emu
psy
syn

Nad ranem w wiejskiej...

Nad ranem w wiejskiej chacie chłop mówi do baby:
- Ba┼Ťka, albo ┼╝e┼Ť si─Ö odkry┼éa, albo ┼╝e┼Ť obory wczoraj nie domkn─Ö┼éa.

K─ůpie si─Ö mama w wannie,...

K─ůpie si─Ö mama w wannie, nagle bez uprzedzenia wbiega Ja┼Ť do ┼éazienki i zauwa┼╝y┼é czarn─ů kitk─Ö u mamy mi─Ödzy nogami.
- Mamo, co to jest? - pyta.
- A, to taka szczotka do czyszczenia - odpowiada mama.
- Aha, a wiesz mamo, ┼╝e tata ma te┼╝ tak─ů podobn─ů, tylko, ┼╝e na kiju. Sam widzia┼éem, jak wczoraj ciocia Wandzia ni─ů sobie z─Öby czy┼Ťci┼éa.

Sytuacja: małżeństwo...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wiesz, powiada facet...

Wiesz, powiada facet do faceta. Sprzedałem żony fortepian, będzie spokojniej w chacie i kupiłem jej saksofon.
- Jak to przecież też będzie hałasować.
- Ale przynajmniej ju┼╝ nie b─Ödzie ┼Ťpiewa─ç.

- Kochana ┼╝ono, mo┼╝e...

- Kochana ┼╝ono, mo┼╝e za┼Ťpiewasz co┼Ť dla go┼Ťci?
- Ale oni ju┼╝ przecie┼╝ zaczynaj─ů powoli wychodzi─ç.
- No w┼éa┼Ťnie... powoli...

Pewnego dnia pewna starsza...

Pewnego dnia pewna starsza dama przysz┼éa do Deutsche Bank z torb─ů pe┼én─ů pieni─Ödzy. Podesz┼éa do stanowiska i poprosi┼éa o prywatn─ů rozmow─Ö z prezesem banku, gdy┼╝ chcia┼éa otworzy─ç konto, a "prosz─Ö zrozumie─ç, chodzi o wielk─ů sum─Ö pieni─Ödzy"... Po d┼éugotrwa┼éych dyskusjach pozwolono starszej pani spotka─ç si─Ö z prezesem, bo w ko┼äcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spyta┼é o kwot─Ö, jak─ů starsza pani zamierza┼éa wp┼éaci─ç. Ona za┼Ť odpowiedzia┼éa, ┼╝e chodzi o 50 milion├│w EURO. Po czym otworzy┼éa torb─Ö, ┼╝eby go przekona─ç, i┼╝ tak jest w rzeczywisto┼Ťci. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieni─Ödzy:
- Szanowna pani, jestem zaskoczony ilo┼Ťci─ů pieni─Ödzy, jak─ů ma pani przy sobie! Jak pani tego dokona┼éa?
Klientka na to:
- Całkiem prosto. Zakładam się.
- Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?
Starsza pani odpowiada:
- C├│┼╝, o wszystko co mo┼╝liwe. Na przyk┼éad mog─Ö si─Ö z panem za┼éo┼╝y─ç o 25.000 EUR, ┼╝e pa┼äskie jaja s─ů kwadratowe!
Prezes za┼Ťmia┼é si─Ö g┼éo┼Ťno i powiedzia┼é:
- Przecie┼╝ to ┼Ťmieszne! W ten spos├│b nie mog┼éaby pani nigdy tak du┼╝o zarobi─ç.
- C├│┼╝, przecie┼╝ powiedzia┼éam, ┼╝e w ten spos├│b zarobi┼éam moje pieni─ůdze. By┼éby pan gotowy za┼éo┼╝y─ç si─Ö ze mn─ů?
- Ale┼╝ oczywi┼Ťcie - odpowiedzia┼é prezes (w ko┼äcu sz┼éo o kup─Ö pieni─Ödzy). - zak┼éadam si─Ö, o 25.000 EUR, ┼╝e moje jaja nie s─ů kwadratowe..
- Zak┼éad stoi, ale poniewa┼╝ stawk─ů s─ů du┼╝e pieni─ůdze, czy mog─Ö przyj┼Ť─ç jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, ┼╝eby sprawdzi─ç naocznie i przy ┼Ťwiadku?
- Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
Ca┼é─ů noc by┼é prezes niesamowicie nerwowy i sp─Ödzi┼é wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajduj─ů si─Ö w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. Pyta┼é ┼╝ony, a ta go zapewni┼éa, ┼╝e na pewno nie s─ů kwadratowe.
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów, po czym zwróciła się do prezesa:
- W celu przekonania si─Ö o tym czy Pa┼äskie jaja s─ů kwadratowe prosz─Ö o spuszczenie spodni...
Prezes opu┼Ťci┼é spodnie. Starsza pani nachyli┼éa si─Ö, spojrza┼éa uwa┼╝nie i spyta┼éa ostro┼╝nie, czy mo┼╝e dotkn─ů─ç jaj??
- No dobrze - odpowiedzia┼é prezes. 25.000 EUR s─ů tego warte i mog─Ö zrozumie─ç, ┼╝e chce si─Ö pani do ko┼äca przekona─ç.
Starsza pani ponownie si─Ö nachyli┼éa i wzi─Ö┼éa "pi┼éeczki" w swoje d┼éonie. Wtedy zauwa┼╝a prezes, ┼╝e prawnik zaczyna uderza─ç g┼éow─ů w ┼Ťcian─Ö. Prezes pyta wi─Öc:
- Co się stało z tym pani prawnikiem?
Na to starsza Pani:
- Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank.

Umieraj─ůcy m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:...

Umieraj─ůcy m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Obiecasz mi co┼Ť, kochanie?
- Co, m├│j najdro┼╝szy?
- Przyrzeknij, ┼╝e jak umr─Ö, nie b─Ödziesz si─Ö z nikim kocha─ç.
- A jak nie umrzesz?

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a
- Do kogo piszesz ten list ?
- Czemu pytasz ?
- Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie─ç!

Nowożeńcy w Paryżu:...

Nowożeńcy w Paryżu:
- Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
- Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.

Dwa małżeństwa spotkały...

Dwa ma┼é┼╝e┼ästwa spotka┼éy si─Ö na ma┼éym przyj─Öciu w domku letniskowym. Po udanej kolacji jeden z facet├│w zaproponowa┼é drugiemu, by zamienili si─Ö na noc ┼╝onami. Drugi pomy┼Ťla┼é: ,,A co tam, moja i tak ma okres'' - i zgodzi┼é si─Ö. M─Ö┼╝czy┼║ni uzgodnili jeszcze, ┼╝e przy ┼Ťniadaniu, pukaj─ůc w s┼éoik z d┼╝emem, dadz─ů sobie tajemne znaki, ile razy ka┼╝dy z nich mia┼é ┼╝on─Ö kolegi. Nazajutrz rano pierwszy z u┼Ťmiechni─Öt─ů twarz─ů stukn─ů┼é ┼éy┼╝eczk─ů w s┼éoik z d┼╝emem dwa razy. Drugi stukn─ů┼é raz w s┼éoik z d┼╝emem, a po chwili wahania jeszcze dwa razy w s┼éoik z nutell─ů.