Na sali s─ůdowej:...

Na sali s─ůdowej:
- Czy oskar┼╝ony dawa┼é ┼Ťwiadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal m├│wimy o narkotykach?

Przygoda z przewodnikiem....

Przygoda z przewodnikiem.

Dwaj tury┼Ťci stoj─ů nad przepa┼Ťci─ů i rozmawiaj─ů:
- Wiesz,tydzień temu dokładnie w tym miejscu spadł mój przewodnik.
- I ty tak spokojnie o tym m├│wisz?.
- Nie ma się czym przejmować.Był już stary,wymięty i brakowało w nim kilku kartek.

W firmie znaleziono niemowl─Ö...

W firmie znaleziono niemowl─Ö !!!

Niezw┼éocznie zbadano i wyja┼Ťniono, czy znalezione niemowl─Ö jest produktem danej firmy i czy przy jego produkcji brali udzia┼é pracownicy tej┼╝e firmy

Wyniki :

Po trwaj─ůcych cztery tygodnie badaniach stwierdzono, ┼╝e niemowl─Ö w ┼╝adnym razie nie mo┼╝e by─ç produktem badanej firmy.

Uzasadnienie :
1. W naszej firmie nigdy nic nie zostało zrobione z własnej inicjatywy;
2. W naszej firmie nigdy dwie osoby nie pracowały wspólnie z takim zaangażowaniem;
3. W naszej firmie nie zrobiono nigdy czego┼Ť, co by mia┼éo r─Öce i nogi;
4. W naszej firmie nie by┼éo jeszcze przypadku , by co┼Ť by┼éo gotowe ju┼╝ po 9 miesi─ůcach.

Pukanie do bram raju.Otwiera...

Pukanie do bram raju.Otwiera ┼Ťw.Piotr.Przed nim stoi pi┼ékarz.
- Kto┼Ť ty?. - pyta ┼Ťw.Piotr.
- Jestem piłkarzem naszej reprezentacji!.
- To jak trafi┼ée┼Ť do bramy?.

Ziewaj─ůca solenizantka...

Ziewaj─ůca solenizantka nie jest zadowolona z tego, i┼╝ go┼Ťcie zasiedzieli si─Ö u niej zbyt d┼éugo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi s┼éuchawk─Ö, przez chwil─Ö s┼éucha, po czym odk┼éada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze stra┼╝y po┼╝arnej. M├│wili, ┼╝e w domu kt├│rego┼Ť z was wybuch┼é po┼╝ar. Niestety, nie dos┼éysza┼éam u kogo...

Do oddziału bankowego...

Do oddziału bankowego po remoncie wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi krzyczy:
-Co to jest? Co to ma znaczy─ç?!
Menad┼╝er banku podpytuje:
-W czym mog─Ö panu pom├│c?
-Co to za zmiany? Dlaczego pomalowano cały budynek?
Pracownik odpowiada:
-Dzi─Öki temu nasza plac├│wka wygl─ůda ┼éadniej i schludniej, aby nasi klienci czuli si─Ö lepiej..
-Ale tam przy bankomacie mia┼éem zapisany na ┼Ťcianie numer PIN, a teraz ju┼╝ go nie pami─Ötam!

Kowalski zostaje wezwany...

Kowalski zostaje wezwany przed oblicze egzekutywy.
- Ok┼éamali┼Ťcie nas. Gdy wst─Öpowali┼Ťcie do partii, to w ankiecie personalnej napisali┼Ťcie, ┼╝e wasz ojciec przed wojn─ů by┼é g├│rnikiem. Tymczasem dowiedzieli┼Ťmy si─Ö, ┼╝e by┼é w┼éa┼Ťcicielem domu publicznego.
- To prawda, ale tatu┼Ť zawsze m├│wi┼é, ┼╝e ten burdel to prawdziwa kopalnia z┼éota

Żona zaprosiła sobie...

┼╗ona zaprosi┼éa sobie kochanka na wiecz├│r. Niespodziewanie rozlega si─Ö dzwonek u drzwi - oczywi┼Ťcie m─ů┼╝. Spanikowany facet, go┼éy, chowa si─Ö do szafy. Mija godzina, dwie, trzy - go┼Ťciu doczeka┼é do nocy... Cichutko uchyla szaf─Ö - ok, wszyscy ┼Ťpi─ů - mo┼╝na spada─ç. A ┼╝e by┼é na golasa ubra┼é si─Ö w futro kochanki. Niestety - m─ů┼╝ dopiero przysypia┼é i us┼éysza┼é jaki┼Ť szmer, otwiera oko i widzi w ┼Ťwietle ulicznych latarni posta─ç wy┼éa┼╝─ůc─ů z szafy:
- Kto ty jeste┼Ť ??????
- Mol
- A futro ?????
- Zjem w domu...