Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

S膮siad spotyka s膮siadk臋...

S膮siad spotyka s膮siadk臋 w ogr贸dku przed domem.
- Jak pan, panie s膮siedzie to robi, 偶e te pa艅skie pomidorki takie du偶e, 艂adne i czerwone? - pyta s膮siadka.
- Bo ja mam na nie taki w艂asny patent: wychodz臋 wcze艣nie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy 艣pi膮, zrzucam ten szlafrok, przechadzam si臋 mi臋dzy grz膮dkami, no i te pomidorki tak si臋 do mnie pi臋knie rumieni膮. To wszystko.
S膮siadka zrobi艂a tak samo, przez miesi膮c przechadza艂a si臋 nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka si臋 z s膮siadem:
- I co? Dzia艂a m贸j patent? - pyta s膮siad.
- Wie pan... Pomidorki jakie by艂y, takie s膮... Ale og贸ry to taaaakie!

Jad膮 wariaci autobusem...

Jad膮 wariaci autobusem i zepsu艂 si臋 autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca by艂 normalny i poszed艂 zobaczy膰 co si臋 zepsu艂o. Idzie jeden wariat i m贸wi:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
- A id藕 mi st膮d wariacie - odpowiada kierowca.
Przychodzi po raz drugi i m贸wi:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
- A id藕 mi st膮d wariacie - odpowiada kierowca.
Sytuacja powtarza si臋 po raz trzeci a wariat m贸wi to samo:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
Zdenerwowany kierowca pyta si臋:
- No co?
- Autobus.

Z dziennika kobiety:...

Z dziennika kobiety:
Dzie艅 1. Postanowi艂am przej艣膰 na diet臋.
Dzie艅 2. Postanowi艂am nie podejmowa膰 pochopnych decyzji.

Czterosilnikowy samolot...

Czterosilnikowy samolot leci do Gda艅ska, a偶 tu nagle zepsu艂 si臋 jeden silnik, odzywa si臋 pilot statku powietrznego:
- Prosz臋 pa艅stwa w naszym czterosilnikowym samolocie jeden si臋 zepsu艂, ale prosz臋 si臋 o nic nie martwi膰 i zachowa膰 spok贸j, gdy偶 nic si臋 nie dzieje z艂ego, jedynie nasz przylot b臋dzie op贸藕niony o godzin臋.
Lec膮 dalej, za chwil臋 2 silnik si臋 spali艂, na to wybrzmiewa g艂os pilota z g艂o艣nik贸w:
- Prosz臋 pa艅stwa w naszym czterosilnikowym samolocie drugi silnik zgas艂, ale prosz臋 by膰 spokojnym, dotrzemy do Gda艅ska 2 godziny p贸藕niej.
Lec膮 dalej.
Za jaki艣 czas 3 silnik wysiad艂, odzywa si臋 g艂os pilota:
- Prosz臋 pa艅stwa w naszym czterosilnikowym samolocie sp艂on膮艂 trzeci silnik, ale wszystko jest pod kontrol膮, b臋dziemy mieli op贸藕nienie trzy godziny.
Na to odzywa si臋 pijany jegomo艣膰:
- zaraz kurde czwarty wysi膮dzie i b臋dziemy tak lata膰 i lata膰.

On napisa艂 jej na GG:...

On napisa艂 jej na GG:
- mog臋 si臋 z Tob膮 um贸wi膰 na randk臋?
Ona zacz臋艂a krzycze膰 z rado艣ci, skaka膰 po 艂贸偶ku, zrobi艂a rundk臋 wok贸艂 pokoju, piszcz膮c wniebog艂osy, po czym usiad艂a z powrotem przed komputerem i napisa艂a:
- Hmmmmm... zastanowi臋 si臋.

艢lepy facet stoi na rogu...

艢lepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podni贸s艂 nog臋 i nasika艂 na jego spodnie. Facet si臋gn膮艂 do kieszeni i wyj膮艂 psi przysmak. Ciekawski przechodzie艅, kt贸ry wszystko obserwowa艂, podbieg艂 do niego i powiedzia艂:
- Nie powinien pan tego robi膰. On niczego si臋 nie nauczy, je艣li b臋dzie pan nagradza艂 go za co艣 takiego!
艢lepiec na to:
- Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mord臋, 偶ebym m贸g艂 kopn膮膰 go w dup臋!

Puk! Puk! Puk! Kto tam!...

Puk! Puk! Puk! Kto tam! S膮siadki!
Nie ma siatek.

Dw贸ch j膮ka艂贸w za艂o偶y艂o...

Dw贸ch j膮ka艂贸w za艂o偶y艂o si臋, kt贸ry szybciej kupi fajki w kiosku.
Podchodzi pierwszy:
- pppppppoooppppprosz臋 mmmmmmaaaarrrllboro!
- 6,50 - odpowiada sprzedawczyni
Podchodzi drugi:
- pppppppoooppppprosz臋 mmmmmmaaaarrrllboro!
- z filtrem czy bez? - pyta sprzedawczyni
- tttyyyy kkkkuuurrrwooo!