NIEBEZPIECZE艃STWA NA DRODZE...

NIEBEZPIECZE艃STWA NA DRODZE

Wraca艂em sobie ju偶 do domu swoj膮 czarn膮 strza艂膮, w艂膮czone CB, nikt si臋 nie odzywa, jad臋 lightowo - 70km/h, przede mn膮 autko po hamulcach, to i ja zwalniam, patrz臋 - stoi sobie graniczna na zatoczce. Jak to bywa w gronie radiowc贸w, podaj臋 komunikat, 偶e w tym i w tym miejscu stoj膮 zielone mi艣ki z granicy. S艂ysz臋 odzew:
- Tak, wiemy kolego, 偶e stoiMY.
Po chwili:
[kto艣1] - Koledzy, w G贸rniku stoj膮 graniczni, ostro偶nie tam.
[kto艣2] - A kolego, gdzie ten G贸rnik jest? Bo lec臋 na Wroc艂aw i chc臋 omin膮膰.
[kto艣3] - A czym lecisz kole偶ko?
[kto艣2] - Lec臋 takim wi臋kszym busikiem, przez wioski nie przelec臋.
[kto艣3] - No to niestety, nie ominiesz, ale je艣li Ci臋 to pocieszy, to czekamy na Ciebie, szeroko艣ci.

Na g贸rskiej drodze dosz艂o...

Na g贸rskiej drodze dosz艂o do wypadku autokaru.
Policjant po przybyciu na miejsce pyta siedz膮cego w pobli偶u Bac臋
- Jak si臋 to sta艂o?
- Widzicie Panie to drzewo? - pyta Baca Policjanta
- No widz臋.
- A Kierowca nie widzia艂!

JAK ROBI KUR**...

JAK ROBI KUR**

Osobisty przeglada sw贸j telefon, w艂azi w to i tamto, smsy, sresy, videa i takie tam. Lukam mu przez obojczyk, patrz臋 na jeden plik video... "Jak robi kur...?" - g艂osi tytu艂.
Fajnie, se my艣l臋. Babska ciekawo艣膰 mnie normalnie 艣ci臋艂a by艂a z n贸g, tak chcia艂am si臋 dowiedzie膰, jak robi kur... no i przede wszystkim - komu. Bo chyba nie osobistemu? Nie, nie trzyma艂by po legalu ku**stwa?
- Chcesz co艣 zobaczy膰? -pyta m贸j. - Patrz!
Zdziwi艂am si臋 jeszcze bardziej. A on w艂膮cza, jak gdyby nigdy nic, w艂a艣nie zapis 艂ajdactwa. Na wy艣wietlaczu pojawi艂 si臋 najpierw ch艂op (osobisty), a zaraz za nim nasza dziecina, pod贸wczas malusia.
- Nooo, powiedz tatusiowi, JAK ROBI KURKA?- dobiega mnie nagranie.
- Kokoko - odpowiada dziecina
(艣miech ojca p臋kni臋tego z dumy)

W warsztacie samochodowym...

W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazet臋, a na kanale stoi samoch贸d. Przychodzi mechanik i zabiera si臋 za auto. Po chwili m贸wi do klienta:
- Przyda艂oby si臋 wymieni膰 艣wiece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
No to mechanik czuje, 偶e z艂apa艂 frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrz膮du te偶 do wymiany. Klocki i tarcze te偶. I p艂yn hamulcowy, i w ch艂odnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik sko艅czy艂, odstawi艂 samoch贸d i m贸wi:
- No, gotowe.
Na to klient pokazuj膮c na samoch贸d stoj膮cy przed warsztatem:
- No to bierz si臋 pan teraz za m贸j.

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

ON DZWONI ZAWSZE DWA RAZY...

