emu
psy
syn

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia...

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia do ┼╝ony?
- Panie s─Ödzio, ta cholerna baba ┼╝y─ç mi nie daje, ci─ůgle czego┼Ť potrzebuje.
- Prosimy o jakie┼Ť przyk┼éady...
- Ale┼╝ bardzo prosz─Ö! W sobot─Ö wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
s┼éoneczko ┼Ťwieci, bo lipiec gor─ůcy jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
wyrzu─ç choink─Ö i wyrzu─ç choink─Ö...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Mo┼╝e wypiliby┼Ťmy jakiego┼Ť drineczka, a potem poszliby┼Ťmy do ┼é├│┼╝ka?
- Dzisiaj mog─Ö zaproponowa─ç tobie tylko Krwaw─ů Mary.

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝...

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝ po pracy do domu. ┼╗ona m├│wi do niego:
- Otworzy─ç Ci puszk─Ö?
A m─ů┼╝ na to:
- Cipuszk─Ö potem, teraz dawaj je┼Ť─ç.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Dlaczego ty wszystkim m├│wisz, ┼╝e o┼╝eni┼ée┼Ť si─Ö ze mn─ů dla pieni─Ödzy? Przecie┼╝ ja nie mam ┼╝adnych pieni─Ödzy!
- A co mam m├│wi─ç?

M─ů┼╝ lekarz, rano przy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca nad ranem do...

M─ů┼╝ wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go ┼╝ona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz te┼╝ szmink─Ö na ko┼énierzyku... Pewnie kto┼Ť ci─Ö > brudzi┼é w autobusie... Nie przejmuj si─Ö
- No...
- ┼Üci─ůgaj te ┼éachy i k┼éad┼║ si─Ö spa─ç. Musisz odpocz─ů─ç > biedaku...
- No...
- Jeste┼Ť podrapany na plecach... Znowu wpad┼ée┼Ť na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Żona mówi do Małysza: ...

Żona mówi do Małysza:
- Chyba b─Ödzie pada─ç...
- A co, zn├│w nisko latam? - odpowiada Adam.

M─ů┼╝ i ┼╝ona. Romantyczna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do domu wpada uradowany...

Do domu wpada uradowany m─ů┼╝.
M├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie wygrałem w totka.
┼╗ona siedzi cicho i nagle m├│wi:
- Mamusia nie ┼╝yje.
Na to m─ů┼╝ krzyczy z rado┼Ťci:
- Ja pie****e kumulacja.

Po dwuletniej odsiadce...

Po dwuletniej odsiadce w wi─Özieniu, m─ů┼╝ wraca do domu i zastaje ┼╝on─Ö z tr├│jk─ů dzieci.
Wkurzony woła od progu:
- Co to za bachory?
- No jak ciebie zabierali to ja w ci─ů┼╝y by┼éam i to jest Wojtu┼Ť.
Później Cie w więzieniu odwiedziłam i to jest Kaziu
- A to trzecie?
- A co┼Ť si─Ö tego trzeciego przyczepi┼é? Siedzi sobie? No to niech siedzi!