NIEBEZPIECZE艃STWA NA DRODZE...

NIEBEZPIECZE艃STWA NA DRODZE

Wraca艂em sobie ju偶 do domu swoj膮 czarn膮 strza艂膮, w艂膮czone CB, nikt si臋 nie odzywa, jad臋 lightowo - 70km/h, przede mn膮 autko po hamulcach, to i ja zwalniam, patrz臋 - stoi sobie graniczna na zatoczce. Jak to bywa w gronie radiowc贸w, podaj臋 komunikat, 偶e w tym i w tym miejscu stoj膮 zielone mi艣ki z granicy. S艂ysz臋 odzew:
- Tak, wiemy kolego, 偶e stoiMY.
Po chwili:
[kto艣1] - Koledzy, w G贸rniku stoj膮 graniczni, ostro偶nie tam.
[kto艣2] - A kolego, gdzie ten G贸rnik jest? Bo lec臋 na Wroc艂aw i chc臋 omin膮膰.
[kto艣3] - A czym lecisz kole偶ko?
[kto艣2] - Lec臋 takim wi臋kszym busikiem, przez wioski nie przelec臋.
[kto艣3] - No to niestety, nie ominiesz, ale je艣li Ci臋 to pocieszy, to czekamy na Ciebie, szeroko艣ci.

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB...

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB

Tu偶 przed z艂o偶eniem przez M艂odych przysi臋gi ma艂偶e艅skiej, ksi臋偶ulo zacz膮艂 przedmow臋:
- Zatem witam stoj膮c膮 tu przed nami par臋, o ile mog臋 jeszcze tak powiedzie膰, M艁ODYCH ludzi...
W tym momencie nie wytrzyma艂em (brat m艂odszy ode mnie o cztery lata...) i "po cichu" wycedzi艂em przez z臋by:
- Nawet mnie nie wkurzaj...Z chichot贸w doko艂a mnie wywnioskowa艂em, 偶e to jednak nie by艂o po cichu, a dziki wzrok ksi臋偶ula skierowany w moj膮 stron臋 utwierdzi艂 mnie w tym...

Widzia艂em dzi艣 kolesia...

Widzia艂em dzi艣 kolesia w autobusie. Mia艂 czadersk膮 koszulk臋 z jakim艣 zespo艂em. Nie mog艂em si臋 powstrzyma膰 i gapi艂em si臋 pr贸buj膮c odczyta膰 co to za zesp贸艂. W ko艅cu kole艣 si臋 odwr贸ci艂 do mnie, wrzasn膮艂 "czemu nie zrobisz sobie zdj臋cia palancie!" i wysiad艂 z autobusu. Kiedy szed艂 ulic膮 zobaczy艂em, ze nie ma jednej r臋ki. YAFUD

ORSZAK 艢LUBNY...

ORSZAK 艢LUBNY

Sobota, leniwe popo艂udnie - obiad, jaki艣 film itp. Za oknem przeje偶d偶a kawalkada tr膮bi膮cych i ustrojonych w balony pojazd贸w.
Zastanawiam si臋:
- "Ciekawe, kto w艂a艣nie wzi膮艂 艣lub?".
Syn (z powag膮 i kamienn膮 twarz膮):
- "Mo偶e miejscowy proboszcz?"

DOBRE WYCHOWANIE...

DOBRE WYCHOWANIE

W sklepie, przed stoiskiem nabia艂owym, stoi do艣膰 d艂uga kolejka.
W kolejce kilka kobiet typu "moher", poka藕nych rozmiar贸w m艂oda kobieta z w贸zkiem, a za ni膮 dw贸ch starszych pan贸w.
Obok w贸zka chodzi dziecko, kt贸re jest zainteresowane wszystkim.
M艂odej mamie usta si臋 nie zamykaj膮...
- Magdziu! Nie ruszaj!
- Magdusiu! M贸wi臋 zostaw!
- Magdziu! Chod藕 tutaj! ...Powiedzia艂am nie ruszaj!
- Magdziu! Bo ci臋 pan zabierze - zobaczysz!
Takie i tym podobne teksty wylewaj膮 si臋 z ust matki bez przerwy. Starsze panie patrz膮 z uwielbieniem na dziewczynk臋 i jej wyczyny.
Po chwili do kolejki doszed艂 brudny menel z brod膮 i nosem jak truskawka, celem zakupu czego艣 na kaca i przygl膮da si臋 tej sytuacji.
- Magdusiu! - po raz chyba setny nawo艂uje matka, zbli偶aj膮c si臋 wreszcie do sprzedawczyni.
- A w d*p臋! To pos艂ucha! - odzywa si臋, typowym dla swojego stanu g艂osem, patrz膮cy nerwowo "truskawkonosy".
- W d*p臋 to pan powinien dostawa膰 za m艂odu! - kwituje jedna z pa艅.
- 呕eby pani szanowna wiedzia艂a, 偶e dostawa艂em! I to nie raz. Dzi臋ki temu wyros艂o si臋 na cz艂owieka. Teraz wystarczy, 偶e kto艣 z flaszk膮 raz zawo艂a, to id臋 natychmiast.

