im si─Ö wpisa─ç na list─Ö high score.

Robiłem ankietę....

Robiłem ankietę.
Zapyta┼éem 100 kobiet, jakiego szamponu u┼╝ywaj─ů podczas k─ůpieli?
98 z nich powiedziało:
- Jak ty tu k***a wlaz┼ée┼Ť?!