Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

Pi臋kny prezenter telewizyjny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Po ca艂onocnym locie ze...

Po ca艂onocnym locie ze Stan贸w, kobieta z o艣miorgiem dzieci (wszystkie poni偶ej 11 roku 偶ycia) wysiad艂a z samolotu na lotnisku we Frankfurcie - jej celem by艂a ameryka艅ska baza wojskowa, w kt贸rej s艂u偶y艂 jej m膮偶. Ci膮gn膮c ze sob膮 ogromn膮 ilo艣膰 baga偶y ca艂a 9-ka znalaz艂a si臋 przed celnikiem. M艂ody celnik spojrza艂 z niedowierzaniem w oczach na "wycieczk臋" i spyta艂:
- Czy te wszystkie dzieci i ca艂y ten baga偶 nale偶y do Pani?
- Tak - odpar艂a kobieta, z g艂o艣nym westchni臋ciem - to wszystko moje...
Celnik przyst膮pi艂 zatem do rutynowej kontroli:
- Czy ma pani ze sob膮 jaki艣 alkohol, narkotyki lub bro艅 ?
- Prosz臋 pana - odpar艂a spokojnie kobieta - gdybym mia艂a kt贸r膮kolwiek z tych rzeczy, ju偶 dawno bym jej u偶y艂a.

Do szefa przychodzi pracownik....

Do szefa przychodzi pracownik.
-Chc臋 dosta膰 podwy偶k臋!Bij膮 si臋 o mnie trzy inne firmy!
-A m贸g艂by pan zdradzi膰 jakie?
-Elektrownia,gazownia i telekomunikacja.

Do lasu przyje偶d偶a le艣niczy...

Do lasu przyje偶d偶a le艣niczy aby co艣 upolowa膰. Po d艂u偶szym czasie dostrzega w krzakach ruch, strzela a z krzak贸w wyskakuje mi艣 i mowi:
- Le艣niczy, u nas w lesie panuje taka zasada - nie trafiasz robisz loda.
No i lesniczy pokornie zrobi艂 dobrze misiowi i zdenerwowany wr贸ci艂 do domu potrenowa膰 strzelanie. Wraca po tygodniu i sytuacja si臋 powtarza - strzela, nie trafia i znow wyskakuje mi艣 i m贸wi:
- No le艣niczy....znasz zasady!
I znow le艣niczy po zrobieniu dobrze misiowi wraca do domu i 膰wiczy na strzelnicy ca艂y miesi膮c aby odegrac si臋 misiowi. Wraca po miesi膮cu zdeterminowany. Zn贸w dostrzega ruch w krzakach, a wiec oddaje strza艂 a z krzak贸w wyskakuje mi艣 i m贸wi:
- No le艣niczy... ty tu chyba nie na polowanie przyje偶d偶asz!

Wybra艂 si臋 facet na wycieczk臋...

