#it
emu
hit
psy
syn

Na balu u carycy Katarzyny,...

Na balu u carycy Katarzyny, Natasza Rostowa rozkr臋ci艂a si臋, pl膮sy, podskoki, rozkrok - i szpagat. No i muszelka do parkietu si臋 zassa艂a. Na, to zebrali si臋 panowie oficerowie, pr贸buj膮 Natasz臋 od pod艂ogi oderwa膰 - nie wychodzi. Mocno przyssa艂o.
My艣l膮 - co robi膰.
- Trzeba, - m贸wi Piotr Biezuchow, - pi臋tro poni偶ej w suficie dziurk臋 przewierci膰, by powietrze w pochw臋 si臋 dosta艂o.
- Czy Ty g艂upi? - wszyscy zakrzykn臋li przera偶eni, - Nas caryca powiesi za zniszczony parkiet. Remont niedawno zrobili, parkiet z importu.
Porucznik R偶ewski rzek艂 na to:
- To mo偶e Natasz臋 popie艣膰my, podnie膰my - jak si臋 ona podnieci, pojawi si臋 艣luz, wtedy j膮 do kuchni przepchamy, a w kuchni parkiet i tak do wymiany.

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B贸g m贸wi:
鈥 Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p贸j艣膰, do nieba czy do piek艂a?
Donald, troch臋 przestraszony, pyta: 鈥 Panie Bo偶e, a czy mog臋 zobaczy膰 jak jest tu i tu?
鈥 Pewnie. Dok膮d najpierw chcesz zajrze膰? 鈥 zgadza si臋 Pan B贸g.
鈥 Do piek艂a 鈥 odpowiada Donald.
鈥 Piotrze, zaprowad藕 鈥 rozkazuje Pan B贸g 艢wi臋temu Piotrowi.

Piotr puka do wr贸t piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮, a tam ta艅ce, hulanka, swawola, nowe 鈥瀘rliki鈥 otwieraj膮, 艣piewy. Hulaj dusza!
鈥 No to teraz chcia艂bym zobaczy膰 jak w niebie 鈥 m贸wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio艂. A w niebie pie艣ni religijne, modlitwy, r贸偶aniec. Pan B贸g znowu pyta: 鈥 Donaldzie, to co wybierasz?
鈥 Chcia艂bym do piek艂a 鈥 decyduje Donald. Znowu otwieraj膮 si臋 drzwi piek艂a. A tu diabe艂 na wid艂y, hyc i do kot艂a z Donaldem. Donald krzyczy przera偶ony: 鈥 Panie Bo偶e, przecie偶 nie tak to wygl膮da艂o! A Pan B贸g m贸wi: 鈥 Donaldzie, tego PR-u to nauczy艂em si臋 od ciebie.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Rozmawia dw贸ch kumpli:
- Wiesz, Staszek le偶y w szpitalu.
- No co艣 podobnego. A jeszcze wczoraj widzia艂em go w kawiarni z wystrza艂ow膮 blondynk膮.
- No w艂a艣nie, jego 偶ona te偶 go widzia艂a.

List z wakacji:...

List z wakacji:

Jest pi臋knie. 艢wietnie wypoczywam. B膮d藕cie spokojni i nie martwcie si臋 o mnie.

P.S. Co to jest epidemia?

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Ostatnio jeste艣 jak Gumi艣, wystarczy ci par臋 艂yk贸w i zaraz zaczynasz podskakiwa膰!

Gazeciarz biegnie ulic膮...

Gazeciarz biegnie ulic膮 i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo !45 poszkodowanych.
Przechodzie艅 kupuj臋 gazet臋 i m贸wi:
- Tu nie ma nic o tej sprawie!
Tymczasem gazeciarz biegnie dalej i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo! 46 poszkodowanych.

Idzie sobie ch艂opak przez...

Idzie sobie ch艂opak przez las, idzie, idzie, idzie, idzie, idzie (nie wiem jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W ko艅cu s艂yszy jaki艣 g艂os dobiegaj膮cy z ziemi:
- Hej cz艂owieku!
chyli艂 si臋, my艣l膮c, 偶e to jaki艣 krasnoludek, tudzie偶 inny elf, szuka, szuka, a tu 偶aba. Pyta si臋 jej:
- A co艣 ty za jedna?
呕aba mu odpowiedzia艂a:
- Jestem zakl臋t膮 ksi臋偶niczka. Je艣li chcesz, to mo偶esz mnie odczarowa膰.
Wystarczy, 偶e mnie poca艂ujesz.
A on nic nie odrzek艂, tylko u艣miechn膮艂 si臋, podni贸s艂 偶ab臋 i schowa艂 do kieszeni w koszuli. 呕abce j臋zyka w g臋bie zabrak艂o (umrze biedactwo z g艂odu, bo nie b臋dzie mia艂a czym much 艂apa膰..:-) Po chwili och艂on臋艂a i kusi z kieszeni biednego ch艂opca:
- Je艣li mnie odczarujesz to... to.. to b臋dziesz m贸g艂 robi膰 przez tydzie艅 co zechcesz! - obieca艂a 偶abka. Ch艂opak ponownie nic nie odrzek艂. Wyj膮艂 tylko 偶abk臋 z kieszeni, u艣miechn膮艂 si臋, schowa艂 do kieszeni i poszed艂 dalej. 呕abka ju偶 nieco przyzwyczajona po pierwszym szoku
och艂on臋艂a troch臋 szybciej. Po chwili zn贸w odzywa si臋 do niego w te s艂owa:
- Je艣li mnie odczarujesz, to b臋dziesz m贸g艂 przez miesi膮c robi膰 偶e mn膮 co zechcesz! - wida膰 zdesperowana by艂a biedaczka... A biedne, kuszone ch艂opcze nic... Wyj膮艂 tylko 偶ab臋 z kieszeni, u艣miechn膮艂 si臋, schowa艂 do kieszeni i poszed艂 dalej. 呕abka na to wzi臋艂a si臋 na odwag臋 (by艂a
wszak bardzo przyzwoit膮 i dobrze wychowan膮 ksi臋偶niczk膮) i powiedzia艂a:
- Je艣li mnie odczarujesz, to b臋dziesz m贸g艂 przez rok robi膰 ze mn膮 co zechcesz! A ch艂opiec tylko wyj膮艂 偶ab臋 z kieszeni, u艣miechn膮艂 si臋, schowa艂 do kieszeni i poszed艂 dalej. 呕abka ju偶 ca艂kowicie zrozpaczona, straci艂a nadziej臋 na zdj臋cie kl膮twy rozp艂aka艂a si臋 i pyta go:
- S艂uchaj... powiedz mi, czemu ty taki dziwny jeste艣? M贸g艂by艣 przez rok robi膰 ze mn膮 co zechcesz, a ty nic... Na co wreszcie zareagowa艂. Wyj膮艂 偶abk臋 z kieszeni i odpowiedzia艂 jej:
- Widzisz malutka... Ja jestem informatykiem... nie wiem na co mi dziewczyna... Zreszt膮 co ja bym z ni膮 robi艂... A taka gadaj膮ca 偶abka to fajna rzecz i koledzy b臋d膮 zazdro艣ci膰.

Facet spaceruje sobie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Masztalski wypad艂 za...

Masztalski wypad艂 za burt臋 statku i dop艂yn膮艂 do bezludnej wyspy. Po siedmiu latach widzi statek. Przyp艂ywa do niego pontonem pi臋kna, seksowna blondynka w stroju bikini i m贸wi do niego zalotnie:
- I co, jeste艣 spragniony po tylu latach?
- Nie 偶artuj... Masz piwo?