Nauczycielka daje klasie...

Nauczycielka daje klasie zadanie:
-u艂贸偶cie zdanie zawieraj膮ce s艂owo ANANAS.
Pierwsza zg艂asza si臋 Ma艂gosia:
-Ananas jest zdrowym owocem.
P贸藕niej zg艂asza si臋 Pawe艂:
-Ananas ro艣nie na palmach.
Teraz ty Jasiu m贸wi nauczycielka.
A Jasiu na to:
-Basia pu艣ci艂a b膮ka A NA NAS leci smr贸d.

Sonda uliczna:...

Sonda uliczna:
- Czy pani zdaniem u偶ywanie poprawnej polszczyzny i pewno艣膰, 偶e u偶ywa si臋 tylko tych s艂贸w, kt贸rych faktycznie chce si臋 u偶y膰, jest wa偶na na co dzie艅?
- Nie, nie przywi膮zuj臋 do tego waginy.

Dzwoni Palikot do Biedronia...

Dzwoni Palikot do Biedronia
- Halo?!
- Gdzie jeste艣?
- W Kaliszu... a Ty?
- Na Grodzkiej...

Rozmowa na pierwszej...

Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakie艣 na艂ogi?
- Nie...
- A jakie艣 hobby?
- Lubi臋 ro艣liny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tyto艅, konopie.

Dziadek zabra艂 Jasia...

Dziadek zabra艂 Jasia pierwszy raz na rozpraw臋 s膮dow膮.
Jasio widz膮c po raz pierwszy adwokata ubranego w tog臋, pyta:
- A dlaczego ten pan jest ubrany jak kobieta?
- Bo b臋dzie zaraz d艂ugo m贸wi艂!

Mama t艂umaczy Jasiowi:...

Mama t艂umaczy Jasiowi:
- Trzeba by膰 grzecznym, 偶eby p贸j艣膰 do nieba!
- A co trzeba zrobi膰, 偶eby p贸j艣膰 do kina?

W czasie transmisji meczu...

W czasie transmisji meczu pi艂karskiego jeden z pi艂karzy przychodzi do sprawozdawcy radiowego i m贸wi:
- Panie redaktorze, mam pro艣b臋. Czy m贸g艂by pan wolniej m贸wi膰? My nie nad膮偶amy z gr膮!

Prosz臋 bilet do Krakowa.-m贸wi...

Prosz臋 bilet do Krakowa.-m贸wi dresiarz.
-Normalny?
-A co? Wygl膮dam na idiot臋?!

Stara m贸wi do m臋偶a:...

Stara m贸wi do m臋偶a:
- Id臋 na 10 minut do s膮siadki, pami臋taj co p贸艂 godziny powid艂a zamiesza膰!

Jasio praktykuje u fryzjera....

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ci臋ty, 偶e nie pogadasz. Przychodzi sta艂y klient i siada na fotelu. Szef m贸wi do Jasia:
- Masz go艣cia ogoli膰 elegancko, a spr贸buj go zaci膮膰 to dostaniesz w 艂eb.
Jasio dr偶膮cymi r臋kami zabiera si臋 do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew si臋 leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient da艂 si臋 udobrucha膰. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zaci膮艂 klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie g艂upi ch艂opiec, uchyli艂 si臋 i oberwa艂 klient. Szef przeprasza, kaja si臋. Klient znowu wybacza. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH, ucho spad艂o na pod艂og臋 ! Jasio rozgl膮da si臋 przestraszony i m贸wi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod st贸艂, bo nas szef pozabija.