Pewien facet wybiera艂...

Pewien facet wybiera艂 si臋 na ryby. Wsta艂 raniutko, bardzo, bardzo wcze艣nie. Spakowa艂 sobie kanapki, w臋dki i przyn臋ty. Ca艂y ten szajs zapakowa艂 do samochodu i wyje偶d偶a z gara偶u. Nagle zerwa艂 si臋 ostry i zimny wiatr, zacz膮艂 pada膰 deszcz ze 艣niegiem, og贸lnie pogoda pod psem. Facet zawr贸ci艂 z powrotem do gara偶u i przes艂ucha艂 prognoz臋 pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze 艣niegiem".
W tej sytuacji facet spasowa艂. Wypakowa艂 graty, rozebra艂 si臋 i wskoczy艂 do 艂贸偶ka. Przytuli艂 si臋 do 偶ony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa si臋 do niego i mruczy:
- Mhmm... a m贸j m膮偶 idiota... jak zwykle na rybach...

Znajomi rodzic贸w kupili...

Znajomi rodzic贸w kupili sobie motocykl, jako艣 na pocz膮tku roku.
Na ostatniej posiad贸wie znajoma chwali m臋偶a, 偶e jej m膮偶 bardzo przepisowo je藕dzi tym motocyklem, zawsze ko艂o 50 w zabudowanym, nawet na autostradzie nie przekracza 140.
Gdy wysz艂a do toalety jej m膮偶 doda艂, 偶e licznik jest w milach

Podobno 偶ony odchodz膮...

Podobno 偶ony odchodz膮 od m臋偶贸w alkoholik贸w. Tylko nigdzie niestety nie
powiedziano ile trzeba wypi膰.

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w...

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w wybra艂o si臋 do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak min膮艂 mu dzi艣 dzie艅. On na to:
- Wspaniale! B贸g jak zwykle by艂 dla mnie dobry. Gdy wszed艂em dzi艣 do kibla zapali艂 mi 艣wiat艂o a jak sko艅czy艂em to zgasi艂.
Doktor pokiwa艂 g艂ow膮 da艂 tabletki i kaza艂 wej艣膰 偶onie. Powiedzia艂 co przed chwil膮 us艂ysza艂 od jej m臋偶a, a ta momentalnie zerwa艂a si臋 z miejsca i biegnie w kierunku drzwi
Lekarz:
- Zaraz! Nie sko艅czy艂em z pani膮 jeszcze, co si臋 sta艂o??
Na to kobieta:
- Ten debil znowu nasra艂 do lod贸wki!

Biznesman wys艂a艂 fax...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kobieta, kt贸ra przynosi...

Kobieta, kt贸ra przynosi rankiem piwko na kaca
jest nie tylko m膮dra, ale i pi臋kna!

M膮偶 wraca z delegacji...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dziewczyna do ch艂opaka...

Dziewczyna do ch艂opaka : Mi艂ych sn贸w... 艣nij o mnie...

On na to : zdecyduj si臋...

Ma艂偶e艅stwo z 20-letnim...

Ma艂偶e艅stwo z 20-letnim sta偶em le偶y w 艂贸偶ku.
- Wacku, a mo偶e sobie urozmaicimy troch臋 nasze 艂贸偶kowe sprawy, h臋?
- OK.
- Wi臋c... Ty jeste艣 taks贸wkarzem, a ja m艂od膮, sympatyczn膮 dziewczyn膮.
Dowioz艂e艣 mnie, ale ja nie mam pieni臋dzy, aby zap艂aci膰 ci za kurs.
- OK.
- Panie taks贸wkarzu, nie mam pieni膮偶k贸w. Niech mnie pan pu艣ci, prosz臋!
- Dobra, wypadaj z auta...

M膮偶 wr贸ci艂 po pracy do domu....

M膮偶 wr贸ci艂 po pracy do domu.
- Umyj r臋ce ! - zaraz podam obiad - m贸wi 偶ona.
Po chwili siedz膮 przy stole i zaczynaj膮 je艣膰 zup臋.
- Niedosolona ! - m贸wi m膮偶 po pierwszych kilku 艂y偶kach.
- Fakt ! - potwierdza 偶ona i dodaje... - Nie mam dzi艣 g艂owy od samego rana.
- To dobrze ! - nie b臋dzie ci臋 mia艂o co wieczorem bole膰.