#it
emu
hit
psy
syn

Na balu u carycy Katarzyny,...

Na balu u carycy Katarzyny, Natasza Rostowa rozkr臋ci艂a si臋, pl膮sy, podskoki, rozkrok - i szpagat. No i muszelka do parkietu si臋 zassa艂a. Na, to zebrali si臋 panowie oficerowie, pr贸buj膮 Natasz臋 od pod艂ogi oderwa膰 - nie wychodzi. Mocno przyssa艂o.
My艣l膮 - co robi膰.
- Trzeba, - m贸wi Piotr Biezuchow, - pi臋tro poni偶ej w suficie dziurk臋 przewierci膰, by powietrze w pochw臋 si臋 dosta艂o.
- Czy Ty g艂upi? - wszyscy zakrzykn臋li przera偶eni, - Nas caryca powiesi za zniszczony parkiet. Remont niedawno zrobili, parkiet z importu.
Porucznik R偶ewski rzek艂 na to:
- To mo偶e Natasz臋 popie艣膰my, podnie膰my - jak si臋 ona podnieci, pojawi si臋 艣luz, wtedy j膮 do kuchni przepchamy, a w kuchni parkiet i tak do wymiany.

Pukanie do drzwi:...

Pukanie do drzwi:
- Otwiera膰, policja!
- A co, jeste艣cie zamkni臋ci?

Ameryka艅ski farmer rozmawia...

Ameryka艅ski farmer rozmawia z polskim rolnikiem. Amerykanin m贸wi:
- Wiesz, jak rano wsi膮d臋 do swojego samochodu, to do wieczora do ko艅ca swojej farmy nie dojad臋...
- Ja te偶 mam taki samoch贸d...

Wybra艂 si臋 mieszkaniec...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W po艣redniaku urz臋dnik...

W po艣redniaku urz臋dnik pyta m艂od膮 dziewczyn臋:
- Gdzie pani do tej pory pracowa艂a?
- W barze.
- A na jakim stanowisku?
- By艂am pomywaczk膮. Wydawa艂am dla sto艂贸wki czyste naczynia i
sztu膰ce.
- A dlaczego pani zrezygnowa艂a?
- Bo po tygodniu sko艅czy艂y si臋 czyste naczynia i sztu膰ce.

Pewna kobieta mia艂a mani臋...

Pewna kobieta mia艂a mani臋 chowania do szafy zu偶ytych podpasek. Kiedy艣 le偶a艂a w 艂贸偶ku z kochankiem i by艂o im dobrze. Nagle s艂yszy, 偶e m膮偶 wraca z tygodniowej delegacji. Wi臋c kaza艂a kochankowi wle藕膰 do szafy. M膮偶 spragniony mi艂o艣ci nie wychodzi艂 z 艂贸偶ka dzie艅, dwa, trzy, pi臋膰... Po pi臋ciu dniach ruszy艂 si臋 do 艂azienki, a 偶ona korzystaj膮c z chwili otworzy艂a szaf臋 i ujrza艂a swego kochanka. Zdumiona rado艣nie zakrzykn臋艂膮:
- Ty 偶yjesz! Na co kochanek:
- No... gdyby nie te kanapki z d偶emem...

W kosmos wys艂ano ma艂p臋...

W kosmos wys艂ano ma艂p臋 i policjanta. Pierwsz膮 kopert臋 z zadaniami
otworzy艂a ma艂pa:
"Nacisn膮c przycisk, w艂膮czy膰 akumulatory, przeprowadzi膰 badania".
Po chwili, kopert臋 przeznaczon膮 dla siebie otworzy艂 policjant:
"Nakarmi膰 ma艂p臋, po艂o偶y膰 si臋 spa膰".

Na pla偶y dla nudyst贸w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Hrabia po d艂u偶szym pobycie...

Hrabia po d艂u偶szym pobycie za granica wraca do swoich posiad艂o艣ci. Na dworcu
czeka na niego zaprz臋g koni i wierny s艂uga Jan.
- No i c贸偶 tam zdarzy艂o si臋 nowego we dworze podczas mojej nieobecno艣ci, Janie?
- Nic nowego Ja艣nie Panie... no mo偶e tylko to, 偶e Azorek zdech艂.
- Azorek ?! M贸j ulubiony pies? Jak to si臋 sta艂o?
- Ano na偶ar艂 si臋 ko艅skiej padliny, to i zdech艂.
- A sk膮d we dworze ko艅ska padlina?
- Konie si臋 poparzy艂y, to zdech艂y.
- Jak to konie si臋 poparzy艂y ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak si臋 stajnia pali艂a.
- A kto podpali艂 stajnie?
- Nikt, od p艂on膮cego dworu si臋 zaj臋艂a.
- Na mi艂o艣膰 boska, to i dw贸r sp艂on膮艂? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. 艢wieczka przy trumnie te艣cia Pana hrabiego si臋 przewr贸ci艂a i firany si臋 zaj臋艂y.
- Och! A czemu m贸j te艣膰 umar艂?
- Bo Ja艣nie Pani uciek艂a z tym oficerem, co si臋 z nim od trzech lat spotyka艂a.
- Spotyka艂a si臋 od trzech lat?! To przecie偶 nic nowego!
- W艂a艣nie m贸wi艂em, Ja艣nie Panie, 偶e nie zdarzy艂o si臋 nic nowego