#it
emu
psy
syn

Niedaleko otwarto nowy...

Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz, kt├│ry pomaga utrzyma─ç produkty w ┼Ťwie┼╝o┼Ťci. Jak tylko zacznie pracowa─ç, s┼éyszysz odg┼éos oddalaj─ůcej si─Ö burzy i szmer wiosennego deszczu...
Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów...
Gdy mijasz dzia┼é mi─Ösny, roznosi si─Ö zapach grillowanych kie┼ébasek z boczkiem i cebulk─ů...
Kiedy jeste┼Ť przy stoisku z jajkami, s┼éycha─ç gdakanie kur i czu─ç w powietrzu zapach sma┼╝onych jajek...
Z miejscowej piekarni powala zapach ┼Ťwie┼╝o wypieczonego chleba i ciasteczek...
Ale nigdy wi─Öcej nie kupi─Ö tam papieru toaletowego...

Facet przyszedł do sklepu,...

Facet przyszed┼é do sklepu, w kt├│rym wcze┼Ťniej kupi┼é rajstopy dla ┼╝ony, z zamiarem ich zwrotu.
Ekspedientka pyta:
- A co, za małe?
Facet na to:
- No, stopy si─Ö mieszcz─ů, tylko raj nie wchodzi.

Przychodzi facet do apteki,...

Przychodzi facet do apteki, wyci─ůga r─Öke do aptekarza i prosi:
- pi─Öc tabletek viagry!
- panie, a┼╝ pi─Ö─ç???
- tak, pi─Ö─ç kobitek dzi┼Ť do mnie przychodzi!
Nast─Öpnego dnia ten sam go┼Ť─ç znowu pojawia si─Ö w aptece i wyci─ůga do aptekarza obie r─Öce.
Aptekarz pyta:
- Co, dzisiaj 10 tabletek???
- Nie, ma┼Ť─ç do r─ůk, kobitki nie przysz┼éy.....

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:...

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:
-W ca┼éym swoim ┼╝yciu zakocha┼éem si─Ö tylko jeden raz. i nawet ta jedna mi┼éo┼Ť─ç o kaza┼éa si─Ö bardzo nieszcz─Ö┼Ťliwa.
-Dlaczego? Czy dziewczyna wyszła za innego?
-Nie, zosta┼éa moj─ů ┼╝on─ů.

Siedz─ů dwa owsiki w dupie....

Siedz─ů dwa owsiki w dupie. Ojciec z synem. Syn pyta:
- Tato, jak wyjrz─Ö z dupy na ┼Ťwiat to co to jest to ┼╝├│┼éte?
- To żółte synu to słońce.
- A to niebieskie?
- Niebieskie synu to niebo.
- A to zielone, tato?
- Zielone synu to trawa.
- Tato! Jaki pi─Ökny jest ten ┼Ťwiat, a tu tak brzydko i g├│wnianie! Czy nie mo┼╝emy ┼╝y─ç tam? Czemu my siedzimy ci─ůgle w tej dupie?
- Bo to jest nasza Ojczyzna synu!

Pewien roztargniony profesor...

Pewien roztargniony profesor UW wr├│ci┼é wieczorem z pracy. Wjecha┼é wind─ů na dziewi─ůte pi─Ötro swojego wie┼╝owca, stan─ů┼é przed drzwiami mieszkania i przez pomy┼ék─Ö w┼éo┼╝y┼é do zamka kluczyk od samochodu. Przekr─Öci┼é i... mieszkanie odjecha┼éo.

Przychodzi starszy facet...

Przychodzi starszy facet do banku, daje dysponentce ksi─ů┼╝eczk─Ö oszcz─Ödno┼Ťciow─ů i pyta:
- Czy mog┼éaby pani sprawdzi─ç jak mi ro┼Ťnie?
Ona odpowiada:
- W tym wieku to ju┼╝ chyba nie bardzo!!!

W restauracji klient...

W restauracji klient zamówił kotleta. Siedzi pochylony nad talerzem i płacze. Podchodzi zaintrygowany kelner i pyta:
- Dlaczego pan płacze?
- Mo┼╝e moje ┼ézy go przekonaj─ů i zmi─Öknie.

Gazeciarz biegnie ulic─ů...

Gazeciarz biegnie ulic─ů i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo !45 poszkodowanych.
Przechodzień kupuję gazetę i mówi:
- Tu nie ma nic o tej sprawie!
Tymczasem gazeciarz biegnie dalej i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo! 46 poszkodowanych.