#it
emu
psy
syn

Niedzielne popołudnie:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Donald Tusk odwiedza...

Donald Tusk odwiedza gospodarstwo rolne.
Gdy znalaz┼é si─Ö w chlewni, po┼Ťr├│d stada dorodnych ┼Ťwi┼ä, towarzysz─ůcy grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelaj─ů fotki.
Na to Tusk:
- Tylko ┼╝eby mi tam nie by┼éo jakiego┼Ť g┼éupiego podpisu pod zdj─Öciem, typu ÔÇ×Kaczor Donald i ┼ŤwinieÔÇŁ, albo co┼Ť takiego!
- Ale┼╝ sk─ůd panie premierze. Wszystko b─Ödzie cacy.
Nazajutrz ukazuje si─Ö gazeta ze zdj─Öciem Tuska w┼Ťr├│d ┼Ťwi┼ä i podpis ÔÇ×Premier Donald Tusk (trzeci od lewej)".

Przychodzi Gruzin do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dzień kobiet, a tu jeden...

Dzie┼ä kobiet, a tu jeden z podw┼éadnych przynosi swojemu kierownikowi (m─Ö┼╝czy┼║nie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecie┼╝ to Dzie┼ä Kobiet...? No wiem, ale pomy┼Ťla┼éem, ┼╝e przynios─Ö, bo z pana taka k***a...

Jedzie polskie małżeństwo...

Jedzie polskie ma┼é┼╝e┼ästwo angielskim poci─ůgiem. Na przeciwko siedzi zas┼éoni─Öty gazet─ů zaczytany Anglik. M─ů┼╝ nagle si─Öga po kanapk─Ö, bo zg┼éodnia┼é, ale tr─ůca go ┼╝ona i m├│wi:
- To niekulturalnie tak. Mo┼╝e zapytaj go, czy chce te┼╝ kanapk─Ö.
M─ů┼╝ zapuka┼é w kolano Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma┼╝.
- No, thanks - m├│wi Anglik.
M─ů┼╝ zjad┼é kanapk─Ö, chce popi─ç herbat─ů, ale ┼╝ona znowu m├│wi do niego:
- S┼éuchaj, jest pi─ůta. Oni maja teraz czas na herbat─Ö, mo┼╝e go pocz─Östujemy?
Dobra. M─ů┼╝ znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
┼╗ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si─Ö nie przedstawili┼Ťmy, to bardzo niekulturalne.
M─ů┼╝ westchn─ů┼é, ale zn├│w zaczepia Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety... M─ů┼╝ zaczyna przedstawia─ç ┼╝on─Ö:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

Mama spotyka c├│rk─Ö i...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Cyrk. Konferansjer zapowiada...

Cyrk. Konferansjer zapowiada
mro┼╝─ůcy krew w ┼╝y┼éach numer.
Treser, stoj─ůc przed lwem,
spuszcza spodnie i krzyczy:
ÔÇô Bierz.
Lew z┼éapa┼é go za ÔÇ×sprz─ÖtÔÇŁ i
trzyma.
Treser krzyczy:
ÔÇô Pu┼Ť─ç. Pu┼Ť─ç!!
Bez skutku. Zaczyna okładać lwa
kijem po łbie i dalej krzyczy:
ÔÇô Pu┼Ť─ç!!!
W ko┼äcu lew pu┼Ťci┼é. Na trybunach
aplauz. Treser podnosi r─Öce w
ge┼Ťcie triumfu i pyta:
ÔÇô Czy kto┼Ť z pa┼ästwa spr├│buje?
Ciszaaa.
Nagle drobna blondynka z
pierwszego rz─Ödu m├│wi
nie┼Ťmia┼éo:
ÔÇô Ja mog─Ö spr├│bowa─ç, ale niech
pan mnie nie bije kijem.

- Tato! W┼éa┼Ťnie przeczyta┼éem,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Mi─Ödzy s─ůsiadkami:...

Mi─Ödzy s─ůsiadkami:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest m├│j m─ů┼╝? Przed godzin─ů poszed┼é utopi─ç w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.

W pewnej zapadłej wiosce...

W pewnej zapadłej wiosce postawiono maszt telefonii komórkowej. Niemal od
razu zacz─Ö┼éy nap┼éywa─ç skargi - a to kury si─Ö nie nios─ů, a to krowy mleka nie
daj─ů, migreny, wzrost liczby samob├│jstw itd.
Dyrektor sieci komórkowej napisał jedno krótkie pismo do sołtysa:
"Te wszystkie plagi to piku┼Ť. Pomy┼Ťlcie, co b─Ödzie, jak ten maszt w┼é─ůczymy!"