#it
emu
fut
hit
psy
syn

Okres i wyp艂ata... jedno...

Okres i wyp艂ata... jedno i drugie jest co miesi膮c, a jak nie ma to znaczy, 偶e kto艣 was zdrowo wyrucha艂...

PRZEPIS NA KURCZAKA mmmm...

PRZEPIS NA KURCZAKA mmmm palce liza膰!

Kurczaka, starannie umytego uk艂adamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy go藕dziki, cynamon, a nast臋pnie skrapiamy cytryn膮.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy jedn膮 szklank膮 wina bia艂ego, jedn膮 szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml bia艂ego rumu.
Potrawy nie musimy poddawa膰 obr贸bce cieplnej, a kurczaka mo偶liwie szybko wyrzucamy - bo jest do ...y...
Natomiast sos.. Sos? Sooosssik! Paluszki liza膰!

PS Kurczaka najpierw nale偶y zabi膰, bo bydlak wychleje co si臋 da...

Rz膮d ma pomys艂 na rozwi膮zanie...

Rz膮d ma pomys艂 na rozwi膮zanie problemu g艂odu i bezrobocia...
...proponuje, 偶eby g艂odni zjedli bezrobotnych!

Chamskie

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Idzie sadysta przez 艂膮k臋,...

Idzie sadysta przez 艂膮k臋, zobaczy艂 偶ab臋 i nadepn膮艂 j膮 a偶 jej oczy na wierzch wysz艂y.
- No co, zdziwiona?

Idzie sobie prezes banku...

Idzie sobie prezes banku ulic膮, stoi 偶ebrak i m贸wi:
- Dzie艅 dobry, panie prezesie.
- Dzie艅 dobry, pan mnie zna?
- Tak, pracowa艂em kiedy艣 u pana w banku, ale mnie pan zwolni艂.
Prezes idzie dalej, widzi kolejnego 偶ebraka.
- Dzie艅 dobry, panie prezesie.
- Dzie艅 dobry, pan te偶 mnie zna?
- Tak, pracowa艂em kiedy艣 u pana, ale mnie pan zwolni艂.
Idzie prezes dalej, widzi kolejnego 偶ebraka szperaj膮cego w 艣mietniku.
- Dzie艅 dobry, panie prezesie.
- Pana te偶 zwolni艂em?
- Nie, ja jeszcze u pana pracuj臋, tylko mam teraz przerw臋 na lunch.

Kolega rolnik przychodzi...

Kolega rolnik przychodzi do kolegi. Otwiera mu drzwi jego 偶ona:
- Dzie艅 dobry. Ja do Jarka.
- A ja kosiarka.

-Stwierdza pan, 偶e oskar偶ony...

-Stwierdza pan, 偶e oskar偶ony nazwa艂 pana idiot膮. Czy to prawda?
-Najprawdziwsza panie S臋dzio!
-To o co panu chodzi?

Do domu weselnego przychodzi...

Do domu weselnego przychodzi kobieta, aby uczestniczy膰 w uroczysto艣ci na kt贸r膮 zosta艂a zaproszona. Podchodzi do niej wodzirej:
-Witam szanowna Pani! Gdzie 偶yczy sobie Pani usi膮艣膰?
-W pierwszym rz臋dzie!
-Ooo nie chce Pani tego, doradzam tylne miejsca
-Dlaczego?
-Bo pastor to straszna j臋ko艂a, sm臋ci i przynudza, a na dodatek od niego 艣mierdzi.
-Wie pan kim jestem?
-Nie?
-Matk膮 tego w艂a艣nie pastora.
-A wie Pani kim ja jestem?
-Nie?
-I dobrze.