Wpada m臋偶czyzna do knajpy,...

Wpada m臋偶czyzna do knajpy, siada przy barze, zamawia setk臋 i ca艂y czas pod nosem mruczy: "Pie...lony Matiz, pie...lony Matiz"
Barman mu nalewa w贸dki, potem nast臋pn膮 luf臋 i w ko艅cu si臋 pyta:
- Co si臋 sta艂o 偶e pan taki zdenerwowany, ma pan Matiza i zepsu艂 si臋 czy mo偶e wypadek jaki艣?
Na co klient odpowiada:
- Jaki k...wa Matiz, ja TIRem je偶d偶臋, przydrzema艂em na trasie i do rowu wjecha艂em. Podje偶d偶a do mnie jaki艣 gogu艣-lalu艣 ma艂ym autkiem, Matizem i pyta czy mi pom贸c. Patrz臋 na tego idiot臋 i pytam jak chce mi pom贸c. A on m贸wi 偶e ma w baga偶niku link臋 holownicz膮, podczepi j膮 do mojego TIRa i wyci膮gnie mnie z rowu. Patrz臋 na tego idiot臋 i m贸wi臋: "Ku...wa, Matizem pan chcesz mnie wyci膮gn膮膰?! Jak si臋 to panu uda, tu tutaj w tym rowie panu lask臋 zrobi臋".
Barman pyta:
- I co, i co??
Na co klient:
- Pie...lony Matiz....

Jedzie dw贸ch go艣ci jeden...

Jedzie dw贸ch go艣ci jeden maluchem a drugi najnowszym modelem porshe. Jad膮 100 km/h i go艣ciu z malucha wychyla si臋 i krzyczy:
-Panie zna si臋 pan na samochodach.
Kierowca porshe siedzi cicho. Jad膮 200 km/h i go艣ciu z malucha wychyla si臋 i krzyczy:
-panie zna si臋 pan na samochodach !!!
Kierowca porshe siedzi i nic nie m贸wi. Jad膮 300 km/h !!!!! Porshe zostaje sty艂u. Go艣ciu z malucha wychyla si臋 i krzyczy: Panie zna si臋 pan na samochodach !!!!
Kierowca porshe odpowiada:
-Znam si臋 tylko niech pan si臋 zatrzyma. Zatrzymali si臋.
Facet z malucha si臋 pyta kierowce porshe:
-Panie jak si臋 wrzuca drugi bieg !

Na skrzy偶owaniu typu...

Na skrzy偶owaniu typu T jaka艣 babka wjecha艂a mi z impetem w bok auta. Zosta艂em przez ni膮 oskar偶ony o to, 偶e nie w艂膮czy艂em kierunkowskazu. Ci臋偶ko jej nie przyzna膰 racji... bo jecha艂em prosto. YAFUD

HANDEL...

HANDEL

Przyjecha艂em dzi艣 do domu. Mama m贸wi:
- Id藕 z psem na spacer, a jak b臋dziesz wraca膰, przehandluj go za dwa kilo truskawek.
Ja lekkie zdziwienie
[Mama] - Spokojnie. Drog臋 do domu zna, b臋dzie najp贸藕niej za dwie godziny.
Dla 艣cis艂o艣ci - wr贸ci艂em z psem.
Truskawki by艂y brzydkie.

Jakie s膮 zakr臋ty na drodze...

Jakie s膮 zakr臋ty na drodze do W膮chocka?
Takie 偶e kierowca PKSu widzi jego ty艂!