Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

Dw贸ch 偶ebrak贸w siedzi...

Dw贸ch 偶ebrak贸w siedzi na chodniku we W艂oszech. Jeden z nich trzyma du偶y krzy偶, a drugi du偶膮 gwiazd臋 Dawida. Obaj trzymaj膮 wyci膮gni臋te kapelusze na datki pieni臋偶ne. Ludzie przechodz膮, spogl膮daj膮 d艂ugo na 偶ebraka z Gwiazd膮 Dawida, ale nikt mu nic nie wrzuca, natomiast za ka偶dym razem zbiera co艣 偶ebrak z krzy偶em. Idzie zakonnik, stan膮艂 i z daleka przygl膮da si臋 偶ebrakom.
W ko艅cu podchodzi do tego z gwiazd膮 Dawida i m贸wi:
- Nie zdajesz sobie sprawy, 偶e to chrze艣cija艅ski kraj? Nie otrzymasz tu 偶adnej ja艂mu偶ny, trzymaj膮c gwiazd臋 Dawida.
呕ebrak zwraca si臋 do tego z krzy偶em:
- Ty, Jakow, patrz, kto pr贸buje nas uczy膰, jak si臋 robi interes.

Okres i wyp艂ata... jedno...

Okres i wyp艂ata... jedno i drugie jest co miesi膮c, a jak nie ma to znaczy, 偶e kto艣 was zdrowo wyrucha艂...

M膮偶 kupi艂 偶onie now膮...

M膮偶 kupi艂 偶onie now膮 teflonow膮 patelni臋.
Ta oczywi艣cie j膮 przypali艂a. Walczy z ni膮, nie mo偶e jej domy膰.
Wzi臋艂a n贸偶 i skrobie. W tym czasie wchodzi m膮偶.
- Czemu szorujesz no偶em po teflonie?!!!
A 偶ona
- sam jeste艣 poteflon!

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra...

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra bl膮dynka od yety ? Yety kiedy艣 widziano a m膮drej bl膮dynki nigdy nie widziano

Na policj臋 wpada zziajany...

Na policj臋 wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A by艂 po艣wi臋cony?
- Nie.
- To nie ma przest臋pstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

- Jakie jest najwieksze...

- Jakie jest najwieksze zmartwienie dresa??
- Jad膮c autem nie moze wystawic obu 艂okci za okno.........
Planowano produkcj臋 samochodu tak w膮skiego, by to by艂o mozliwe...........jednak projekt nie przeszed艂, dlaczego??
- poniewa偶 na tylnej szybie nie mie艣ci艂 sie napis PIONEER.........

Z艂odziej w艂ama艂 si臋 do...

Z艂odziej w艂ama艂 si臋 do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu 艂upu. W pewnym momencie odzywa si臋 g艂os:
- Jezus ci臋 widzi...
Z艂odziej zblad艂 cho膰 w panuj膮cych ciemno艣ciach i tak niewiele by艂o wida膰. Co jest - pomy艣la艂 - dom mia艂 by膰 pusty do ko艅ca tygodnia...
- Jezus ci臋 widzi... - g艂os odzywa si臋 znowu.
Pe艂en obaw z艂odziej skierowa艂 艣wiat艂o latarki w stron臋 sk膮d dolatywa艂 g艂os i odetchn膮艂 z ulg膮. W klatce na dr膮偶ku hu艣ta艂a si臋 papuga...
- Cze艣膰 - odezwa艂a si臋 papuga - mam na imi臋 Maria...
- Maria? He, he - za艣mia艂 si臋 z艂odziej- Maria to bardzo g艂upie imi臋 szczeg贸lnie jak dla ptaka.
- Mo偶e i tak ale jeszcze g艂upsze jest Jezus dla dobermana...