Nauczycielka pyta dzieci...

Nauczycielka pyta dzieci o wygrane w grach hazardowych. Tania opowiada:
- Raz moi rodzice zebrali dziesi臋膰 etykietek od kawy i wygrali ekspres.
Masza opowiada:
- Raz moi rodzice zebrali dwadzie艣cia kapsli od fanty i wygrali koszulk臋.
Wowaczka opowiada:
- Raz m贸j ojciec odgad艂 trafnie sze艣膰 liczb!
- I co, i co? - pytaj膮 ch贸rem dzieci i nauczycielka.
- I dosta艂 siedem lat.
- Jak to?
- Sejf mia艂 dodatkowo cichy alarm.

Przyszed艂 Jasiu ze szko艂y. ...

Przyszed艂 Jasiu ze szko艂y.
Pani kaza艂a im dowiedzie膰 si臋 ile ma Nil i ile maj膮 Tatry (km).
Przychodzi Jasiu do taty i go pyta:
- Tato ile kilometr贸w ma Nil?
- Nie wiem synku.
- Tato?
- Tak?
- A ile maj膮 Tatry?
- Nie wiem synku
Za chwil臋 przychodzi mama i m贸wi do Jasia:
- Synku nie dr臋cz tatusia, tatu艣 zm臋czy艂 si臋 jak czyta艂 s艂owo "tak".

Wraca wnuczek ze szko艂y,...

Wraca wnuczek ze szko艂y, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu.
- Dziadku, czemu nie masz spodni?
Ale dziadek milczy...
- Dziadku, pyta艂em czemu nie masz spodni?!
Dziadek si臋 troch臋 zmiesza艂 i cichutko powiedzia艂:
- Wczoraj siedzia艂em bez koszuli i mi ca艂y kark zesztywnia艂. A dzi艣 to by艂 babci pomys艂...

Wraca Jasio z zako艅czenia...

Wraca Jasio z zako艅czenia roku szkolnego, a tata m贸wi:
- No, Jasiu poka偶 艣wiadectwo...
- ***a膰 to 艣wiadectwo tato... - wa偶ne, aby艣my zdrowi byli!

W kominku p艂onie p艂omie艅....

W kominku p艂onie p艂omie艅. Przed kominkiem, na bujanym fotelu siedzi dziadunio. Wok贸艂 dziadunia siedz膮 wnucz臋ta i s艂uchaj膮 jego historii:
- Jak by艂em m艂ody, pojecha艂em na safari. Niestety, zepsu艂 mi sie samoch贸d. Wzi膮艂em strzelb臋, i zacz膮艂em przemierza膰 sawann臋 pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierz臋 do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie by艂 nabity. No to ja zaczynam ucieka膰. Lew coraz bli偶ej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam si臋, widz臋, 偶e lew jest coraz bli偶ej. Gdy by艂 tak blisko, 偶e widzia艂em jego 艣lepia, lew wyskoczy艂. Zesra艂em si臋...
- Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadaj膮 wnucz臋ta - ka偶dy w takiej sytuacji by si臋 zesra艂.
- Nie, nie wtedy. Teraz si臋 zesra艂em.

Mama do Jasia:...

Mama do Jasia:
- Co lubisz najbardziej w szkole?
- Dzwonek, mamo.

Rze藕nik mia艂 syna, ma艂o...

Rze藕nik mia艂 syna, ma艂o rozgarnietego, ale jedynego, wiec chcial mu przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i m贸wi:
- Zobacz tu jest maszyna, wkladasz do niej barana, wychodzi par贸wka,kapujesz?
- Nie !
- No, k***a, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, par贸wka - kapujesz?
- Nie
- No ja pie**ole - patrz tutaj: tu wkladasz barana. Chodz na druga strone - widzisz ? Wychodzi par贸wka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wklada sie par贸wke a wychodzi baran ?
- Tak, k***a! Twoja matka

Synek do taty:...

Synek do taty:
- Tatusiu, a jak ja rozbij臋 monitor, to stamt膮d si臋 literki wysypi膮?
- Nie, synku, te literki na monitor wyprowadza karta graficzna, a w monitorze jest kineskop. W kineskopie jest elektroda, kt贸ra pod wp艂ywem napi臋cia emituje elektrony.
Dziecko robi wielkie oczy. Tatu艣 kontynuuje:
- Te elektrony bombarduj膮 przedni膮 艣cian臋 kineskopu, kt贸ra 艣wieci pod ich wp艂ywem.
Synek ma jeszcze wi臋ksze oczy. Tatu艣 niezra偶ony ci膮gnie dalej:
- I je艣li rozbijesz monitor, to... No, ok, dawaj spr贸bujemy!

Pani pyta dzieci w szkole,...

Pani pyta dzieci w szkole, co jad艂y na 艣niadanie. Zg艂asza si臋 Jasio:
- Ja jad艂em dro偶d偶贸wk臋 z d偶emem.
- No to podejd藕 i napisz to na tablicy.
Jasio pomy艣la艂 i m贸wi:
- To jednak by艂a bu艂ka z mas艂em.

W najwy偶szych g贸rach...

W najwy偶szych g贸rach 艣wiata, drog膮 nad przepa艣ci膮 jedzie autokar z
turystami.
- I co, boicie si臋? - pyta przewodniczka.
- Tak! - krzycz膮 pasa偶erowie.
- To prosz臋 robi膰 to, co kierowca!
- A co robi kierowca?
- Zamyka oczy