Pani ka偶e dzieciom narysowa膰...

Pani ka偶e dzieciom narysowa膰 jakie艣 zwierz臋. Jasio oddaje pust膮 kartk臋. Pani, troch臋 zdziwiona, pyta:
- Co to jest?
- Osio艂 i 艂膮ka.
- A gdzie ta 艂膮ka?
- Osio艂 j膮 zjad艂.
- A gdzie osio艂?
- Najad艂 si臋 i poszed艂.

- Tatusiu - pyta jasiu...

- Tatusiu - pyta jasiu - czy boisz sie tygrysa ?
- Nie, synku.
- A lwa ?
- Nie, synku.
- A diab艂a si臋 boisz ?
- Nie.
- To ty tylko mamusi si臋 boisz ?

Jasiu ca艂uje si臋 z Ma艂gosi膮...

Jasiu ca艂uje si臋 z Ma艂gosi膮 i w pewnej chwili m贸wi:
-Chyba po艂kn膮艂em twoj膮 gum臋 do 偶ucia.
Ma艂gosia na to:
-Nie, to nie guma, mam katar.

Jakie jest najszybsze...

Jakie jest najszybsze zwierze, pyta pani?
- Ja艣 odpowiada gepard.
Pani zadaje kolejne pytanie a jaki jest najszybszy ptak Jasiu?
- Ja艣 na to ptak geparda Blum 3

W pewnej szkole uczy艂...

W pewnej szkole uczy艂 si臋 Jasiu, kt贸ry bardzo cz臋sto przeklina艂. Pewnego dnia do szko艂y przyjecha艂a komisja i postanowi艂a przeprowadzi膰 lekcj臋 z klas膮 Jasia. Kobieta z komisji m贸wi:
- Dzieci, powiedzcie jakie艣 s艂owo na "k".
Nikt nie zg艂asza si臋 poza Jasiem. Gdy babka z komisji wybra艂a go do odpowiedzi, wychowawczyni klasy zacz臋艂a si臋 denerwowa膰. Jasiu odpowiada:
- Kamie艅.
Wychowawczyni ul偶y艂o. Wtem Jasiu doda艂:
- Ale taaaaki k***a wielki.

Stoi Jasiu na przystanku...

Stoi Jasiu na przystanku autobusowym, kiedy w tym momencie podje偶d偶a kolega i m贸wi:
- Wiesz co? Ten autobus je偶dzi tylko w 艣wi臋ta!
Jasiu na to:
- To mi si臋 kurde uda艂o bo dzi艣 s膮 moje imieniny!

- Jasiu, czy tw贸j ojciec...

- Jasiu, czy tw贸j ojciec nie pomaga ci ju偶 w odrabianiu lekcji?
- Nie, ta ostatnia dw贸ja z matematyki zupe艂nie go za艂ama艂a.

Z dzienniczk贸w uczniowskich:...

Z dzienniczk贸w uczniowskich:
Jasiu le偶y pod 艂awk膮 na lekcji geografii udaj膮c rodz膮c膮 kobiet臋 i wydaj膮c przy tym realistyczne odg艂osy.
Zamkn膮艂 pani膮 szatniark臋 w szatni i 偶膮da okupu.
Cieszy si臋, 偶e dostaje coraz wi臋cej uwag.
Cieszy si臋, bo kolega si臋 cieszy, 偶e dostaje coraz wi臋cej uwag.
Wys艂any po kred臋, przyni贸s艂 ca艂y karton twierdz膮c, 偶e pani wo藕na zwi臋kszy艂a wydobycie rudy kredy.

Przychodzi Jasiu do apteki: ...

Przychodzi Jasiu do apteki:
- Pani magister, prosz臋 mi sprzeda膰 troch臋 przybytku.
- Czego? - pyta zdziwiona farmaceutka.
- Przybytku. Okropnie boli mnie g艂owa, a przecie偶 wszyscy m贸wi膮, 偶e od przybytku g艂owa nie boli.

Przychodzi ma艂y Jasio...

Przychodzi ma艂y Jasio do apteki i m贸wi do aptekarza:
- Prosz臋 mi da膰 co艣 do zapobiegania ci膮偶y!
Aptekarz 艣ciszonym g艂osem zwraca Jasiowi uwag臋:
- Po pierwsze, to o takim czym艣 m贸wi si臋 szeptem, a nie na ca艂y g艂os. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte - s膮 tego r贸偶ne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, 偶eby m贸wi膰 g艂o艣no i wyra藕nie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.