emu
psy
syn

Ostatnio byłam na weselu....

Ostatnio by┼éam na weselu. Nareszcie nadszed┼é moment, w kt├│rym Panna M┼éoda rzuca bukiet. R├│wnie┼╝ ustawi┼éam si─Ö za dziewczyn─ů. Oczywi┼Ťcie by┼éa te┼╝ konkurencja. Wszyscy zacz─Öli chodzi─ç w k├│┼éko, Panna rzuci┼éa bukiet, kt├│ry z┼éapa┼éam ja. Po kilku sekundach podbieg┼éa do mnie ciotka, spoliczkowa┼éa mnie, przechwyci┼éa bukiet, po czym zwyci─Ösko go unios┼éa ┼Ťmiej─ůc si─Ö... YAFUD

BOLI GO...

BOLI GO

Opowiadał kumpel od flaszki:
Ksi─ůdz z kol─Öd─ů zawita┼é w jego skromne progi, a ┼╝e przyrost naturalny w kraju marny, wi─Öc nagabuje:
- S┼éuchaj, ja ci─Ö chrzci┼éem, u mnie do pierwszej komunii, do bierzmowania... Powiedz mi ch┼éopie, bo 30-tka na karku u ciebie, co tam ze ┼Ťlubem u ciebie?
- Proszę księdza... Ale ja się nie mogę żenić... - odpowiedział konfidencjonalnym głosem kumpel.
Matka patrzy zdziwionym wzrokiem, ale nic si─Ö nie odzywa.
- Dlaczego? Co si─Ö sta┼éo? - pyta ksi─ůdz przej─Öty.
- Bo ja chory jestem...
Matka zaniem├│wi┼éa, ksi─ůdz przej─Öty jeszcze bardziej:
- Synu, a c├│┼╝ Ci...
- Bo prosz─Ö ksi─Ödza, kolano mnie boli. Kl─Öka─ç nie mog─Ö.
Po tych s┼éowach ksi─ůdz wsta┼é i wyszed┼é bez s┼éowa, a matce kumpla wstyd by┼éo si─Ö w ko┼Ťciele pokaza─ç przez d┼éugi czas.

JAK ZAKONNIC─ś PRZYPRAWI─ć...

JAK ZAKONNIC─ś PRZYPRAWI─ć O ZAWA┼ü...

M├│j ojciec ma znajomego lekarza weterynarii o nazwisku Kochanek. W miasteczku, w kt├│rym mieszka, znajduj─Ö si─Ö klasztor. Zakonnice hoduj─ů tam m.in. krowy i ┼Ťwinie, co wi─ů┼╝e si─Ö z inspekcjami weterynaryjnymi od czasu do czasu. Rzecz mia┼éa miejsce, jak by┼é kr├│tko po studiach i przeprowadzce do tego miasteczka. Wybra┼é si─Ö wi─Öc na pierwsz─ů kontrol─Ö do klasztoru.
Dzwoni do domofonu...
Zakonnica:
- Kto tam??
Weterynarz:
- Kochanek do siostry przełożonej...

Nikt z drugiej strony już się nie odezwał...

Kilka miesi─Öcy temu,...

Kilka miesi─Öcy temu, nagle, jedna z fajniejszych dziewczyn w naszym liceum zacz─Ö┼éa si─Ö mn─ů "interesowa─ç". Zdziwi┼éo mnie to, poniewa┼╝ zwykle moje powodzenie u p┼éci przeciwnej by┼éo dosy─ç niskie. Jednak po kilku spotkaniach nasza znajomo┼Ť─ç przerodzi┼éa si─Ö w zwi─ůzek. Mo┼╝e nie a┼╝ taki powa┼╝ny, ale jednak. Kilka dni temu, podczas poca┼éunku w szkole, nagle odskoczy┼éa, wyszepta┼éa sama do siebie "nie mog─Ö tak", po czym podesz┼éa do innych ch┼éopak├│w i zacz─Ö┼éa im co┼Ť m├│wi─ç, czy t┼éumaczy─ç.. Co si─Ö p├│┼║niej okaza┼éo? Ch┼éopcy z mojej klasy od pi─Öciu miesi─Öcy robili zrzut─Ö, aby p┼éaci─ç tej dziewczynie 100z┼é miesi─Öcznie za bycie ze mn─ů. Jak to t┼éumaczyli? "Nie mogli┼Ťmy na ciebie patrze─ç, jak nie radzisz sobie w kontaktach towarzyskich, wi─Öc si─Ö zlitowali┼Ťmy." YAFUD

Przychodzi Czerwony Kapturek...

Przychodzi Czerwony Kapturek do Babci:
- Dzień dobry Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Żebym cię mogła lepiej widzieć.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Żebym cię mogła lepiej słyszeć.
- Babciu, ale dlaczego ty masz taki wielki ogon?
- To nie jest ogon!

Mój chłopak chciał mnie...

M├│j ch┼éopak chcia┼é mnie wrzuci─ç do basenu. Nie m├│g┼é mnie podnie┼Ť─ç... YAFUD

W├│dka z lodem szkodzi...

W├│dka z lodem szkodzi na nerki.

Rum z lodem niszczy w─ůtrob─Ö.

Whisky z lodem szkodzi na serce.

Gin i l├│d szkodzi na m├│zg.

Coca-cola z lodem niszczy z─Öby.

To oznacza, ┼╝e l├│d jest niebezpieczny!

Ustawiłem fragment piosenki...

Ustawi┼éem fragment piosenki Justina Biebera jako nagranie poczty g┼éosowej. Je┼╝eli kto┼Ť wytrzyma do sygna┼éu sprawa b─Ödzie naprawd─Ö powa┼╝na.

Impreza w knajpie ze...

Impreza w knajpie ze znajomymi. Lekko podpity zaczynam wodzi─ç r─Ök─ů po kolanie siedz─ůcej obok dziewczyny z kt├│r─ů przyjecha┼éem. SMS. Od kumpeli z naprzeciwka: "To moja noga. Jej jest troch─Ö bardziej w lewo" YAFUD

Dzisiaj s─ů moje urodziny....

Dzisiaj s─ů moje urodziny. Zadzwoni┼é do mnie m├│j prze┼Ťladowca z liceum, aby przypomnie─ç mi, ┼╝e zawsze mo┼╝e mnie znale┼║─ç i zrobi─ç ze mn─ů co chce. Robi to co roku. Ko┼äcz─Ö dzisiaj 34 lata. YAFUD