Pewien facet wybiera艂...

Pewien facet wybiera艂 si臋 na ryby. Wsta艂 raniutko, bardzo, bardzo wcze艣nie. Spakowa艂 sobie kanapki, w臋dki i przyn臋ty. Ca艂y ten szajs zapakowa艂 do samochodu i wyje偶d偶a z gara偶u. Nagle zerwa艂 si臋 ostry i zimny wiatr, zacz膮艂 pada膰 deszcz ze 艣niegiem, og贸lnie pogoda pod psem. Facet zawr贸ci艂 z powrotem do gara偶u i przes艂ucha艂 prognoz臋 pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze 艣niegiem".
W tej sytuacji facet spasowa艂. Wypakowa艂 graty, rozebra艂 si臋 i wskoczy艂 do 艂贸偶ka. Przytuli艂 si臋 do 偶ony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa si臋 do niego i mruczy:
- Mhmm... a m贸j m膮偶 idiota... jak zwykle na rybach...

Facet odkry艂 nowe prezerwatywy...

Facet odkry艂 nowe prezerwatywy: Olimpijskie. Kupi艂 zestaw i pokazuje go w domu 偶onie.
- Dlaczego te kondomy nazywaj膮 si臋 Olimpijskie?- pyta si臋 偶ona.
- S膮 w trzech kolorach, jak medale: z艂oty, srebrny i br膮zowy- wyja艣nia m膮偶.
- A jaki dzi艣 za艂o偶ysz?- zalotnie pyta 偶ona.
- Jasne, 偶e z艂oty- pr臋偶y si臋 facet.
- Tak, my艣la艂am. Za艂o偶y艂by艣 srebrny i cho膰 raz doszed艂by艣 drugi, co?

Ma艂偶e艅stwo baraszkuje...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 wraca do domu i zastaje...

M膮偶 wraca do domu i zastaje 偶on臋 w 艂贸偶ku ze swoim przyjacielem. Wyjmuje pistolet i strzela mu prosto w g艂ow臋.
Na to odzywa si臋 偶ona:
- R贸b tak dalej, a nied艂ugo nie b臋dziesz mia艂 偶adnych przyjaci贸艂.

M膮偶, zdenerwowany tym,...

M膮偶, zdenerwowany tym, 偶e 偶ona wci膮偶 na obiad podaje mu te same potrawy, krzyczy:
-Jad藕ka, ci膮gle tylko kurczak i kurczak na obiad! Pi贸ra mi nied艂ugo zaczn膮 rosn膮膰!
-To mo偶e wolisz wo艂owin臋 i rogi?

By艂 sobie facet, kt贸ry...

By艂 sobie facet, kt贸ry w艂a艣nie przeszed艂 ci臋偶ki rozw贸d z 偶on膮. Pewnego dnia znalaz艂 lamp臋 z d偶inem.
D偶in wyszed艂 i powiedzia艂:
- Witaj, panie. Spe艂ni臋 twoje trzy 偶yczenia, ale czegokolwiek sobie za偶yczysz, twoja 偶ona dostanie podw贸jnie.
Nie bardzo si臋 to mu spodoba艂o, ale skorzysta艂 z okazji.
Poda艂 pierwsze 偶yczenie:
- D偶inie, chc臋 mie膰 dom na Hawajach.
Fruu. Dosta艂 dom, a jego 偶ona dwa.
Nie uszcz臋艣liwi艂o go to, ale poda艂 drugie 偶yczenie:
- D偶inie, chc臋 dwa biliony dolar贸w.
Fruu. Dosta艂 2 biliony, a jego 偶ona 4.
Jak dot膮d facet nie by艂 zbyt szcz臋艣liwy.
D偶in m贸wi:
- Zosta艂o ci jeszcze jedno 偶yczenie. I przypominam ci, cokolwiek sobie za偶yczysz, twoja 偶ona dostanie podw贸jnie.
- Taa, wiem, wiem.
Facet my艣li naprawd臋 mocno i wreszcie wykrzykuje:
- Mam! D偶inie, pobij mnie i zostaw w p贸艂 偶ywego!

- Panie doktorze, jestem...

- Panie doktorze, jestem wyko艅czona. Odk膮d m贸j m膮偶 zachorowa艂, dzie艅 i noc musz臋 czuwa膰 przy jego 艂贸偶ku.
- Przecie偶 przys艂a艂em pa艅stwu m艂od膮 piel臋gniark臋!
- W艂a艣nie dlatego!

W czasach PRL trzy 偶ony...

W czasach PRL trzy 偶ony policjant贸w spieraj膮 si臋, kt贸ry z ich m臋偶贸w jest g艂upszy.
- M贸j przejecha艂 na czerwonym 艣wietle i sam sobie wypisa艂 mandat.
- M贸j zgubi艂 kluczyki od samochodu, otworzy艂 go 艣rubokr臋tem i sam sie aresztowa艂 za w艂amanie.
- To nic, m贸j przeskoczy艂 lad臋 w Peweksie i poprosi艂 o azyl!

Ma艂偶e艅stwo to bardzo...

Ma艂偶e艅stwo to bardzo sprawiedliwe urz膮dzenie: 偶ona musi codziennie gotowa膰, m膮偶 musi codziennie je艣膰.

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂k...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂ki b臋d膮ce ju偶 w mocno zaawansowanym wieku. Jedna z nich, na pierwszy rzut oka nieszcz臋艣liwa, zaczyna si臋 zwierza膰:
- Wiesz, im jestem starsza, tym m贸j m膮偶 coraz mniej ch臋tniej na mnie patrzy.
- Bardzo mi przykro. A m贸j odwrotnie, codziennie mi powtarza, 偶e im jestem starsza, tym pi臋kniejsza.
- Niestety, nie ka偶da mo偶e mie膰 m臋偶a pracuj膮cego w antykwariacie.