#it
emu
psy
syn

Na balu przebiera艅c贸w...

Na balu przebiera艅c贸w podesz艂a do mnie pewne gruba laska:
- Cze艣膰 - powiedzia艂a z u艣miechem - s艂odziutki jeste艣, podobasz mi si臋.
- To tylko kostium. Naprawd臋 nie jestem gigantycznym p膮czkiem.

Jak jest "kocham ci臋"...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Prawnik, in偶ynier i matematyk...

Prawnik, in偶ynier i matematyk zdaj膮 test.
Zaczyna in偶ynier, pytaj膮 go:
- Ile jest 2+2?
In偶ynier pomy艣la艂 chwil臋 i powiedzia艂:
- 4.
Potem zawo艂ano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedzia艂:
- 4,0.
Nast臋pnie wezwano prawnika i us艂ysza艂 to samo pytanie. Prawnik odpowiedzia艂 szybciej ni偶 matematyk:
- A ile chcecie, 偶eby by艂o?

W czasie mszy proboszcz...

W czasie mszy proboszcz zbiera na ofiare. Widzi, ze kobieta ma odlozona duza sume pieniedzy w ksiazeczce, podchodzi do niej, a ona nic nie wrzuca.
- Jak to moje dziecko, nie wesprzesz kosciola?
- Ale, prosze ksi臋dza, ja mam odlozone na fryzjera...
- Matka Boska nie chodzila do fryzjera!
- Pan Jezus tez nie jezdzil mercedesem.

Odbywaj膮 si臋 zawody,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Po wygranych wyborach,...

Po wygranych wyborach, Donald zebra艂 swych poplecznik贸w i m贸wi:
- No kryzys mamy, a wi臋c musimy podwy偶ki zrobi膰.
- Ale gdzie?
- No to jest problem, zr贸bmy tak - ja b臋d臋 podawa膰 litery alfabetu, a wy podacie po jednym s艂owie na t臋 liter臋, i tam podwy偶szymy. To lecimy: A!
- Alkohol! - zawo艂a艂 pan Rostowski
- B!
- Benzyna! - pan Ar艂ukowicz
- C!
- Cukier! - Sikorski
- D!
- Drewno! - powiedzia艂 pan Pawlak
- E!
- Elektryczno艣膰! - pan Schetyna
- F!
- Fszystko! - rzek艂 pan Komorowski.

Rzecz dzieje si臋 w niebie....

Rzecz dzieje si臋 w niebie. Chrystus odzywa si臋 do Boga:
- Tato, a ja kiedy艣 te偶 b臋d臋 bogiem tak, jak Ty?
- Synek - odpowiada B贸g- zejd藕 na ziemi臋...

Facet dosta艂 si臋 do nieba...

Facet dosta艂 si臋 do nieba i po paru dniach, mocno rozczarowany idzie do 艣w.Piotra na skarg臋:
- Czy to ju偶 wszystko, co ma mnie spotka膰 po uczciwym 偶yciu?
Czy nic wiecej nie b臋dzie si臋 dzialo, tylko te pienia anielskie? I nudy na budy?
- No nie, m贸wi 艣w.Piotr. Co jaki艣 czas mamy wycieczki. Najbli偶sza b臋dzie w przysz艂膮 sobot臋, do piek艂a.
Facet nie m贸g艂 si臋 doczeka膰 soboty, zapisal si臋 i pojecha艂.
W piekle nie wierzyl w艂asnym oczom:
Jak w Monte Carlo - ruletka si臋 kr臋ci, panienki pi臋kne.
Trunki si臋 lej膮, a na scenie "jazz" przygrywa...
Wr贸ci艂 napalony i m贸wi do 艣w.Piotra, 偶e postanowi艂 przenie艣膰 si臋 na sta艂e.
- Owszem, jest to mo偶liwe, odrzekl mu Piotr, ale tylko raz.
Jesli podejmiesz tak膮 decyzj臋, to nie ma ju偶 powrotu.
- Nie ma sprawy, m贸wi facet, jestem zdecydowany na 100%.
Odtransportowali go do piekla, wchodzi i c贸偶 widzi? - kot艂y, smo艂a, j臋ki, 艂a艅cuchy...
Leci zdenerwowany do Lucyfera, opisuje co widzial na wycieczce, a co zastal teraz...
A diabel mu na to:
- Widzisz kochany, Bo co innego TURYSTYKA, a co innego EMIGRACJA...!