Panna m艂oda siedzi smutna...

Panna m艂oda siedzi smutna i nic nie je.
Do pana m艂odego podchodzi znajomy i pyta:
- Ty stary dlaczego Twoja 偶ona nic nie je?
- Bo si臋 nie sk艂ada艂a.

Kompletnie zalany facet...

Kompletnie zalany facet wchodzi do pubu i po chwili gapienia si臋 na jedyn膮 kobiet臋 siedz膮c膮 w przy barze, podchodzi do niej i ca艂uje j膮. Kobieta zrywaj膮c si臋 z miejsca policzkuje go. Facet natychmiast przeprasza:
- Przepraszam, ale wzi膮艂em pani膮 za moj膮 偶on臋, wygl膮da pani zupe艂nie jak ona.
- Ach ty, bezwarto艣ciowy, niezno艣ny, n臋dzny pijaku!! - wykrzycza艂a kobieta.
- Zabawne - wymamrota艂 pijak - nawet brzmi pani jak ona.

Ma艂偶e艅stwo: Stefan i...

Ma艂偶e艅stwo: Stefan i Zdzis艂awa id膮 po parku. Nagle, naprzeciwko nich idzie jaka艣 super-laska. Stefanowi oczy ma艂o nie wylaz艂y na wierzch! Po kwadransie id膮 t膮 sam膮 drog膮 z powrotem. I zn贸w mijaj膮 t臋 sam膮 lask臋. Stefan na jej widok a偶 si臋 艣lin膮 zakrztusi艂.
- 艢li艅 si臋, 艣li艅 - mruczy Zdzis艂awa. - Nabieraj apetytu. I tak, jak zwykle, w domu b臋dziesz je艣膰 to co zwykle.

W czasie wizyty u dentysty...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w贸zkami wy艂adowanymi po brzegi. Wyk艂adaj膮 zakupy na ta艣m臋, kasjerka skanuje, pakuj膮. Kasjerka zauwa偶y艂a, 偶e mi臋dzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi艂a wi臋c za偶artowa膰:
- No, wszystko pa艅stwo wzi臋li艣cie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli艣cie.
Na co m臋偶czyzna niemal miotaj膮c iskry z oczu:
- A po jak膮 choler臋, jak paragon b臋dzie mia艂 z 50 metr贸w!?

M膮偶 wraca nad ranem do...

M膮偶 wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go 偶ona:
- Oj Ty m贸j biedaku... Znowu ca艂onocne zebranie?
- No...
- Daj p艂aszcz... Masz szmink臋 na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksi臋gowa wyca艂owa艂a ci臋 w pracy
- No...
- Masz te偶 szmink臋 na ko艂nierzyku... Pewnie kto艣 ci臋 > brudzi艂 w autobusie... Nie przejmuj si臋
- No...
- 艢ci膮gaj te 艂achy i k艂ad藕 si臋 spa膰. Musisz odpocz膮膰 > biedaku...
- No...
- Jeste艣 podrapany na plecach... Znowu wpad艂e艣 na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Po nocy po艣lubnej matka...

Po nocy po艣lubnej matka pyta c贸rk臋:
- No i jak c贸reczko? Ile razy by艂o dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast臋pnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by艂o sze艣膰 razy...
Po nast臋pnej nocy by艂o szesna艣cie, a po jeszcze jednej dwadzie艣cia
siedem. Zaniepokojona te艣ciowa wzywa wi臋c zi臋cia na rozmow臋.
- Kochany zi臋ciu, jak tak dalej p贸jdzie, to mi c贸rk臋 zaje藕dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po艣lubnej by艂o dwa razy, p贸藕niej sze艣膰, szesna艣cie, a
teraz dwadzie艣cia siedem razy...
- Aaa... Niech si臋 mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...

Kobieta zam贸wi艂a now膮...

Kobieta zam贸wi艂a now膮 szaf臋. Przyjecha艂a ekipa. Zamontowa艂a wszystko i odjecha艂a. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejecha艂 tramwaj, a tu nagle si臋 szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera. Zdesperowana idzie po s膮siada. Opowiada mu wszystko. Zamykaj膮 razem szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera i tak kilka razy pod rz膮d. W ko艅cu s膮siad proponuje:
- Wie Pani co? Ja wejd臋 do 艣rodka szafy, jak b臋dzie jecha艂 tramwaj i szafa si臋 znowu otworzy to wtedy zobacz臋 to od wewn膮trz i b臋d臋 wiedzia艂 co si臋 dzieje.
Tak jak zaproponowa艂, tak i zrobi艂.
Tramwaj nie jecha艂, a w mi臋dzy czasie przyszed艂 m膮偶 z pracy. 艢ci膮ga p艂aszcz. My艣li sobie: - O nowa szafa! Pewnie 偶ona chcia艂a mi zrobi膰 prezent. Otwiera szaf臋 i wryty ze zdziwienia m贸wi:
- A Pan co tutaj robi?
Gostek odpowiada: - I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj!

Dzisiaj podczas gdy w...

Dzisiaj podczas gdy w zamy艣leniu mechanicznie my艂am naczynia m贸j m膮偶 postanowi艂 mi wr臋czy膰 rocznicowy prezent niespodziank臋. Podszed艂 na palcach i po艂askota艂 mnie w bok. Tak si臋 przestraszy艂am, 偶e odskoczy艂am gwa艂townie zdzielaj膮c go po g艂owie ci臋偶k膮 patelni膮, kt贸r膮 akurat my艂am. Wszystkie najlepszego z okazji rocznicy kochanie. YAFUD

Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o...

Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o si臋 w jeziorze, a fale bi艂y o brzeg r贸wnie mocno, jak fale nami臋tno艣ci, kt贸re porwa艂y le偶膮c膮 na pla偶y par臋. Oboje zrobili przerw臋 na tyle d艂ug膮, by m艂ody cz艂owiek wyszepta艂:
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem?
Jej ton g艂osu zdradza艂 co艣 wi臋cej, ni偶 irytacj臋:
- Oczywi艣cie, 偶e tak! - odpowiedzia艂a - I tak偶e najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy m臋偶czy藕ni zawsze zadajecie te same, 艣mieszne pytania!