#it
emu
psy
syn

Ona i on siedz─ů blisko...

Ona i on siedz─ů blisko siebie na kanapie.
- Chc─Ö panu zwr├│ci─ç uwag─Ö, ┼╝e za godzin─Ö wr├│ci m├│j m─ů┼╝...
- Przecie┼╝ nie robi─Ö nic niestosownego.
- No w┼éa┼Ťnie, a czas leci...

- M├│j m─ů┼╝ pozwala mi...

- M├│j m─ů┼╝ pozwala mi na wszystko.
- Nawet na zdrad─Ö?
- Ach, nie. O takie rzeczy to ja go nie pytam!

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona...

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jeste┼Ť fatalnym kochankiem.
M─ů┼╝:
- Kochanie, co ty mo┼╝esz o mnie wiedzie─ç raptem po 30 sekundach?

W biurze pyta kolega kolegi:...

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatk─Ö o tym, jak m─ů┼╝ zamordowa┼é ┼╝on─Ö, bo
mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi─ç z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni

- Wujku, czy...

- Wujku, czy to prawda, ┼╝e jeste┼Ť kawalerem?
- Prawda.
- No to kto ci m├│wi co masz robi─ç?

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Musimy kupi─ç now─ů szaf─Ö.
- Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!
- Ale ma ju┼╝ wydeptane dno.

Do pubu wchodzi my┼Ťliwy,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Było sobie małżeństwo....

By┼éo sobie ma┼é┼╝e┼ästwo. ┼╗yli spokojnie, jednak ostatnimi czasy troch─Ö im sie nie wiod┼éo, mieli kilka kredyt├│w do sp┼éacenia. W chwili desperacji m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie, mo┼╝e ubra┼éaby┼Ť sie ┼éadnie, umalowa┼éa i posz┼éa troch─Ö dorobi─ç na ulicy?
┼╗ona na to:
- No Stachu, co ty wymy┼Ťlasz?! Ja na ulic─Ö?? A co ludzie powiedz─ů?
- Ale kochanie, wiesz ze mamy d┼éugi...- kontynuuje m─ů┼╝ - Umalujesz si─Ö, przebierzesz to nikt ci─Ö nie rozpozna, a te pieni─ůdze s─ů nam naprawd─Ö potrzebne.
Po d┼éugich namowach ┼╝ona w ko┼äcu zgodzi┼éa sie. Umalowa┼éa sie ┼éadnie, za┼éo┼╝y┼éa mini, obcis┼é─ů bluzk─Ö i posz┼éa na ulic─Ö.
Po 4 godzinach wraca weso┼éa do domu. M─ů┼╝ w progu pyta:
- No i ile zarobi┼éa┼Ť??
- 408 złotych - odpowiada zona.
- 408?? No te czterysta rozumiem, ale sk─ůd osiem??
- A bo wiesz kochanie, tak różnie płacili: po 5, po 3 złote...

W małym polskim miasteczku...

W ma┼éym polskim miasteczku ┼╝yje szcz─Ö┼Ťliwa rodzinka miesza┼äc├│w.
Matka jest cygank─ů, ojciec ┼╝ydem. Pewnego dnia ich ma┼éy synek
Mojsze idzie do mamy i pyta:
- Mamo, je┼Ťli ty jeste┼Ť cygank─ů, a ojciec ┼╝ydem, to kim jestem ja?
- No jak to?! Cyganem, toć ja cię pod sercem cygańskim nosiła,
cyga┼äskie mleko pi┼ée┼Ť. Jeste┼Ť Mojsze cyganem.
- Aha... Poszedł więc synek do taty i pyta:
- Tato, je┼Ťli ty jeste┼Ť ┼╝ydem, a mama cygank─ů, to kim jestem ja?
- No żydem! Toć żyd cię spłodził, żyd cię utrzymuje i jam żem cię
┼╝ycia nauczy┼é. ┼╗ydem jeste┼Ť synu.
- Aha...
Resztę dnia Mojsze chodził zasępiony, więc rodzice po naradzie
postanowili wieczorem przy kolacji o tym z nim porozmawia─ç.
- Mojsze - m├│wi─ů rodzice - czemu si─Ö tak pytasz kim jeste┼Ť?
To─ç to nie jest wa┼╝ne, i tak ci─Ö kochamy, dla nas to nie ma
znaczenia i dla nikogo nie powinno.Czy co┼Ť si─Ö sta┼éo? Ksi─ůdz ci─Ö
napastuje, czy dzieci wy┼Ťmiewaj─ů?
- EEEE tam, po prostu id─ůc dzisiaj ulic─ů zobaczy┼éem na wystawie
nowy rowerek, i wci─ů┼╝ nie wiem, czy si─Ö o niego targowa─ç, czy go
podpie**oli─ç...

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do...

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do domu i m├│wi do ┼╝ony:
- Wiesz co, ten facet spod pi─ůtki spa┼é ju┼╝ z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, opr├│cz jednej.
┼╗ona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi by─ç ta Kowalska spod tr├│jki...