emu
psy
syn

Na targu dla jaskiniowc├│w...

Na targu dla jaskiniowc├│w pot─Ö┼╝ny jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz banan├│w?
Sprzedawca spogl─ůda na wielkie d┼éonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy gar┼Ťcie z─Öb├│w mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech strac─Ö! Niech b─Öd─ů dwie gar┼Ťcie.
- Bior─Ö! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca si─Ö do synka: - Daj temu panu dwie gar┼Ťcie z─Öb├│w mamuta.

W szpitalu psychiatrycznym...

W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak si─Ö nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan B├│g.
Na to odzywa si─Ö g┼éos z s─ůsiedniego ┼é├│┼╝ka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.

Kowalski jak zwykle przyszedł...

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

Zachodzi facet do przyjaciela...

Zachodzi facet do przyjaciela i si─Ö ┼╝ali:
- Nie wiem co robić! Karaluchy się rozpleniły, nie mam na nich sposobu!
- Też miałem ten problem. Ale kupiłem kolorowe kredki.
- A po co? Pomogło?
- Jasne! Widzisz? Siedz─ů w k─ůcie i rysuj─ů...

W dzieci┼ästwie my┼Ťla┼éem,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi facio do apteki:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.