- M贸wi艂am ci tyle razy...

- M贸wi艂am ci tyle razy 偶eby艣 nie przeszkadza艂 mi w kuchni - m贸wi 偶ona do m臋偶a.
- Zamkn膮艂e艣 ksi膮偶k臋 kucharsk膮 i teraz nie wiem co przygotowa艂am na obiad.

Wraca facet do domu i...

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Yessss, wygra艂em w lotto, jest!, uda艂o si臋! SZE艢膯, SZ脫STKAAA! - wydziera sie zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu 偶ona siedzi smutna i placze.
- Co sie sta艂o? - pyta.
Na to 偶ona:
- Mama mi dzi艣 umar艂a.
Facet wrzeszczy:
- Yesssss! KUMULACJA!

Po艂udnie, czyli czas...

Po艂udnie, czyli czas gdy wszyscy porz膮dni m臋偶owie s膮 w pracy.
Dziesi膮te pi臋tro, czyli bardzo niebezpieczny balkon.
W 艂贸偶ku panienka korzystaj膮c z nieobecno艣ci ma艂偶onka flirtuje z Szybkim Lopezem.
Wtem kto艣 puka do drzwi!
Szybki Lopez ubiera kurtk臋, spodnie, czapk臋 i sruuuuuuu przez okno.
Kobitka szybko wstaje z 艂贸偶ka, narzuca szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem r臋ki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomnia艂em but贸w.

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em...

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em si臋 z 偶on膮... - zwierza
si臋 Adam koledze.
- I do kogo nale偶a艂o ostatnie s艂owo?
- Jak zwykle do mnie.
- Co jej powiedzia艂e艣?
- Powiedzia艂em stanowczo: 鈥濶o dobrze, kup sobie
t臋 kieck臋...鈥

- To ju偶 nasza 15 -ta...

- To ju偶 nasza 15 -ta rocznica 艣lubu - m贸wi m膮偶 do 偶ony - a ty wci膮偶 wygl膮dasz jak wtedy, gdy si臋 poznali艣my...
- A jak mam wygl膮da膰, skoro ci膮gle chodz臋 w tej samej sukience ?!

M膮偶 pyta 偶on臋 blondynk臋: ...

M膮偶 pyta 偶on臋 blondynk臋:
- Kochanie dlaczego masz jedn膮 skarpetk臋 zielon膮 a drug膮 niebiesk膮?
- Nie wiem. A najdziwniejsze jest to, 偶e mam jeszcze jedn膮 tak膮 par臋.

呕ona skar偶y si臋 psychoterapeuc...

呕ona skar偶y si臋 psychoterapeucie:
- Mam wielki problem, doktorze. Za ka偶dym razem, gdy jeste艣my w 艂贸偶ku i m膮偶 dochodzi do szczytu, wydaje rozdzieraj膮cy uszy okrzyk.
- Ale偶 to zupe艂nie naturalne, droga pani odpowiedzia艂 lekarz - ja w tym nie widz臋 偶adnego problemu.
- Ale ja widz臋 - bo to mnie budzi!

- Chcia艂abym co艣 praktycznego...

- Chcia艂abym co艣 praktycznego do pokoju dziennego - m贸wi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sze艣cioro.
- To najpraktyczniejszy by艂by asfalt...

ROZMOWA...

ROZMOWA

M贸j szef dzwoni do swojej 偶ony z roboty:
- Cze艣膰 kochanie, jeste艣 ju偶 w domu?
Chwila przerwy po czym zn贸w odzywa si臋 szefunio:
- A to ja dzwonie na domowy?

呕ona przychodzi do m臋偶a...

呕ona przychodzi do m臋偶a z kamienn膮 twarz膮 i m贸wi:
- S艂uchaj uwa偶nie, bo mam dla ciebie dwie wiadomo艣ci. Dobr膮 i z艂膮.
- No to s艂ucham.
- Odchodz臋 od ciebie.
- Rozumiem. A ta z艂a wiadomo艣膰?