#it
emu
psy
syn

Na targu dla jaskiniowc├│w...

Na targu dla jaskiniowc├│w pot─Ö┼╝ny jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz banan├│w?
Sprzedawca spogl─ůda na wielkie d┼éonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy gar┼Ťcie z─Öb├│w mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech strac─Ö! Niech b─Öd─ů dwie gar┼Ťcie.
- Bior─Ö! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca si─Ö do synka: - Daj temu panu dwie gar┼Ťcie z─Öb├│w mamuta.

Entuzjastycznie nastawiony...

Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapuka┼é do pierwszych drzwi. Otworzy┼éa mu kobieta, lecz zanim zd─ů┼╝y┼éa co┼Ť powiedzie─ç ten wbieg┼é do domu, wpad┼é do salonu i zacz─ů┼é rozrzuca─ç po ca┼éym dywanie rozmokni─Öte krowie ┼éajna.
- Prosze pani, je┼╝eli ten wspania┼éy odkurzacz w cudowny i genialny spos├│b nie posprz─ůta tego, zobowi─ůzuj─Ö sie zje┼Ť─ç to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- W┼éa┼Ťnie si─Ö wprowadzi┼éam i elektrownia nie podpi─Ö┼éa jeszcze pr─ůdu.

Na Sylwestra dobrze si─Ö baw...

Na Sylwestra dobrze si─Ö baw
By nie wyszedł z Ciebie paw,
Bo jak wyjdzie to przesrane,
Całe ciuchy zarzygane
I nie mieszaj piwa, w├│dki,
Bo zarzygasz sobie butki Wink

Siedz─ů dwa Yeti przy...

Siedz─ů dwa Yeti przy jaskini, pod┼Ťpiewuj─ů sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj─ů mnie ju┼╝ te stare ┼Ťpiewki - m├│wi. - Znudzi┼éy mi si─Ö. Id┼║ no na d├│┼é, do miasta, wybadaj czego si─Ö teraz s┼éucha.
Młodszy schodzi z gór. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz─ůcym basem.
Sprzedawcy a┼╝ p┼éyty wypad┼éy z r─ůk na pod┼éog─Ö. Zblad┼é, g─Öb─Ö rozdziawi┼é, oczy wyba┼éuszy┼é i wycelowa┼é paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j─ůka┼é dr┼╝─ůcym g┼éosem. Prze┼ékn─ů┼é ┼Ťlin─Ö. - Ye... Ye...
Yeti machn─ů┼é zrezygnowany ┼éap─ů, odwr├│ci┼é si─Ö i wyszed┼é. Wr├│ci┼é w g├│ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci─ů┼╝ Beatlesi...

Wstyd przyzna─ç, ale Leon...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W sklepie....

W sklepie.
- Pani da dwie skrzynki w├│dki. 100 butelek piwa. 20 butelek Martini. 10 butelek whisky. 10 butelek tequili. Dwa kartony Marlboro i 100 prezerwatyw.
- Prosz─Ö.
- Dzi─Ökuj─Ö.
- Prosz─Ö pana! Prosz─Ö pana!!
- Zapomnia┼éem co┼Ť?
- Nie. Ale pan mnie we┼║mie ze sob─ů, co?

NO! NAM FACETOM SI─ś NIE PRZELEWA...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Wczoraj rano jeden...

- Wczoraj rano jeden facet w metrze pożerał mnie wzrokiem.
- I co dalej?
- Dzi┼Ť w nocy to ja go skonsumowa┼éam.

Ludzki mózg ewoluował...

Ludzki mózg ewoluował przed dwa miliardy lat!
Wyobra┼║cie to sobie... Ziemia okr─ů┼╝y┼éa s┼éo┼äce dwa miliardy razy!
Wow!
Wszystko po to aby┼Ťmy teraz mogli ogl─ůda─ç zdj─Öcia kot├│w w internecie.