psy
fut
emu
hit
#it
syn

Pewien facet le偶a艂 od...

Pewien facet le偶a艂 od d艂u偶szego czasu i kona艂, od czasu do czasu wraca艂 do przytomno艣ci.
Jego 偶ona czuwa艂a przy jego 艂贸偶ku dzie艅 i noc! Pewnego dnia wr贸ci艂 znowu
odzyska艂 przytomno艣膰 i zacz膮艂 takim zm臋czonym g艂osem m贸wi膰 do 偶ony:
- W najgorszych czasach by艂a艣 przy moim boku. Jak by艂em zwolniony z pracy
dodawa艂a艣 mi otuchy, p贸藕niej, gdy moja firma by艂a bankrutem te偶 by艂a艣 przy
mnie, jak stracili艣my nasz
dom tez by艂a艣 przy mnie. Nawet teraz gdy jestem chory nie opuszczasz mnie
nawet na chwil臋. Wiesz co?
Jej oczy wype艂ni艂y si臋 艂zami wzruszenia:
- Co m贸j kochanie? Wyszepta艂a.
- Ja my艣l臋, 偶e przynosisz mi pecha!

Egzamin na prawo jazdy....

Egzamin na prawo jazdy. Instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest bia艂y polonez?
- Mo偶e czarny?
- Niestety nie, mo偶e pani numer dwa.
- Mo偶e czerwony?
- Niestety nie, mo偶e pani numer trzy.
- Mo偶e... bia艂y?
- Bardzo dobrze, pytanie numer dwa: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Mo偶e trzy?
- Niestety nie, mo偶e pani numer dwa.
- Mo偶e dwa?
- Niestety nie, mo偶e pani numer trzy, pani tak ostatnio 艂adnie odpowiedzia艂a.
- Mo偶e... bia艂y?

呕eby zwi臋kszy膰 frekwencj臋...

呕eby zwi臋kszy膰 frekwencj臋 na sali podczas obrad Sejmu, zacz臋to na korytarz wypuszcza膰 tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzy艂 si臋 艣miertelny wypadek i tygrysy usuni臋to.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci by艂a ta sprz膮taczka? Ja tydzie艅 temu zjad艂em czterech pos艂贸w i do tej pory tego nikt nie zauwa偶y艂.

Stirlitz wolnym krokiem...

Stirlitz wolnym krokiem zbli偶y艂 si臋 do lokalu kontaktowego. Zapuka艂 um贸wione 127 razy. Nikt nie otworzy艂. Po namy艣le wyszed艂 na ulic臋 i spojrza艂 w okno.
Tak, nie myli艂 si臋. Na parapecie sta艂y 63 偶elazka - znak wpadki.

7 na 10 Polak贸w 偶yje...

7 na 10 Polak贸w 偶yje w stresie...
...a pozosta艂ych 3 w Londynie.

Ateista po 艣mierci trafi艂...

Ateista po 艣mierci trafi艂 do piek艂a. Puka do bram, otwiera diabe艂 w gajerze od Armaniego, wo艅 Hugo Bossa...
- Dzie艅 dobry, zapraszam Pana, oprowadz臋 po naszym piekle. Tutaj s膮 sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, mo偶na korzysta膰 do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodz膮 do nast臋pnego pomieszczenia. D艂ugi st贸艂, najlepsze alkohole, fura 偶arcia, ch臋tne dziwki si臋 kr臋c膮, ludzie baluj膮... ateista czuje, 偶e musi by膰 jaki艣 hak.
Nast臋pne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi ksi膮偶kami, jakie na 艣wiecie wydano, diab艂y pilnuj膮 ciszy, ludzie w skupieniu czytaj膮. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kot艂y, ludzie w smole si臋 pra偶膮, nieludzkie wycie, diab艂y wid艂ami popychaj膮 tych, kt贸rzy chc膮 uciec. Ateista nie wytrzyma艂:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kot艂y, smo艂a...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymy艣lili, tak maj膮.

艢lepy facet stoi na rogu...

