Pewien facet wybiera艂...

Pewien facet wybiera艂 si臋 na ryby. Wsta艂 raniutko, bardzo, bardzo wcze艣nie. Spakowa艂 sobie kanapki, w臋dki i przyn臋ty. Ca艂y ten szajs zapakowa艂 do samochodu i wyje偶d偶a z gara偶u. Nagle zerwa艂 si臋 ostry i zimny wiatr, zacz膮艂 pada膰 deszcz ze 艣niegiem, og贸lnie pogoda pod psem. Facet zawr贸ci艂 z powrotem do gara偶u i przes艂ucha艂 prognoz臋 pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze 艣niegiem".
W tej sytuacji facet spasowa艂. Wypakowa艂 graty, rozebra艂 si臋 i wskoczy艂 do 艂贸偶ka. Przytuli艂 si臋 do 偶ony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa si臋 do niego i mruczy:
- Mhmm... a m贸j m膮偶 idiota... jak zwykle na rybach...

M膮偶 pyta 偶ony:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 pomaga艂 偶onie przygotowa膰...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Musimy kupi膰 now膮 szaf臋.
- Ale przecie偶 ta stara jest ca艂kiem dobra!
- Ale ma ju偶 wydeptane dno.

Do domu wpada uradowany...

Do domu wpada uradowany m膮偶.
M贸wi do 偶ony:
- Kochanie wygra艂em w totka.
呕ona siedzi cicho i nagle m贸wi:
- Mamusia nie 偶yje.
Na to m膮偶 krzyczy z rado艣ci:
- Ja pie****e kumulacja.

W barze poznali si臋 ch艂opak...

W barze poznali si臋 ch艂opak i dziewczyna. Mi艂o sobie rozmawiaj膮, od s艂owa do s艂owa - ch艂opak zaproponowa艂 jej, 偶eby poszli do niego do domu. Poszli, siedz膮, pij膮, s艂uchaj膮 muzyki, no i ch艂opak proponuje ma艂y seans w 艂贸偶ku. Dziewczyna mu na to odpowiada:
- Wiesz, mo偶e jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam tak膮 zasad臋 i nie chce jej z艂ama膰. Mianowicie chce zosta膰 dziewic膮, p贸ki nie spotkam m臋偶czyzny, kt贸rego naprawd臋 pokocham. Ale musz臋 si臋 najpierw przekona膰, 偶e naprawd臋 go kocham i jestem dla niego stworzona. Ch艂opak troch臋 si臋 rozczarowa艂, ale nic, zachowuje twarz i po d偶entelme艅sku m贸wi:
- No tak, oczywi艣cie, bardzo pi臋kna postawa. Ale w dzisiejszych czasach chyba musi ci z ni膮 by膰 bardzo trudno?
Dziewczyna odpowiada:
- Nie, mi to nawet a偶 tak bardzo nie przeszkadza. Ale m贸j m膮偶, ten to dopiero jest wk***iony!

Po uczcie weselnej m艂odzi...

Po uczcie weselnej m艂odzi zostali nareszcie sami.
- Czy zawsze b臋dziemy tacy szcz臋艣liwi? - pyta pan m艂ody patrz膮c czule w oczy wybrance.
- Zawsze, kochany.
- I b臋dziesz mnie wiecznie kocha艂a?
- Wiecznie, m贸j skarbie.
- I b臋dziemy mieli du偶o dzieci?
- Je偶eli b臋dziemy tak dalej stali i gadali, to pewnie nie.

Ma艂偶e艅stwo w 艂贸偶ku:...

Ma艂偶e艅stwo w 艂贸偶ku:
- Mi艂ych sn贸w, 艣nij o mnie.
- Zdecyduj si臋.

Ciep艂ego wiosennego dnia...

Ciep艂ego wiosennego dnia m膮偶 zwraca si臋 do 偶ony:
-Sp贸jrz przez okno. Taka dzi艣 pi臋kna pogoda Wandziu, a ty m臋czysz si臋 myciem pod艂ogi.
-Niestety - wzdycha ma艂偶onka.
-Wysz艂aby艣 lepiej na dw贸r i umy艂a nasz samoch贸d..

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶贸w....

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶贸w.
-S艂ysza艂em,偶e twoja 偶ona rozbi艂a twoje nowe Porsche,sta艂o jej si臋 co艣?
-Jeszcze nie,zamkn臋艂a si臋 w 艂azience.