#it
emu
hit
psy
syn

- Nie chcesz mi chyba...

- Nie chcesz mi chyba powiedzie膰, 偶e spa艂a艣 z moim m臋偶em?
- Nie
- Nie spa艂a艣?
- Nie chc臋 powiedzie膰...

Syn zwraca si臋 do ojca:...

Syn zwraca si臋 do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupi膰!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupi臋 Ci
- A ja uwa偶am 偶e powiniene艣 mi kupi膰!
- A ja uwa偶am, 偶e nie i basta! W ko艅cu kto jest g艂ow膮 rodziny?
- Na razie ty. Ale gdyby艣 mi kupi艂 rewolwer...

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:...

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:
- Ludzie to niewdzi臋cznicy! Widzi pan tego niewysokiego
faceta, kt贸ry nas min膮艂? Udaje, 偶e mnie nie zna, nawet si臋
nie przywita艂, a przecie偶 w zesz艂ym roku uratowa艂em mu 偶ycie.
- Naprawd臋? Jak to by艂o?
- W czasie polowania pomyli艂em go z dzikiem i strzeli艂em
do niego. Trafi艂em w czapk臋. Gdybym trafi艂 kilka centymetr贸w
ni偶ej, by艂oby po nim!

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:
-Chcia艂am doda膰 troch臋 pikanterii naszemu zwi膮zku zrobi艂am ostry makija偶, kupi艂am wyuzdan膮 bielizn臋 i zaci膮gn臋艂am go do hotelu.
-To super! - odpowiada kole偶anka
-No nie bardzo.
-Czemu?!
-Bo po wszystkim po艂o偶y艂 st贸w臋 na 艂贸偶ku i wyszed艂 bez s艂owa...

Pi臋knego, s艂onecznego...

Pi臋knego, s艂onecznego dnia go艣c wybra艂 si臋 z 偶on膮 do Zoo. 呕ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija偶, letnia, r贸偶owa, kusa sukieneczka, spi臋ta paseczkiem, rajstopki samono艣ne...
Gdy szli pomi臋dzy klatkami ma艂p, zobaczyli goryla, kt贸ry na ich widok jakby oszala艂, zacz膮艂 skaka膰 po kratach, chrz膮ka膰, zwisa膰 na jednej 艂apie, drug膮 wal膮c si臋 w czaszk臋, najwyra藕niej niesamowicie podniecony. M膮偶, zauwa偶ywszy to podniecenie ma艂py, zaproponowa艂 偶onie, 偶eby podra偶ni膰 zwierz臋 jeszcze bardziej i zacz膮艂 podsuwa膰 jej pomys艂y : obli偶 usta... , zakr臋膰 ty艂eczkiem ... 呕ona wykonywa艂a jego instrukcje, a goryl zacz膮艂 wydawa膰 takie d藕wi臋ki, 偶e chyba by zmar艂ego obudzi艂. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina艂 kraty z napi臋cia), "Unie艣 sukienk臋 nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala艂).
Nagle facet za艂apa艂 偶on臋 za w艂osy, otworzy艂 drzwi klatki, wrzuci艂 偶on臋 do 艣rodka, zatrzasn膮艂 drzwi i krzykn膮艂 z wyrzutem:
- A teraz mu wyt艂umacz, 偶e boli ci臋 g艂owa !!!

Zosta艂em aresztowany...

Zosta艂em aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedzia艂a, 偶e to niewa偶ne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwa艂t.

Pijany w trzy du*py facio...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Nie mog臋 pi膰 w贸dki, bo...

Nie mog臋 pi膰 w贸dki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj si臋, ja te偶 mam nerwow膮 偶on臋.

Z艂apali Indianie bia艂ego,...

Z艂apali Indianie bia艂ego, przywi膮zali do pala m臋czarni, postawili stra偶nika i poszli si臋 naradzi膰, co z nim zrobi膰. Siedzi sobie biedak przy palu i my艣li. Co tu zrobi膰? Niestety, mam przer膮bane. Mam najbardziej przer膮bane jak tylko sobie mo偶na wyobrazi膰. Nagle w chmurach zrobi艂 si臋 niewielki otw贸r, a przez ten otw贸r sp艂yn臋艂o na nieszcz臋艣nika jasne, aczkolwiek nie o艣lepiaj膮ce 艣wiat艂o i us艂ysza艂 g艂os pot臋偶ny, ale nie og艂uszaj膮cy, kt贸ry rzek艂:
- Nie obawiaj si臋 synu, potrz膮艣nij r臋kami.
Potrz膮sn膮艂. Ku jego zdumieniu wi臋zy opad艂y.
- Podejd藕 do stra偶nika - m贸wi dalej g艂os.
Podszed艂 lekko przestraszony.
- Nie obawiaj si臋, stra偶nik 艣pi - kontynuowa艂 G艂os.
- A teraz wyrwij stra偶nikowi tomahawk i uderz go. To syn wodza.
Wyrwa艂 i uderzy艂. Zabi艂 syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy G艂os z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przer膮bane...

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!