NIE STARAŁ SIĘ...

NIE STARAŁ SIĘ

Parę lat temu, pewien mój znajomy w przypływie bezgranicznej nudy, założył sobie na palec nakrętkę. Nakrętka była na tyle duża żeby wejść na palec, jednak zbyt mała żeby z niego zejść. Sprawa nabrała dramatycznego obrotu, kiedy palec zaczął sinieć i puchnąć - trzeba było jechać na pogotowie. Z pogotowia na ostry dyżur chirurgiczny. Koniec końców palec został uratowany a z całej tej historii w pamięci naszej pozostał bezcenny komentarz lekarza z pogotowia:
- Dobrze żeś se łba w kaloryfer nie wsadził...

STAROPOLSKA MEDYCYNA...

STAROPOLSKA MEDYCYNA

Dziadek (Św. P. niestety) opowiadał mi kiedyś, że parędziesiąt (pewnie) lat temu, był jakimś tam lekarzem gminnym, czy kimś takim. Zapisał, nie wiem już na co, chłopu... pijawki.
Na następnej wizycie, pyta się pacjenta o efekty, a chłop na to:
- Łoj panie doktorze, na początku było ciężko, ale potem, jak mi je stara z kaszą usmażyła, to szło dużo lepiej.

Działo się to w dniu,...

Działo się to w dniu, w którym postanowiłam kupić sobie buty na zimę. W jednej z sieci sklepów z obuwiem znalazłam idealne buty - odpowiedni kolor, krój, cena też do przełknięcia. Znalazłam nawet pudełko z moim rozmiarem. Był w nim tylko jeden but, prawy, który za to pasował idealnie na moją stopę. Zadowolona, poprosiłam ekspedientkę o pomoc w znalezieniu drugiego buta. Po kilkunastu minutach poszukiwań, pani ekspedientka poinformowała mnie, że but zaginął i niestety nie mają innej pary w rozmiarze 36. Pani podała mi za to adres sklepu, gdzie jest jeszcze jedna para w moim rozmiarze, na drugim końcu miasta. Cóż zrobić, pojechałam tam. Na miejscu okazało się, że rzeczywiście, pudełko z butami w moim rozmiarze jest. W sklepie był jednak tylko jeden but - lewy, prawy zaginął dzień wcześniej... Nie, nie było mowy o sprzedaniu mi tych butów jako jednej pary. YAFUD

Rok temu zostałam dotkliwie...

Rok temu zostałam dotkliwie pobita przez inną dziewczynę i od tamtego czasu mam straszną awersję do dotyku. Po przykrym incydencie zmieniłam szkołę i postanowiłam, że nikomu nie powiem, co się stało. Kilka dni temu kolega chciał mnie wystraszyć i na powitanie przytulił mnie mocno od tyłu. Doznałam takiego szoku, że wybiłam biedakowi dwa zęby. YAFUD

Brałam dzisiaj długą...

Brałam dzisiaj długą relaksującą kąpiel. Mój kot siedział na brzegu wanny co nie jest dla niego niczym niezwykłym, ale dzisiaj się poślizgnął i wpadł do wody. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić jak bolesne są kocie zadrapania tam na dole. YAFUD

Słuchaczka: - Słuchałam...

Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym. Ojciec Rydzyk - Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.

INFORMACJA PODSTAWĄ KOMUNIKACJ...

INFORMACJA PODSTAWĄ KOMUNIKACJI

Mam kumpelę, która ma talent do wymyślania głupkowatych sms’ów. Ogólnie nie można dostać od niej normalnej wiadomości, zawsze musi być coś zakodowane, celowo pomylone, albo napisane w obcym języku...
A że kumpela ma dodatkowo zwyczaj spóźniania się na każde możliwe spotkanie, to kiedyś dostałem od niej smsa treści:
"Jeszcze chwila. Gwałcą mnie w parku. Będę za 5 minet"
Teraz do rzeczy.
Jechaliśmy kiedyś razem z tą kumpelą i jej lubym na wakacje, dwoma samochodami. Umówiliśmy się pod Tesco, co by przed wojażem zakupy zrobić. Zajeżdżamy na parking, rozglądamy się w poszukiwaniu pomarańczowego Peugeot 206 i dokładnie w tym momencie przychodzi sms od kumpeli:
"Jesteśmy w markecie... szukajcie a znajdziecie"

Zaprosiłem swojego szefa...

Zaprosiłem swojego szefa na kolację do domu. Mój nastoletni syn wiedział, że staram się o awans ale nie przeszkodziło mu to w wygłoszeniu swoich życiowych przemyśleń typu "Wszystkie dziewczyny to dz*wki" oraz "Nie ma sensu się kąpać przed spaniem". Mój szef z pewnością nie był pod wrażeniem. YAFUD

PIERWSZA POMOC...

PIERWSZA POMOC

Moje młode, sztuk dwie, on 6 lat, ona 4. Kąpią się razem, zabawa w wannie na całego i nagle słyszę..
Ona - chodź, pobawimy się w lekarza..
Żaróweczka mi zabłysła, ale patrzę co będzie.
Kazała mu się położyć na plecach, usiadła na nim i nagle z całej siły srrruu mu plaskacza w oba policzki...
On - czemu mnie bijesz?!!!
Ona - ja cię nie biję, ja cię ratuję..
Boję się przyszłości....

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ...

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ

Pytam się w przypływie uniesienia i trosk wszelakich
- Kochanie, a będziesz mnie kochał nawet jak nie będę miała biustu i będę łysa i brzydka?
Łypnął na mnie i rzecze wielce romantycznie:
- Będę Cię kochał nawet jak nie będziesz miała rąk, nóg i oczu.
I tu mi się wydało to podejrzane. Pytam więc jeszcze milusio:
- Misiaczku mój a na kij Ci kadłubek?
Udzielono mi odpowiedzi z uśmiechem szczerym i pięknym, od ucha do ucha:
- Zrobimy domek dla ptaków! Konkretnie dla jednego!