ON DZWONI ZAWSZE DWA RAZY

Dzisiaj po po艂udniu prze偶y艂em zaskakuj膮ce zdarzenie, ale po kolei (albo po szynach, jak kto woli).
Przyszed艂 nieoczekiwanie pocz膮tek roku i z tego tytu艂u, moje kierownictwo stwierdzi艂o, 偶e posiadam jaki艣 tam zaleg艂y urlop. Nie zwa偶aj膮c na protesty, wyeksmitowali mnie na przymusowe lenistwo, co skutkuje byczeniem si臋 w domu. Leniuchuje sobie ju偶 drugi dzie艅, gazetki zaleg艂e czytam, z 鈥檕sobist膮鈥 widuj臋 si臋 d艂u偶ej ni偶 4 godziny dziennie, s艂owem - sielanka.
Nagle s艂ysz臋 dzwonek do drzwi. Otwieram, a za drzwiami stoi listonosz i odzywa si臋 do mnie w te s艂owa:
- O, dzie艅 dobry, a nie spodziewa艂em si臋 pana zasta膰 o tej porze w domu (SIC!).
I tu nasz艂y mnie dwa pytania:
1. Dlaczego zadzwoni艂 tylko raz - powinien skubany zadzwoni膰 dwa razy.
2. Co on, cholera mia艂 na my艣li?
鈥橭sobista鈥 twierdzi, 偶e jest tylko prywatna, hmmm... chyba powinienem kupi膰 strzelb臋. Albo lepiej psa. Pitbula?

STARA TRADYCJA...

STARA TRADYCJA

Ostatni膮 wieczerze wigilijn膮 sp臋dzi艂 z nami pewien Brytyjczyk. Pierwszy raz by艂 w Polsce, przeto nie zna艂 nic a nic naszych zwyczaj贸w. Gdy po 艂amaniu si臋 op艂atkiem wszyscy zasiedli do sto艂u ww. zauwa偶y艂, i偶 obrus jest nier贸wny. Wiedziony ciekawo艣ci膮 wymaca艂 siano, kt贸re jak tradycja nakazuje znalaz艂o si臋 pod obrusem. Zapyta艂 nas, co to kufa jest. Nikt z domownik贸w nie m贸g艂 sobie przypomnie膰 jak po angielsku jest siano (ot takie banalne s艂贸wko 鈥 dla zainteresowanych 鈥榟ay鈥). W ko艅cu kto艣 rzuci艂 鈥 sucha trawa. Angol zmierzy艂 nas wzrokiem i z lekkim niedowierzaniem zapyta艂:
- Do palenia?

Kobieta pyta swego instruktora...

Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan s膮dzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umia艂a dobrze je藕dzi膰?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.

STYL JAZDY...

STYL JAZDY

D艂uga droga do W艂och. Pomykam sobie dosy膰 偶wawo p贸藕nym wieczorem (wczesn膮 noc膮) po autostradzie w okolicach Florencji. Rodzinka 艣pi. W pewnym momencie zauwa偶am, 偶e "trop w trop" jedzie za mn膮 pewien gostek. Ja jad臋 lewym pasem - on jedzie lewym pasem, ja zmieniam pas na prawy - on zmienia na prawy, ja przyspieszam - on przyspiesza itd.
Po kilkunastu kilometrach moja ma艂偶onka si臋 budzi, wi臋c m贸wi臋 jej o tym dziwnym "ogonie" i wysnuwam hipotez臋, 偶e facetowi (kobietce) za mn膮 pasuje m贸j styl jazdy.
Na to moja po艂贸wka:
- Eeee... przesadzasz kochanie, pewnie chce sobie tylko troch臋 poje藕dzi膰 jak ciul.

Co ma zrobi膰 m臋偶czyzna,...

Co ma zrobi膰 m臋偶czyzna, aby zrozumie膰 ci臋偶arn膮 kobiet臋? Instrukcja - krok po kroku:

