Multimilioner chce kupi膰...

Multimilioner chce kupi膰 stary szkocki zamek.
W艂a艣nie zwiedza go, oprowadzany przez starego majordomusa.
- Podobno pojawia si臋 tutaj duch - m贸wi multimilioner.
- E, tam - m贸wi przewodnik - Bywam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotka艂em.

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony nie zwr贸ci艂 pier艣cionka w艂a艣cicielowi?
- Bo... prosz臋 wysokiego s膮du by艂o na nim napisane: "Tw贸j. Na
zawsze tw贸j".

Podchodzi ch艂op w barze...

Podchodzi ch艂op w barze do kobiety i pr贸buje nawi膮za膰 rozmow臋. Ona mu m贸wi:
- Pan pod niew艂a艣ciwym adresem, ja jestem lesbijk膮.
- A co to znaczy?
- Widzisz przy barze t臋 blondynk臋? Chcia艂abym z ni膮 sp臋dzi膰 noc.
- Kurde to ja te偶 jestem lesbijk膮!!!

Milioner zrobi艂 przyj臋cie...

Milioner zrobi艂 przyj臋cie urodzinowe.
Zaprosi艂 mn贸stwo ludzi, nagle wo艂a wszystkich nad basen i m贸wi: - Organizuj臋 konkurs - kto przep艂ynie basen pe艂en krokodyli otrzyma nagrod臋, czyli 1 000 000$.
Brak ch臋tnych.
- OK - m贸wi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
Nadal brak ch臋tnych.
- Hmm... Milion dolc贸w, Ferrari i... moj膮 najlepsz膮 ku*w臋!
Nagle plusk i... w basenie go艣膰 macha r臋k
ami ile si艂 i p艂ynie tak szybko, jak tylko daje rad臋.
Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany m贸wi:
- Gdzie jest ta k***a?
Na to milioner:
- Spokojnie, masz tu milion dolar贸w...
- Gdzie jest ta k***a? - powtarza go艣膰 z basenu.
- Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
Na to zadyszany go艣膰:
- Gdzie jest ta k***a co mnie wepchn臋艂a?!

Okresowe badania lekarskie...

Okresowe badania lekarskie dla pracownik贸w ZUS-u. Puszysta urz臋dniczka rozbiera si臋 u lekarza i wyra藕nie kr臋puje si臋 swojej "troszk臋 rozp艂ywaj膮cej si臋" figury.
- Naprawd臋 panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi si臋 ostatnio przyty艂o, 偶e a偶 mi wstyd.
Lekarz po os艂uchaniu i opukaniu do艣膰 "du偶ej" klatki piersiowej m贸wi:
- Niech si臋 pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan my艣li? - pyta zalotnie uspokojona troszk臋 kobieta.
- Oczywi艣cie - potwierdza lekarz i wyjmuj膮c szpatu艂k臋 m贸wi: - A teraz prosz臋 otworzy膰 szeroko usta i g艂o艣no powiedzie膰 "muuuuu".

Jasio wys艂a艂 list do...

Jasio wys艂a艂 list do swoich dziadk贸w. Dziadek czyta list babci na g艂os:
-Kochani dziadkowie, wczoraj poszed艂em pierwszy raz do szko艂y i
mia艂em godzin臋 wychowawcz膮. Wychowawczyni powiedzia艂a, 偶e musimy
zawsze m贸wi膰 prawd臋 wi臋c si臋 Wam do czego艣 przyznam. W te wakacje jak
by艂em u was to zszed艂em do piwnicy nasra艂em do s艂oja z kompotem i
odstawi艂em z powrotem na p贸艂k臋. Jasio.
Dziadek sko艅czy艂 czyta膰, strzeli艂 babci w pysk z otwartej i m贸wi:
- A m贸wi艂em ci g贸wno! Ale ty zcukrzy艂o si臋, zcukrzy艂o si臋...

Facet na rowerze objuczony...

Facet na rowerze objuczony workami staje przed celnikiem. Celnik pyta:
- Co pan przewozi?
- Piasek 鈥 odpowiada facet.
Po sprawdzeniu okaza艂o si臋, 偶e rzeczywi艣cie facet przewozi piasek. I tak by艂o wielokrotnie. Za dwudziestym razem celnik zwraca si臋 do faceta:
- Wiem, 偶e pan co艣 przemyca. Przepu艣cimy pana, ale niech pan powie, co to jest?
Na to facet:
- Rowery.