#it
emu
psy
syn

Ona powiedziała :. lubisz...

Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
| On powiedział "nie".
| My┼Ťlisz ze jestem ┼éadna? - zapyta┼éa.
| Znowu powiedział "nie".
| Zapytała wiec jeszcze raz:

| " Jestem w twoim sercu?"
| Powiedział "nie".
| Na koniec si─Ö zapyta┼éa: "Jakbym odesz┼éa, to by┼Ť
| p┼éaka┼é za mn─ů?" Powiedzia┼é, ze "nie".
| Smutne - pomy┼Ťla┼éa i odesz┼éa.
| Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
| kocham Ci─Ö. Dla mnie nie jeste┼Ť ┼éadna,
| tylko pi─Ökna. Nie jeste┼Ť w moim sercu,
| jeste┼Ť moim sercem. Nie p┼éaka┼ébym za Tob─ů,
| tylko umarłbym z tęsknoty."

Komentarze

M

Wraca student z wakacji...

Wraca student z wakacji i m├│wi do drugiego:
- wiesz jeździłem na słoniu.
- no i co?
- a obok mnie szły dwa lwy .
- no i co było dalej?
- musia┼éem zej┼Ť─ç z karuzeli.

Kole┼Ť um├│wi┼é si─Ö na randk─Ö...

Kole┼Ť um├│wi┼é si─Ö na randk─Ö w ciemno. Ale troch─Ö si─Ö wystraszy┼é i pyta kumpla:
- A co je┼Ťli b─Ödzie brzydka jak noc?
- Proste. Id┼║ do jej domu i je┼Ťli rzeczywi┼Ťcie tak b─Ödzie zacznij kas┼éa─ç "ekhm" i udawaj silny atak astmy.
Poszed┼é, zadzwoni┼é. W drzwiach pojawi┼éa si─Ö najpi─Ökniejsza kobieta jak─ů widzia┼é. Ju┼╝ otwiera┼é usta ┼╝eby co┼Ť powiedzie─ç, nagle:
- Ekhm, ekhm - dziewczyna zaczęła się dusić.

Jakimi podobnymi cechami...

Jakimi podobnymi cechami charakteryzuj─ů si─Ö student i pies?
- Jak im si─Ö zadaje pytanie to maj─ů taki m─ůdry wzrok.

Profesor do marnago studenta...

Profesor do marnago studenta na egzaminie: - Prosz─Ö pana, czy pan w og├│le chce sko┼äczy─ç te studia?. - Tak, panie profesorze. - No to w┼éa┼Ťnie pan sko┼äczy┼é.

Po du┼╝ej imprezie budz─ů...

Po du┼╝ej imprezie budz─ů si─Ö studenci i s┼éycha─ç tak─ů rozmow─Ö:
- coooo dzi┼Ť mamy?
- wtorek chybaaaa...
- nie tak dokladnieeee - sesja zimowa czy letnia?

Egzamin przed komisj─ů...

Egzamin przed komisj─ů na studia prawnicze.
Egzaminator:
- Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa
Student:
- Tato, nie wygłupiaj się....

Matematyk pr├│buje wbi─ç...

Matematyk pr├│buje wbi─ç gw├│┼║d┼║ w ┼Ťcian─Ö. Nie udaje si─Ö. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk si─Ö skar┼╝y:
- Ten gwóźdź ma łepek nie z tej strony.
- Bo to gw├│┼║d┼║ do ┼Ťciany naprzeciwko.
Podszedł do nich programista:
- Może by się dało go wbić, gdyby mieć odwrotny młotek.
Wchodzi in┼╝ynier:
- Nie mo┼╝ecie obr├│ci─ç tego gwo┼║dzia?!
Programista wzi─ů┼é gw├│┼║d┼║ i obr├│ci┼é go o 360 stopni...

Profesor: - Matematyka...

Profesor: - Matematyka to kobieta, nale┼╝y z ni─ů rozmawia─ç. Prosz─Ö powiedzie─ç, co m├│wi do pana ta ca┼éka?
Student: - Wcale nie jestem taka ┼éatwa na jak─ů wygl─ůdam?

Czwarta rano, w domu...

Czwarta rano, w domu nauczycielki matematyki dzwoni telefon
- Halo?!
- Śpi Pani?
- Tak
- A my si─Ö jeszcze, kÔÇŽa funkcji uczymy!