emu
psy
syn

Ostatnio byłam na weselu....

Ostatnio by┼éam na weselu. Nareszcie nadszed┼é moment, w kt├│rym Panna M┼éoda rzuca bukiet. R├│wnie┼╝ ustawi┼éam si─Ö za dziewczyn─ů. Oczywi┼Ťcie by┼éa te┼╝ konkurencja. Wszyscy zacz─Öli chodzi─ç w k├│┼éko, Panna rzuci┼éa bukiet, kt├│ry z┼éapa┼éam ja. Po kilku sekundach podbieg┼éa do mnie ciotka, spoliczkowa┼éa mnie, przechwyci┼éa bukiet, po czym zwyci─Ösko go unios┼éa ┼Ťmiej─ůc si─Ö... YAFUD

Przychodzi facet do sex...

Przychodzi facet do sex shopu i m├│wi:
- Prosz─Ö t─ů gumow─ů lalk─Ö.
- Przecież tydzień temu już pan kupił?!
- Eee... Tamtej ju┼╝ nie kocham!! Smile

KOSZTOWNE PIWO...

KOSZTOWNE PIWO

Siedzieli┼Ťmy z ma┼é┼╝owinem w jakiej┼Ť kawiarnio-piwiarni w Dziwn├│wku. Przy stoliku obok siedzia┼éo dw├│ch go┼Ťci w wieku ┼Ťrednim, ka┼╝dy z nich dzielnie dzier┼╝y┼é w d┼éoni kufelek z┼éocistego napoju i tak sobie rozprawiali do┼Ť─ç lu┼║no o "d*pie Maryny". Nagle do jednego z nich podesz┼éa kobieta i za┼╝─ůda┼éa 20 pln. Facet niech─Ötnie si─Ögn─ů┼é do kieszeni, po czym, z wyra┼║nym smutkiem w oczach, wr─Öczy┼é jej banknot. Kobieta oddali┼éa si─Ö ┼Ťwi┼äskim truchtem w kierunku knajpy znajduj─ůcej si─Ö za rogiem. Facet odetchn─ů┼é z ulg─ů i wr├│ci┼é do rozmowy z koleg─ů. Kiedy jego kufelek by┼é ju┼╝ opr├│┼╝niony do po┼éowy, nagle, tu┼╝ obok niego wyros┼éo jak spod ziemi nastoletnie dziewcz─Ö i za┼╝─ůda┼éo kolejnych 20 pln. Facet pomamrota┼é co┼Ť pod nosem, pogrzeba┼é w kieszeni i wr─Öczy┼é banknot c├│rce, kt├│ra oddali┼éa si─Ö niezw┼éocznie. O ma┼éo nie spad┼éam z krzes┼éa, kiedy po kilkunastu minutach przy owym smutnym panu pojawi┼éo si─Ö dzieci─Ö p┼éci ┼╝e┼äskiej i be┼ékocz─ůc co┼Ť w sobie tylko znanym dialekcie (dzieci─Ö ze wzgl─Ödu na m┼éody wiek jeszcze nie zd─ů┼╝y┼éo przyswoi─ç sobie j─Özyka ludzkiego), bez pardonu wsadzi┼éo facetowi r─Ök─Ö do kieszeni. Go┼Ť─ç ca┼ékowicie zrezygnowany wyci─ůgn─ů┼é kilka monet i wr─Öczy┼é dziecku, kt├│re natychmiast odbieg┼éo kaczym k┼éusem za r├│g. Go┼Ť─ç dopi┼é piwo i rzek┼é do kolegi:
- Widzisz J├│zek, ile mnie kurna to jedno piwo kosztuje, jak mnie dziecia znajdo...

Wczoraj namówiłam wreszcie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Siedz─ů dwie staruszki...

Siedz─ů dwie staruszki na przystanku autobusowym i jedna m├│wi do drugiej:
-Wiesz, czemu policjanci chodz─ů dw├│jkami?
-No dlaczego - pyta si─Ö druga?
-Bo jeden potrafi pisa─ç, a drugi czyta─ç.
Przechodz─ůcy obok policjant us┼éysza┼é ich rozmow─Ö i m├│wi:
-Obraza funkcjonariusza, no nieładnie! Dowodziki poproszę.
No wi─Öc te dwie staruszki daj─ů mu dowody, a policjant krzyczy:
-Heniek! Chodź tu, ja Ci będę dyktował, a ty zapisuj!

Moja 14-to letnia siostra...

Moja 14-to letnia siostra przyszła do mnie, zapytać, co czułam jak pierwszy raz uprawiałam seks. Odpowiedziałam, ze to sprawa osobista i jej to nie dotyczy. Na co ona " Hmmm, mi się podobało".
Mam 19 lat i jestem dziewic─ů.

NIE MUSI......

NIE MUSI...

Mojego (W)ujka nawiedzi┼é (K)uzyn, znany zgrywus. Kuzyn, jako rzadko bywaj─ůcy poza miastem, chodzi┼é za wujkiem krok w krok, obserwuj─ůc gdzie, co i jak to si─Ö robi w gospodarstwie. W ko┼äcu doszli do punktu programu pt. karmienie kur.
W trakcie czynno┼Ťci na twarzy kuzyna pojawi┼é si─Ö u┼Ťmieszek i rozwin─ů┼é si─Ö taki oto kr├│tki dialog:
K - Jacek, a Ty cz─Östo do kur wychodzisz?
W (wskazuj─ůc na cioci─Ö) - Nieee, najcz─Ö┼Ťciej to ona daje...

WALENTYNKI...

WALENTYNKI

[Ż]onka mnie dzisiaj spytała, co robimy w Walentynki.
[┼╗] - Mo┼╝e p├│jdziemy do jakiej┼Ť restauracji?
[J]a - A mo┼╝e ja bym ci co┼Ť romantycznego przygotowa┼é?
[┼╗] ÔÇô A co?
[J] - Hm... mo┼╝e gulasz z serc?
Się obraziła, nie wiem czemu... Chyba jednak skończy się na restauracji...

AGITACJA TRWA...

AGITACJA TRWA

Dzi┼Ť z rana kto┼Ť dzwoni nam do bramy. Patrz─Ö, jacy┼Ť ludzie z ulotkami. Czy┼╝by z┼éamanie ciszy wyborczej?
Moja mama do nich wychodzi:
- Tak słucham?
- Bo my chcieli┼Ťmy da─ç ulotki i plakaty...
- A nie wiedz─ů pa┼ästwo, ┼╝e jest cisza wyborcza? Przecie┼╝ to agitacja, jak panowie mog─ů?! Z jakiego jeste┼Ťcie ugrupowania?!
- Eee, my jeste┼Ťmy ┼Üwiadkowie Jehowy.
- Ja wam da... yyy... aaa to nie, nie, dzi─Ökujemy.
Potem poszed┼éem do Komisji wyborczej, spe┼éni┼éem sw├│j obywatelski obowi─ůzek. Wychodz─Ö i tak si─Ö zastanawiam, co robi d┼éugopis w mojej r─Öce... Cholera jak cz┼éowiek ma kontakt z polityk─ů, to ju┼╝ zaczyna kra┼Ť─ç.

Jak pokazało jesienne...

Jak pokaza┼éo jesienne liczenie w polskich i s┼éowackich Tatrach ┼╝yje teraz 480 kozic, z czego 100 na pewno po naszej stronie granicy. Za┼Ť w Warszawie doliczono si─Ö 460 os┼é├│w - stado na szcz─Ö┼Ťcie nie zwi─Ökszy┼éo swej liczebno┼Ťci.