Pami臋tnik prawdziwego...

Pami臋tnik prawdziwego m臋偶czyzny
呕yj臋. Wci膮偶 偶yj臋. M贸j lekarz m贸wi, 偶e to cud. Wczoraj pok艂贸ci艂em si臋 z 偶on膮. Sm臋ci艂a mi i sm臋ci艂a to jej powiedzia艂em w ko艅cu.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, marzy mi si臋, 偶eby za艂o偶y膰 na pla偶臋 co艣 takiego, co sprawi艂oby, 偶e wszyscy by os艂upieli.
- 艁y偶wy za艂贸偶.

P贸藕na noc. Pijany Kowalski...

P贸藕na noc. Pijany Kowalski wraca do domu, ca艂膮 twarz ma umazan膮 szmink膮 i pudrem. Na progu 偶ona go pyta:
-Co to ma znaczy膰? Jak ty wygl膮dasz?
-Kochanie, nie uwierzysz, w艂a艣nie przed chwil膮 pobi艂em si臋 przed naszym blokiem z klaunem!

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli...

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wysz艂a za m膮偶.
- Nie widzia艂am potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w po艂udnie papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca p贸藕no do domu.

Wr贸ci艂 Ignacy Kuropatewka...

Wr贸ci艂 Ignacy Kuropatewka z delegacji. Otworzy艂 drzwi, wszed艂 do mieszkania. Us艂ysza艂 z sypialni j臋ki i skrzypienie 艂贸偶ka.
- Zdzira - warkn膮艂.
Wyszed艂 z mieszkania, zamkn膮艂 drzwi i poszed艂 do domu, do 偶ony.

Idzie synek z ojcem przez...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pracownik fabryki frytek...

Pracownik fabryki frytek popad艂 w dziwn膮 obsesj臋.
- Mam nieprzepart膮 ochot臋 w艂o偶y膰 przyrodzenie w obieraczk臋 ziemniak贸w. - zwierza si臋 偶onie.
- Absolutnie nie r贸b tego -krzyczy kobieta
Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
- To by艂o silniejsze ode mnie, zrobi艂em to.
- W艂o偶y艂e艣 go w obieraczk臋 ziemniak贸w??! I co??!
- Zwolnili mnie z pracy.
- A co z obieraczk膮??
- J膮 te偶 zwolnili.

W ma艂ym polskim miasteczku...

W ma艂ym polskim miasteczku 偶yje szcz臋艣liwa rodzinka miesza艅c贸w.
Matka jest cygank膮, ojciec 偶ydem. Pewnego dnia ich ma艂y synek
Mojsze idzie do mamy i pyta:
- Mamo, je艣li ty jeste艣 cygank膮, a ojciec 偶ydem, to kim jestem ja?
- No jak to?! Cyganem, to膰 ja ci臋 pod sercem cyga艅skim nosi艂a,
cyga艅skie mleko pi艂e艣. Jeste艣 Mojsze cyganem.
- Aha... Poszed艂 wi臋c synek do taty i pyta:
- Tato, je艣li ty jeste艣 偶ydem, a mama cygank膮, to kim jestem ja?
- No 偶ydem! To膰 偶yd ci臋 sp艂odzi艂, 偶yd ci臋 utrzymuje i jam 偶em ci臋
偶ycia nauczy艂. 呕ydem jeste艣 synu.
- Aha...
Reszt臋 dnia Mojsze chodzi艂 zas臋piony, wi臋c rodzice po naradzie
postanowili wieczorem przy kolacji o tym z nim porozmawia膰.
- Mojsze - m贸wi膮 rodzice - czemu si臋 tak pytasz kim jeste艣?
To膰 to nie jest wa偶ne, i tak ci臋 kochamy, dla nas to nie ma
znaczenia i dla nikogo nie powinno.Czy co艣 si臋 sta艂o? Ksi膮dz ci臋
napastuje, czy dzieci wy艣miewaj膮?
- EEEE tam, po prostu id膮c dzisiaj ulic膮 zobaczy艂em na wystawie
nowy rowerek, i wci膮偶 nie wiem, czy si臋 o niego targowa膰, czy go
podpie**oli膰...

- Dlaczego masz tak膮...

- Dlaczego masz tak膮 nieszcz臋艣liw膮 min臋?
- Moja 偶ona wyje偶d偶a na tydzie艅 do swojej matki.
- I z tego powodu jeste艣 taki ponury?
- Musz臋, bo inaczej nie wyjedzie.

M膮偶, zapalony my艣liwy...

M膮偶, zapalony my艣liwy wyrusza o 3.00 w nocy na polowanie opuszczaj膮c ciep艂e 艂贸偶ko.
Wychodzi na dw贸r, a tu deszcz i zimno. Posta艂 chwil臋 i rezygnuje z polowania. Wraca po cichu do domu, rozbiera si臋 i wciska z powrotem pod ko艂dr臋 tul膮c si臋 do 偶ony.
- Ju偶 jeste艣 kochanie? - mruczy 偶ona.
- Tak, bo paskudna pogoda- odpowiada m膮偶.
- A ten m贸j idiota pojecha艂 na polowanie.