#it
emu
psy
syn

Na imprezie kole偶anka...

Na imprezie kole偶anka [K] k艂贸ci si臋 ze swoim bratem [B].
K - Nie mo偶na tak generalizowa膰, przecie偶 nie ka偶dy murzyn musi by膰 od razu z艂odziejem! Na przyk艂ad taki Michael Jackson: przecie偶 on od kiedy mia艂 pi臋膰 lat musia艂 ci臋偶ko pracowa膰 i zarabia膰! Co prawda ojciec zmusza艂 go do tego terrorem...
B - Widzisz?! Ukrad艂 w艂asnemu synowi dzieci艅stwo!

Do windy wchodzi blondynka...

Do windy wchodzi blondynka z m臋偶czyzn膮. Facet pyta :
-Na drugie?
-Aneta. - Odpowiada blondynka.

Telefon do kliniki chirurgii...

Telefon do kliniki chirurgii plastycznej:
- Robi膮 pa艅stwo operacje odtworzenia b艂ony dziewiczej?
- Tak, przeprowadzamy takie operacje.
- A do kt贸rego miesi膮ca ci膮偶y to ma sens?

Trzech sprzedawc贸w przechwala...

Trzech sprzedawc贸w przechwala si臋 osi膮gni臋ciami:
- Ja sprzeda艂em wie偶臋 stereo g艂uchemu - m贸wi jeden.
- A ja sprzeda艂em rakiet臋 tenisow膮 bezr臋kiemu - m贸wi drugi.
- A ja sprzeda艂em milicjantowi zegar z kuku艂k膮 - m贸wi trzeci.
- No i co w tym dziwnego? - dziwi膮 si臋 koledzy.
- Bo do tego upchn膮艂em mu worek karmy dla ptak贸w.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze,strasznie bol膮 mnie bimbole.
- Niech si臋 pan rozbierze,obejrzymy (ogl膮da).
- Hmmm... Nie wiem co to mo偶e by膰,trzeba b臋dzie zrobi膰 badania krwi i moczu. Ma pan tu skierowanie do laboratorium, przyjdzie pan pojutrze z wynikami badania.
Facet poszed艂 do tego laboratorium, zrobi艂 badania odebra艂 wyniki. Nast臋pnego dnia siedzi z kumplem w barze i opowiada mu jak go te bimbole bol膮 i 偶e jutro idzie do lekarza z wynikami. Kumpel - jako 偶e kiedy艣 troch臋 si臋 interesowa艂 medycyn膮 - m贸wi:
- S艂uchaj,ja si臋 na tym troch臋 znam,poka偶 mi te wyniki z laboratorium, ja ju偶 dzisiaj powiem co ci jest.
Obejrza艂 uwa偶nie te karteluszki z laboratorium.
- Uuuuu, stary, przeJe***e masz..... Zobacz co ci tu napisali!!!!
- ?
- AB.
- Co to znaczy?
- Amputowa膰 Bimbole... Ale to jeszcze nie koniec z艂ych wie艣ci, patrz tu dalej jest napisane Rh
- Czyli??
- Razem z ch**em!

W ksi臋garni:...

W ksi臋garni:
- Poprosz臋 co艣 do czytania.
- Co艣 lekkiego?
- Niekoniecznie, mam samoch贸d przed sklepem.

Ma艂a wioska gdzie艣 na...

Ma艂a wioska gdzie艣 na Kaukazie, zamieszkana i przez prawos艂awnych, i przez muzu艂man贸w. W czasie modlitwy wchodzi pop do meczetu. Pop ca艂y zakrwawiony, ledwo si臋 na nogach trzyma, ale m贸wi:
- Jest jaki艣 odwa偶ny muzu艂manin?
Muzu艂manie patrz膮 si臋 po sobie, po d艂u偶szej chwili wychodzi jeden chwacko zbudowany. Wychodz膮 z popem przed meczet. Tam pop t艂umaczy:
- Wczoraj u nas by艂o 艣wi臋to i my艣my sobie troszk臋 popili. Dzisiaj 偶ona m贸wi: "Zar偶nij barana". Pr贸bowa艂em, ale tylko go naci膮艂em. Krwi膮 wszystko zachlapa艂, wyrwa艂 si臋, biega po wybiegu. Sam go nie z艂api臋. 呕ona poradzi艂a, 偶ebym muzu艂manina do pomocy poszuka艂, bo wy nie pijecie.
Poszli razem. Biega wielki baran po obej艣ciu, pr贸buj膮 go to tak, to siak z艂apa膰. Par臋 razy by艂o ju偶 prawie-prawie, ale si臋 nie uda艂o, tylko ich obu juch膮 pobrudzi艂 jeszcze bardziej. W ko艅cu muzu艂manin m贸wi do popa:
- Sami nie damy rady. Trzeba jeszcze kogo艣 do pomocy. Id藕 do meczetu.
Pop poszed艂. Wchodzi do meczetu. Jeszcze bardziej okrwawiony, jeszcze bardziej zdyszany... i sam. I pyta:
- Jest jaki艣 odwa偶ny muzu艂manin?
Muzu艂manie patrz膮 si臋 po sobie, po d艂u偶szej chwili wychodzi najstarszy z nich, kl臋ka przed popem i m贸wi:
- Ty 偶e艣 ostatniego zareza艂. My艣my tu wszyscy na chrzest ju偶 gotowi.

Siedzi Krzy艣 na 艂awce...

Siedzi Krzy艣 na 艂awce w parku i nagle siada obok niego kobieta w ci膮偶y, a Krzy艣 si臋 pyta:
- Dlaczego ma pani taki du偶y brzuch?
- Bo mam tam dziecko.
- A kocha je pani?
- Tak.
- To dlaczego pani je zjad艂a?

Dw贸ch Kaszub贸w pojecha艂o...

Dw贸ch Kaszub贸w pojecha艂o do Niemiec.
Widz膮c polsk膮 rejestracj臋 policjant niemiecki postanowi艂 ich wylegitymowa膰.
Zatrzymuje ich i m贸wi:
- Pasporte
Na to jeden z Kaszub贸w:
- Ku艣nij nas w 偶ec (poca艂uj nas w dup臋)
Na to zdziwiony policjant pyta:
- Was?(co?)
Kaszub:
- Jo jo mnie i Bronka