#it
emu
hit
psy
syn

Na parkiecie go艣膰 ta艅czy...

Na parkiecie go艣膰 ta艅czy wolnego z cygank膮. Przytulaj膮 si臋 tak z minut臋 i nagle cyganka m贸wi:
- Nied艂ugo umrzesz.
- Jak to! Sk膮d wiesz? - pyta przera偶ony go艣ciu
- Bo czuje tw贸j koniec.

Mam dow贸d w kszta艂cie...

Mam dow贸d w kszta艂cie ko艂a, ze zdj臋ciem w rogu.

Wi臋zie艅 opowiada koledze...

Wi臋zie艅 opowiada koledze spod celi:
- Moje ma艂偶e艅stwo przez ca艂e lata uk艂ada艂o si臋 wzorowo... A偶 moja 偶ona dowiedzia艂a si臋 o li艣cie go艅czym z nagrod膮...

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich...

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich siedzi w okopie. Noc. Nagle s艂ycha膰 niesamowite grzmienie, huki przera藕liwe. Jeden pyta przera偶ony
- "Czy to burza?". Na to kolego obok szepcze:
- "Nie, to niemiecka artyleria". Na to tamten:
- "A, to dobrze, bo ja si臋 bardzo boj臋 burzy".

Wchodzi do autobusu niski,...

Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie "napakowany" szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero"! - powiedzia艂, potrz膮saj膮c g艂ow膮. - I nie kasuje bilet贸w! - doda艂.
Kierowca spojrza艂 w lusterko, ale kiedy zobaczy艂 napakowanego g贸wniarza, nic nie powiedzia艂 tylko ruszy艂 dalej.
Za tydzie艅 zn贸w do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero" i nie kasuje bilet贸w!
Kierowca zn贸w spogl膮da w lusterko, ale we藕 i zwr贸膰 takiemu uwag臋, jeszcze g臋b臋 obije. Trudno - jedzie dalej.
Sytuacja powt贸rzy艂a si臋 przez kilka nast臋pnych tygodni. Kierowca w ko艅cu nie wytrzyma艂; wzi膮艂 3 miesi膮ce bezp艂atnego urlopu, zacz膮艂 chodzi膰 na si艂owni臋, boks, zacz膮艂 bra膰 koks, 膰wiczy艂 bez ustanku. Rozr贸s艂 si臋 tak, 偶e jak wr贸ci艂 do pracy koledzy go nie poznali.
Wsiada do autobusu, jedzie w tras臋 i my艣li: "Niech teraz ten gnojek tylko spr贸buje tego co poprzednio". Na kt贸rym艣 przystanku wsiada znajomy szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero" i nie kasuje bilet贸w.
Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z g贸ry:
- A to niby, cholera, dlaczego?!!
- Bo mam miesi臋czny...

呕yd wraca sporo wcze艣niej...

呕yd wraca sporo wcze艣niej z pracy do domu i zastaje 偶on臋 w wiadomej sytuacji z s膮siadem z naprzeciwka. Staje nad przy艂apanymi kochankami, kr臋ci z niesmakiem g艂ow膮:
- Panie Mandelbaum! Ja si臋 panu dziwi臋, naprawd臋 si臋 dziwi臋. Ja musz臋, ale pan?!

Trzech kolesi zastanawia...

Trzech kolesi zastanawia si臋 jak rozdzieli膰 miedzy sob膮 skrzynk臋 jab艂ek. Jeden rzuci艂 pomys艂, ze b臋d膮 wymy艣la膰 wierszyki, kto wymy艣li ten bierze 1 jab艂ko.
Zaczyna pierwszy:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze, ja bior臋 jab艂ko pierwsze"
Drugi m贸wi:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze d艂ugie, ja bior臋 jab艂ko drugie".
Trzeci my艣li, my艣li i m贸wi:
- "A ch** wam wszystkim w dupe, ja bior臋 jab艂ek ca艂膮 kup臋"

Spotykaj膮 si臋 dwie smoczyce....

Spotykaj膮 si臋 dwie smoczyce. Przyjaci贸艂ki od 100 lat.
- Chod藕 pop艂ywa膰 w jeziorku.
- Nieee.
- No chod藕.
- Nie.
- No chod藕 co jeste艣 taka.
- Nie no, nie mog臋.
- Ale czemu?
- A bo mam takie co艣...
- No ale co, gadaj.
- Nie...
- No gadaj przecie偶 si臋 przyja藕nimy si臋 ju偶 tyle lat.
- No. Mam okres.
- To ty nie u偶ywasz owiec?

Fizyka: - Prosz臋 wyj膮c...

Fizyka: - Prosz臋 wyj膮c zeszyty i temat zapisa膰 na kartce.

Rozmawia dw贸ch pracownik贸w...

Rozmawia dw贸ch pracownik贸w Microsoftu
-Jak d艂ugo przemawia艂 BillGates?
-Trzy godziny.
-A o czym m贸wi艂?
-Tego nie powiedzia艂.