1-3 miesi膮c

1. Ka偶dego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przyk艂ad zjedz przeterminowan膮 ryb臋 i popij mlekiem. P贸藕niej dowiesz si臋, po co.
2. Nast臋pnego ranka wsta艅, we藕 pigu艂k臋 nasenn膮 i id藕 do pracy. Je艣li rzeczywi艣cie bardzo 藕le si臋 czujesz - zosta艅 w domu, ale nie zapomnij posprz膮ta膰 i ugotuj obiad.
3. Do kostek u n贸g przywi膮偶 woreczki z piaskiem - po p贸艂tora kilograma na ka偶d膮 nog臋.
4. Przed wyj艣ciem w艂贸偶 do kieszeni koszuli zdech艂膮 mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego te偶. I tego. Najlepiej zjedz jab艂ko.
6. Powali艂o ci臋? Rzu膰 te papierosy! Coca-col臋, piwo i inne napoje gazowane te偶!
7. Usi膮d藕 wygodnie i zjedz jogurt. Je艣li nie masz ochoty - to chocia偶 troch臋.
8. Zwymiotowa艂e艣? Posprz膮taj po sobie. Nie wo艂aj 偶ony - jest zaj臋ta.
9. Id藕 do szpitala na pobranie krwi. Musz膮 zrobi膰 niezb臋dne badania.
10. Trzy razy w miesi膮cu chod藕 na badania do proktologa.

3-6 miesi膮c

1.Do brzucha przywi膮偶 materac z wod膮.
2. Gdy si臋 ubierasz - nie odwi膮zuj go, nawet, gdy pr贸bujesz wci膮gn膮膰 buty.
3. 艢pij r贸wnie偶 z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano za偶y膰 pigu艂ki nasennej.
5. A przed wyj艣ciem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed p贸j艣ciem spa膰 r贸wnie偶 wypij litr wody i we藕 tabletk臋 moczop臋dn膮.
7. Do nosa w艂贸偶 wacik, tak, aby powietrze przechodzi艂o, ale odczuwa艂o si臋 lekk膮 duszno艣膰. Wacik no艣 stale.
8. Masz duszno艣ci? Otw贸rz okno - niekt贸rym pomaga.
9. Id藕 do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobi膰 niezb臋dne badania. Co z tego, 偶e ju偶 robi艂e艣?
10. Trzy razy w miesi膮cu chod藕 na badania do proktologa. Materaca nie odwi膮zuj!

6-9 miesi膮c

1. Ka偶dego ranka siadaj na fotel obrotowy i kr臋膰 si臋 przez 10 minut. Gdy ju偶 organizm odm贸wi Ci ca艂kowicie wsp贸艂pracy - wsta艅 i szykuj si臋 do pracy. No co ty, kr臋ci ci si臋 w g艂owie? Wsp贸艂czuj臋, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij co艣 moczop臋dnego, a w pracy wypijaj szklank臋 wody co godzin臋.
4. Postaraj si臋 nie opuszcza膰 miejsca pracy zbyt cz臋sto. B膮d藕 czujny i dyspozycyjny przez ca艂y dzie艅. Je艣li przychodzi ci to z 艂atwo艣ci膮 - we藕 dodatkow膮 pigu艂k臋 nasenn膮.
5. Zwi臋ksz r贸wnie偶 wag臋 woreczk贸w z piaskiem, kt贸re masz przywi膮zane do n贸g - do 2 kilogram贸w ka偶dy.
6. Wieczorem, nie odwi膮zuj膮c materaca, po艂贸偶 si臋 do 艂贸偶ka i b膮d藕 perfekcyjnym, nami臋tnym kochankiem!
7. Je艣li wydaje ci si臋, 偶e twoja 偶ona interesuje si臋 innymi m臋偶czyznami - pozosta艅 wspania艂omy艣lny i wybaczaj膮cy.
8. Po艣wi臋caj 偶onie wi臋cej czasu i uwagi. Wyobra藕 sobie, 偶e jej te偶 jest ci臋偶ko!
9. Id藕 do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezb臋dne badania.
10. Trzy razy w miesi膮cu chod藕 na badania do proktologa. Oczywi艣cie, 偶e z materacem, co za pytanie?

The end

No, dobra, 偶artowali艣my, wiemy, 偶e jest to niemo偶liwe do wykonania. Po prostu odwied藕 po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech w艂o偶y Ci pomara艅cz臋... ju偶 on wie, gdzie. Teraz oddychaj g艂臋boko i mocno przyj. Uda艂o si臋 uwolni膰 od pomara艅czy? Wy艣mienicie! Mo偶esz ju偶 pozby膰 si臋 zdech艂ej myszy i odwi膮za膰 materac.

殴r贸d艂o: http://gaverdovskaya.ru/