Wybra艂 si臋 facet na wycieczk臋 po Polsce. W jednym z miast wszed艂 do sklepu w celu kupienia jakiej艣 ciekawej suweniry. Sklepik by艂 ma艂y, ale mie艣ci艂o si臋 w nim chyba wszystko - od poczt贸wek, przez doniczki i antyki, a偶 po magiczne kamienie. Facet si臋 rozgl膮da, nie mo偶e si臋 na nic zdecydowa膰. Lecz nagle jego wzrok pad艂 na drewnian膮 figurk臋 kota i patrzy na cen臋 - Figurka kota 10z艂, Historia kota - 1000z艂. Facet, nie namy艣laj膮c si臋 d艂ugo, wzi膮艂 figurk臋 i podszed艂 do lady. Stary subiekt zapyta艂:
- Z histori膮 czy bez?
- Daj se pan spok贸j, bior臋 kota i wychodz臋.
Stary u艣miechn膮艂 si臋 pod nosem:
- Tak pan teraz m贸wi... I tak pan przyjdzie po histori臋...
Facet nie powiedzia艂 ju偶 nic, tylko pomy艣la艂, jak mo偶na by膰 tak poj***nym i p艂aci膰 1000z艂 za jak膮艣 tam histori臋 kota. Zap艂aci艂, podzi臋kowa艂 i wyszed艂. I nagle zacz臋艂y si臋 dzia膰 dziwne rzeczy. Id膮c z figurk膮 w torbie, us艂ysza艂 miauczenie kot贸w. Potem zobaczy艂, 偶e idzie za nim jaki艣 kot. Potem nast臋pny. I nast臋pny. I jeszcze inny. Z ka偶dego zakamarka wy艂ania艂y si臋 koty i sz艂y za facetem, kt贸ry kupi艂 figurk臋 kota. Kole艣 troch臋 si臋 przestraszy艂 i zacz膮艂 ucieka膰. Koty za nim. Przyspieszy艂. Koty za nim. Zwolni艂. Koty te偶 zwolni艂y. Stan膮艂. I wok贸艂 niego stan臋艂o kilkaset kot贸w.
No k***a, co jest?! O co w tym chodzi?!
Niewiele my艣l膮c, facet wyci膮gn膮艂 z torby t臋 figurk臋 i wrzuci艂 j膮 do rzeki. Wszystkie koty skoczy艂y te偶 do wody i wszystkie si臋 utopi艂y. Facet wytrzeszczy艂 oczy ze zdumienia. Chwil臋 sta艂 jak wryty, ale nagle pogna艂 w stron臋 sklepiku, w kt贸rym by艂 wcze艣niej. Wpada zdyszany do 艣rodka, a stary subiekt zacz膮艂 rechota膰.
- Heheheh ehehheh, wiedzia艂em, 偶e pan przyjdzie po histori臋...
- Panie! - przerwa艂 facet. - j***膰 t臋 histori臋!!! Ma pan mo偶e figurk臋 cygana?

DEKALOG BURDELMAMY...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedzi w wi臋zieniu haker...

Siedzi w wi臋zieniu haker komputerowy. Podchodzi do niego inny wi臋zie艅 i m贸wi:
- Ty stary, grypsujesz?
Na to haker:
- Ja w 偶yciu 偶adnej gry nie zepsu艂em.

Na spacerze z psami spotyka...

Na spacerze z psami spotyka si臋 dw贸ch go艣ci. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Postanowili p贸j艣膰 do pobliskiego lokalu na kaw臋. Facet z dobermanem stwierdza:
- Ale tam jest napis, 偶e nie mo偶na wchodzi膰 z psami.
- Za艂o偶ymy czarne okulary i b臋dziemy udawa膰 niewidomych z psami przewodnikami.
Tak te偶 zrobili. Do stolika przy kt贸rym usiedli podchodzi do kelner i zwraca si臋 do w艂a艣ciciela dobermana:
- Przykro mi prosz臋 pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadza膰 ps贸w.
- Ale to m贸j pies przewodnik!
- Przecie偶 dobermany nie s膮 psami przewodnikami!
- Jak to nie? S膮 艣wietnymi przewodnikami! S膮 艣wietnie u艂o偶one i zapewniaj膮 bezpiecze艅stwo.
- Dobrze, przepraszam, nie wiedzia艂em - wycofuje si臋 kelner i nagle zauwa偶a drugiego psa.
- Prosz臋 pana, tu nie wolno wprowadza膰 ps贸w!
- Ale to jest m贸j pies przewodnik!
- O nie. Mog臋 uwierzy膰 w dobermana jako psa przewodnika, ale w ratlerka nie uwierz臋!
- Co? Dali mi ratlerka?...

Na cyrkowej arenie odbywa...

Na cyrkowej arenie odbywa si臋 mro偶膮cy krew w 偶y艂ach numer: artysta chwyta za grzyw臋 najwi臋kszego lwa, wk艂ada sw膮 g艂ow臋 do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyci膮ga z kieszeni w艂贸czk臋 i zaczyna robi膰 na drutach. Po jakim艣 czasie wyjmuje sw膮 g艂ow臋 z paszczy lwa i pokazuje publiczno艣ci zrobiony na drutach szalik. Publiczno艣膰 jest zachwycona, na aren臋 sypi膮 si臋 kwiaty.
- Dzi臋kuj臋 - m贸wi artysta. - A mo偶e kto艣 z pa艅stwa potrafi艂by to zrobi膰? Z trzeciego rz臋du wstaje jaka艣 babcia i wo艂a:
- Ja! Z w艂贸czki nie takie rzeczy ju偶 robi艂am!