#it
emu
psy
syn

Ona i on siedz─ů blisko...

Ona i on siedz─ů blisko siebie na kanapie.
- Chc─Ö panu zwr├│ci─ç uwag─Ö, ┼╝e za godzin─Ö wr├│ci m├│j m─ů┼╝...
- Przecie┼╝ nie robi─Ö nic niestosownego.
- No w┼éa┼Ťnie, a czas leci...

- Nie boi si─Ö tak pani...

- Nie boi si─Ö tak pani sama chodzi─ç po lesie? - Pyta gajowy napotkan─ů dziewczyne. Po czym ostrzega: - Jeszcze pani─ů kto┼Ť zgwa┼éci!
Na to dziewcze u┼Ťmiecha si─Ö figlarnie i odpowiada:
- Je┼Ťli by┼éby pan taki mi┼éy to ja bym juz dalej nie sz┼éa...

Na przyj─Öciu u s─ůsiada...

Na przyj─Öciu u s─ůsiada gospodarz pyta go┼Ťcia:
- Dlaczego nie wzi─ů┼é pan ze sob─ů swojej ┼╝ony?
- A... bo miała zły humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chcia┼éem zabra─ç jej ze sob─ů na to przyj─Öcie.

Dw├│ch facet├│w. Wieloletni...

Dw├│ch facet├│w. Wieloletni przyjaciele od dzieci┼ästwa. Jednak jeden z nich niestety jest cz─Ö┼Ťciowo sparali┼╝owany, potrzebuje troch─Ö pomocy w codziennym ┼╝yciu. Pewnego dnia siedz─ů u niego na werandzie, sparali┼╝owany m├│wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawd─Ö jeste┼Ť moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m├│j przyjacielu, wiem. Mia┼ébym wiec do ciebie ma┼é─ů pro┼Ťb─Ö czy
przyni├│s┼éby┼Ť mi z pi─Ötra skarpetki? Robi si─Ö troch─Ö ch┼éodno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobi─ç.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dzi─Ökuje ci m├│j przyjacielu.
Facet idzie na pi─Ötro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemia┼éy. Przed oczami rozpo┼Ťciera mu si─Ö cudowny widok - dwie c├│rki jego przyjaciela, m┼éode, pi─Ökne jak marzenie, ubrane jedynie w bielizn─Ö. Facet nie mo┼╝e oderwa─ç wzroku, targaj─ů nim wyrzuty sumienia - w ko┼äcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemo┼╝liwe! - m├│wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m├│wi druga.
- No c├│┼╝, je┼Ťli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni─Ö.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi─Öki, stary!

M─ů┼╝ do swojej ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do swojej ┼╝ony:
- Kochanie mam dzisiaj spotkanie służbowe i wrócę trochę później.
- Znam te twoje spotkania, wr├│cisz rano kompletnie pijany i bez pieni─Ödzy!
- No wiesz kochanie, jak mo┼╝esz tak my┼Ťle─ç?!
Godzina 5 rano, pijany m─ů┼╝ stoi pod drzwiami i m├│wi:
- No i wykrakała cholera!!

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö...

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö mn─ů nie interesuje jako kobiet─ů!
- Spr├│buj w┼éo┼╝y─ç jak─ů┼Ť seksown─ů czarn─ů bielizn─Ö!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!

M─ů┼╝ i ┼╝ona. Romantyczna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi młoda dziewczyna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W szpitalu po operacji...

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona,
u┼Ťmiecha si─Ö i g┼éaszcze go po g┼éowie. W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na ni─ů z niedowierzaniem i m├│wi:
- Jak si─Ö ┼╝eni┼éem, to ty by┼éa┼Ť ko┼éo mnie...
- Tak kochanie.
- Jak z┼éama┼éem nog─Ö, to ty by┼éa┼Ť ze mn─ů...
- Oczywi┼Ťcie najdro┼╝szy!
- Jak rozbi┼éem samoch├│d, ty siedzia┼éa┼Ť ko┼éo mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj mia┼éem operacj─Ö i ty r├│wnie┼╝ jeste┼Ť u mego boku...
- Och!!! - Tak m├│j kochany.
- Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz.

Polak, Czech i Rosjanin...

Polak, Czech i Rosjanin spotykaj─ů diab┼éa ka┼╝e im nie zesra─ç przez 2 miesi─ůce.
Czech czeka miesi─ůc zesra┼é si─Ö.
Rosjanin czeka p├│┼étora miesi─ůca zesra┼é si─Ö.
Polak czeka 2 miesi─ůce nie zesra┼é si─Ö.
Diabe┼é pyta si─Ö jak to zrobi┼ée┼Ť, Polak na to:
co kropelka sklej, sklej żadna siła nie rozklei.