艢lepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podni贸s艂 nog臋 i nasika艂 na jego spodnie. Facet si臋gn膮艂 do kieszeni i wyj膮艂 psi przysmak. Ciekawski przechodzie艅, kt贸ry wszystko obserwowa艂, podbieg艂 do niego i powiedzia艂:
- Nie powinien pan tego robi膰. On niczego si臋 nie nauczy, je艣li b臋dzie pan nagradza艂 go za co艣 takiego!
艢lepiec na to:
- Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mord臋, 偶ebym m贸g艂 kopn膮膰 go w dup臋!

USA. W przedziale kolejowym...

USA. W przedziale kolejowym siedzi 呕yd, a naprzeciwko niego siedzi m艂ody Jankes. M艂odzieniec zaczyna popisywa膰 si臋 oryginaln膮 umiej臋tno艣ci膮: opluwa dok艂adnie 艣cian臋 wok贸艂 g艂owy 呕yda, po czym wstaje i przedstawia si臋:
- John Clark, mistrz 艣wiata w pluciu.
呕yd, nie namy艣laj膮c si臋 d艂ugo, pluje Jankesowi w twarz, po czym r贸wnie偶 wstaje i przedstawia si臋:
- Szloma Jekeles, amator.

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien...

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien dworzanin. Od lat ogarni臋ty by艂 obsesj膮 popieszczenia j臋zyczkiem 艣licznych piersi Kr贸lowej. Tylko 艣wiadomo艣膰 kary 艣mierci po艂膮czonej z kastrowaniem powstrzymywa艂a go przed zaspokojeniem swoich 偶膮dz. Pewnego razu dworzanin zdradzi艂 swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponowa艂 pewne wyj艣cie z sytuacji, wi臋c panowie zawarli d偶entelme艅ski uk艂ad. Medyk mia艂 u偶y膰 swoich wp艂yw贸w oraz magicznych zi贸艂, aby umo偶liwi膰 spe艂nienie marze艅 dworzanina, za co ten zobowi膮za艂 si臋 zap艂aci膰 tysi膮c dukat贸w w z艂ocie.
Nast臋pnego dnia, medyk jak zwykle przygotowa艂 lecznicz膮 k膮piel dla Kr贸lowej. Korzystaj膮c z chwili kr贸lewskiej nieuwagi, wsypa艂 do staniczka szczypt臋 bia艂ego proszku wywo艂uj膮cego uporczywe sw臋dzenie. Kiedy tylko Kr贸lowa si臋 ubra艂a, proszek natychmiast zacz膮艂 dzia艂a膰. Nie pomaga艂y 偶adne ma艣ci, sw臋dzenie wci膮偶 narasta艂o na sile a ci膮g艂e drapanie si臋 po biu艣cie odbiera艂o Kr贸lowej ca艂y majestat. Kr贸l w ko艅cu pos艂a艂 po medyka. Medyk rzecz obada艂 dok艂adnie, a jak偶e, po czym stwierdzi艂, 偶e tylko specjalny enzym wyst臋puj膮cy w 艣linie, dozowany przez cztery godziny, mo偶e wyleczy膰 uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykaza艂y, 偶e jego 艣lina mo偶e by膰 ca艂kiem dobrym lekarstwem. Kr贸l natychmiast pos艂a艂 po dworzanina... Zobowi膮zany kontraktem medyk, da艂 dworzaninowi gar艣膰 antidotum, kt贸re ten szybko w艂o偶y艂 do ust i uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸lowej. Przez bite cztery godziny dworzanin u偶ywa艂 sobie za wszystkie lata. Kiedy czas min膮艂, dworzanin by艂 kompletnie wyczerpany, a tak偶e wyleczony ze swojej obsesji.
Nast臋pnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzi艅cu, zgodnie z umow膮 za偶膮da艂 tysi膮ca z艂otych dukat贸w. Zaspokojony ju偶 dworzanin zacz膮艂 si臋 wykr臋ca膰 od zap艂aty, wymawiaj膮c si臋 niewielkim wysi艂kiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk poszed艂 do swojej komnaty, gdzie przygotowa艂 nast臋pn膮 porcj臋 sw臋dz膮cego proszku.
Rankiem medyk uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸la, gdzie wsypa艂 proszek w 艣wie偶o wyprane kr贸lewskie gacie.
W po艂udnie... Kr贸l pos艂a艂 po dworzanina...