emu
psy
syn

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia...

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia do ┼╝ony?
- Panie s─Ödzio, ta cholerna baba ┼╝y─ç mi nie daje, ci─ůgle czego┼Ť potrzebuje.
- Prosimy o jakie┼Ť przyk┼éady...
- Ale┼╝ bardzo prosz─Ö! W sobot─Ö wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
s┼éoneczko ┼Ťwieci, bo lipiec gor─ůcy jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
wyrzu─ç choink─Ö i wyrzu─ç choink─Ö...

Panna młoda siedzi smutna...

Panna młoda siedzi smutna i nic nie je.
Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta:
- Ty stary dlaczego Twoja ┼╝ona nic nie je?
- Bo się nie składała.

- Przepraszam kochanie,...

- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
- Na wieczorach kawalerskich zawsze jakie┼Ť dz***i s─ů!
- Nie, mylisz si─Ö, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wst─Öp wzbroniony...
- Nie k┼éam! My┼Ťlisz, ┼╝e ja na wieczorach kawalerskich nie bywa┼éam, czy co?

Facet trafił szóstkę...

Facet trafi┼é sz├│stk─Ö w totolotka. Wraca szcz─Ö┼Ťliwy do domu. Otwiera drzwi i krzyczy od progu:
- Kochanie jeste┼Ťmy bogaci
Patrzy na żonę a ona siedzi na kanapie i płacze
- Co się stało - pyta zdziwiony
- Mamusia umarła...
Facet z u┼Ťmiechem na ustach:
- KUMULACJA - krzyczy facet.

W s─ůdzie:...

W s─ůdzie:
- Dlaczego pow├│d chce si─Ö rozwie┼Ť─ç?
- Wysoki s─ůdzie. Pozna┼éem j─ů, o┼Ťwiadczy┼éem si─Ö, a potem by┼é ┼Ťlub. Urodzi┼é si─Ö syn, ochrzcili┼Ťmy go. Dosta┼éem awans, mieszkanie, potem syn do przedszkola poszed┼é. Ja dosta┼éem podwy┼╝k─Ö, kupi┼éem samoch├│d, przeprowadzili┼Ťmy si─Ö...
- To ja widz─Ö, ┼╝e stanowicie pa┼ästwo wyj─ůtkowo udane stad┼éo.
- Wysoki s─ůdzie, ale ostatnio nie by┼éo jako┼Ť wi─Ökszej okazji i wreszcie spojrza┼éem na moj─ů ┼╝on─Ö na trze┼║wo...

Gdy skończyłem 65 lat,...

Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o
emerytur─Ö.
Niestety, zapomnia┼éem wzi─ů─ç z domu legitymacj─Ö ubezpieczeniow─ů, wi─Öc
powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Prosz─Ö rozpi─ů─ç koszul─Ö.
Gdy to zrobi┼éem, panienka powiedzia┼éa: - Te siwe w┼éosy na pana piersi s─ů
dla mnie wystarczaj─ůcym dowodem na to, ┼╝e jest pan w wieku emerytalnym. Nie
potrzebuje pan chodzi─ç do domu po legitymacj─Ö.
Gdy opowiedzia┼éem o tym ┼╝onie, ona powiedzia┼éa: - Powiniene┼Ť by┼é
spu┼Ťci─ç spodnie. Wtedy by┼Ť dosta┼é te┼╝ rent─Ö inwalidzk─ů....

┼╗ona wykonuje jakie┼Ť...

┼╗ona wykonuje jakie┼Ť dziwne ruchy przed lustrem.
- Co ty tam robisz?!
- ─ćwicz─Ö chwyty samoobrony, nigdy nie wiadomo, czy w ciemno┼Ťci nie napadnie mnie jaki┼Ť maniak seksualny.
- Daj spok├│j, a┼╝ tak ciemno to nie bywa!

- Na korytarzu czeka...

- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiat├│w -
m├│wi
Salowa w szpitalu do szcz─Ö┼Ťliwej matki - Czy mam go wprowadzi─ç?
- A bro┼ä Bo┼╝e. Tutaj w ka┼╝dej chwili mo┼╝e pojawi─ç si─Ö m├│j m─ů┼╝...

Młode małżeństwo u lekarza....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmawiaj─ů faceci o swoich...

Rozmawiaj─ů faceci o swoich ┼╝onach:
- Kaziu, jak do swojej starej wołasz?
- Ej, stara!
- Uuuu... a ty, Heniek?
- Ej, gruba!
- Uuuu... no a ty, Edziu?
- Ej, brzydulo!
- Uuu... fatalnie... fatalnie...
- No dobrze, to w takim razie jak ty wo┼éasz na swoj─ů?
- Ja? Ja wo┼éam: "Hej, ty, moja ma┼éa, ma┼éoletnia ┼Ťlicznotko!"
- Wow! Nooo! A ona do ciebie?
- "Ty przekorny sku...synu".