Pewien facet wybiera艂...

Pewien facet wybiera艂 si臋 na ryby. Wsta艂 raniutko, bardzo, bardzo wcze艣nie. Spakowa艂 sobie kanapki, w臋dki i przyn臋ty. Ca艂y ten szajs zapakowa艂 do samochodu i wyje偶d偶a z gara偶u. Nagle zerwa艂 si臋 ostry i zimny wiatr, zacz膮艂 pada膰 deszcz ze 艣niegiem, og贸lnie pogoda pod psem. Facet zawr贸ci艂 z powrotem do gara偶u i przes艂ucha艂 prognoz臋 pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze 艣niegiem".
W tej sytuacji facet spasowa艂. Wypakowa艂 graty, rozebra艂 si臋 i wskoczy艂 do 艂贸偶ka. Przytuli艂 si臋 do 偶ony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa si臋 do niego i mruczy:
- Mhmm... a m贸j m膮偶 idiota... jak zwykle na rybach...

Pan m艂ody wchodzi do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- To, jakim samochodem...

- To, jakim samochodem b臋dziecie je藕dzi膰 w raju, zale偶y od tego, czy byli艣cie wierni swoim 偶onom za 偶ycia! - m贸wi B贸g.
Pierwszy facet:
- O Bo偶e, prosz臋, b膮d藕 艂askaw! Wiem, 偶e zdradza艂em 偶on臋, ale na ziemi by艂o tyle pi臋knych kobiet, a ja chcia艂em mie膰 je wszystkie dla siebie!
B贸g:
- Wstyd藕 si臋, synu, za kar臋 dostaniesz dwudziestoletni膮 Nysk臋.
- Drogi Bo偶e, tylko raz zdradzi艂em i strasznie tego 偶a艂uj臋, nie b膮d藕 zbyt srogi! - m贸wi drugi facet.
B贸g:
- Wstyd藕 si臋, synu, ale dostaniesz BMW.
- Drogi Bo偶e, b臋dziesz ze mnie taki dumny - m贸wi trzeci. - Nigdy nie zdradzi艂em 偶ony, kocha艂em j膮 ponad wszystko, kupowa艂em jej r贸偶e codziennie, sprz膮ta艂em ca艂y dom, robi艂em zakupy, podr贸偶owali艣my razem po ca艂ym 艣wiecie...
- Wystarczy! - m贸wi B贸g. - Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz ka偶dy samoch贸d, jaki tylko zapragniesz.
Min臋艂y dwa tygodnie. Pierwszy i drugi m臋偶czyzna widz膮, jak trzeci facet zatrzyma艂 si臋 na samym 艣rodku skrzy偶owania swoim nowym, b艂yszcz膮cym Ferrari. Podchodz膮 do niego i pytaj膮:
- Cz艂owieku, dlaczego p艂aczesz, przecie偶 masz samoch贸d swoich marze艅! O co ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym g艂osem:
- W艂a艣nie widzia艂em moj膮 偶on臋 na rolkach!

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Ale Ty jeste艣 pierdo艂a. Jeste艣 taki pierdo艂a, 偶e wi臋kszego na 艣wiecie
nie ma. Wszystko za co by艣 si臋 nie wzi膮艂, zaraz chrzanisz. Gdyby艣 wystartowa艂 w konkursie na najwi臋kszego pierdo艂臋, zaj膮艂by艣 drugie miejsce.
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jeste艣 pierdo艂a.

- Kiedy dochodzisz 偶ona...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rano 偶ona zwraca si臋...

Rano 偶ona zwraca si臋 do m臋偶a:
- Dlaczego艣 by艂 wczoraj pijany?
- A kto ci to powiedzia艂?
- Przecie偶 sam mi m贸wi艂e艣, gdy艣 wr贸ci艂 po p贸艂nocy ur偶ni臋ty jak bela.
- No wiesz? Jak mo偶esz wierzy膰 pijanemu?!

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu.
- Wyobra藕 sobie,ze dzisiaj przejecha艂am trzy razy na czerwonym 艣wietle i
ani razu nie zap艂aci艂am mandatu
- No i?
- Za zaoszcz臋dzone pieni膮dze kupi艂am sobie torebk臋.

- Zbychu, jak noc po艣lubna? ...

- Zbychu, jak noc po艣lubna?
- Cz艂owieku... Jazda na maksa. Raz Alina na dole, za chwil臋 na g贸rze. Od ty艂u, z boku. Nogi na pagonach, r臋ce na zwisie. Kamasutra si臋 chowa!
- Hehehe, no to kto pierwszy powiedzia艂: "Starczy, ju偶 nie mog臋!"?
- S膮siad zza 艣ciany.

Ch艂opak proszony przez...

Ch艂opak proszony przez dziewczyn臋 by si臋 z ni膮 o偶eni艂 zgadza si臋 pod jednym warunkiem.
- Wezm臋 z tob膮 艣lub ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Przez ca艂e nasze wsp贸lne 偶ycie nie zajrzysz do szuflady w szafce przy 艂贸偶ku.
Dziewczyna oczywi艣cie si臋 zgodzi艂a.
Po 25 latach ma艂偶e艅stwa jednak nie wytrzyma艂a i zajrza艂a do szuflady. Zobaczy艂a tam dwa jajka i 100 z艂otych. Gdy tylko m膮偶 wr贸ci艂 do domu, 偶ona pyta jej si臋 co to ma znaczy膰.
- Co to s膮 za jajka?
- No wiesz za ka偶dym razem kiedy ci臋 zdradzi艂em to wk艂ada艂em do szuflady jedno jajko.
Dziewczyna pomy艣la艂a sobie, 偶e dwa razy to nie tak 藕le.
- A co to za pieni膮dze?
- No za ka偶dym razem gdy szuflada by艂a ju偶 pe艂na jajek to szed艂em na bazar i je sprzedawa艂em.

Pewna para mia艂a czterech...

Pewna para mia艂a czterech syn贸w. Trzech by艂o wysokimi blondynami, tylko jeden, najm艂odszy by艂 niski i czarnow艂osy. Gdy przyszed艂 czas umierania, m膮偶 pyta 偶ony:
- Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najm艂odszy jest moim synem?
- Tak, oczywi艣cie. Przysi臋gam kochanie!
I wtedy m臋偶czyzna m贸g艂 odej艣膰 w spokoju. Chwil臋 potem 偶ona pomy艣la艂a: "Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e nie zapyta艂 o pozosta艂ych trzech..."