Pewien gliniarz z drog贸wki...

Pewien gliniarz z drog贸wki regularnie urywa艂 si臋 z roboty, 偶eby spotka膰 si臋 z 偶on膮, kt贸ra pracowa艂a jako dr贸偶niczka na przeje藕dzie kolejowym. Nigdy jednak nie mia艂 problem贸w, bo zawsze wyrabia艂 ze spor膮 g贸rk膮 norm臋 mandatow膮. W ko艅cu kt贸rego艣 dnia szef go pyta:
- Powiedzcie mi, Sidorow, tak mi臋dzy nami, jak wam si臋 to udaje z tymi mandatami?
- No jak, jak... Przyje偶d偶am do 偶ony, ona opuszcza rogatki na 15-20 minut, robimy swoje, samochody si臋 zbieraj膮. Potem ja wychodz臋, ona otwiera rogatki. I zawsze znajdzie si臋 kilku frajer贸w, co to albo pas贸w nie zapn膮, albo 艣wiate艂 nie w艂膮cz膮...

Idzie ksi膮dz ulic膮 obok...

Idzie ksi膮dz ulic膮 obok komisariatu policji i zobaczy艂 na drodze rozjechanego zdech艂ego psa.
Bez namys艂u wchodzi na komisariat i krzyczy do siedz膮cych policjant贸w:
- Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze le偶y zdech艂y pies!
Jeden z policjant贸w na to:
- Hehe.. ja to my艣la艂em, 偶e wy jeste艣cie od pogrzeb贸w.
Wszyscy si臋 艣miej膮, a ksi膮dz na to:
- Przyszed艂em powiadomi膰 najbli偶sz膮 rodzin臋...

Jest dw贸ch Policjant贸w ......

Jest dw贸ch Policjant贸w ...
Jednemu chce si臋 sra膰, ale nie ma papieru, wi臋c na to drugi policjant:
- we藕 10 z艂 i si臋 podetrzyj.
On poszed艂 si臋 za艂atwi膰, wraca... ca艂a r臋ka brudna od kupy. Ten si臋 pyta:
- co si臋 sta艂o?
- mia艂em tylko 9,50 xD

Le偶y pijak na 艂awce w...

Le偶y pijak na 艂awce w parku, podchodzi do niego policjantka i m贸wi:
- Do poloneza prosz臋 obywatelu.
A pijak na to zachrypni臋tym g艂osem:
- Z kur**mi nie ta艅cz臋.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje kierowce i pyta:
- Imi臋?
- Zenek.
- Nazwisko?
- Kie艂basa.
- Adresik?
- A dresik to oryginalny Adidas!

Id膮 sobie dwaj policjanci. ...

Id膮 sobie dwaj policjanci.
Nagle jeden mowi:
P1: Ej stary, co tam lezy na ulicy?
Podchodza do tajemniczego obiektu.
P2: To jest g贸wno.
P1: Nie to nie jest g贸wno.
Zeby rozwiac watpliwosci postanowili zbadac obiekt poprzez dotyk.
P2: Tak, to z pewno艣ci膮 g贸wno.
P1: Ja jednak s膮dze, 偶e to nie jest g贸wno.
P2: W takim razie pow膮chajmy to.
W膮chaja...
P2: M贸wie Ci, to jest g贸wno, poznaje po zapachu!
P1: Nadal my艣le, 偶e to nie jest g贸wno!
W ko艅cu postanowili posmakowa膰 domniemane g贸wno.
P1: Hmm. Masz racj臋 to jest g贸wno.
P2: Tak, dobrze 偶e w nie nie wdepn臋li艣my.

- Policja, s艂ucham?...

- Policja, s艂ucham?
- Panie w艂adzo, od d艂u偶szego czasu mam problem z grup膮 bandzior贸w. Co
tylko zarobi臋 jakie艣 pieni膮dze cz臋艣膰 mi zabieraj膮. Zostawiaj膮 marne
grosze na 偶ycie, a ostatnio gro偶膮, 偶e b臋d膮 zabiera膰 jeszcze wi臋cej. Nie
mam ju偶 si艂y, prosz臋 co艣 z tym zrobi膰.
- Ma pan jakie艣 ich dane, nazwiska?
- Nie znam wszystkich, ale do swojego przyw贸dcy m贸wi膮 "Panie Premierze"...

Idzie dw贸ch policjant贸w...

Idzie dw贸ch policjant贸w do pracy.
Jeden si臋 zatrzymuje i wyci膮ga z kieszeni miar臋 i odmierza metr.
Drugi go pyta:
- Co ty robisz?
- Niekt贸rzy m贸wi膮, 偶e je偶d偶膮 do pracy metrem. Tylko jak oni to robi膮?

Stara babule艅ka przechodzi...

Stara babule艅ka przechodzi przez jezdni臋 w niedozwolonym miejscu. Widz膮c to policjant krzyczy do niej:
- Na zebry babciu, na zebry!!!
Babcia na to mu odpowiada:
- Sam id藕 na 偶ebry, draniu jeden... Ja mam rent臋!!!

Na wie偶owcu w Karolinie...

Na wie偶owcu w Karolinie Po艂udniowej stoi na dachu facet i chce skoczy膰.
Na dach wchodzi policyjny negocjator:
- Nie skacz, pomy艣l o swojej matce!
- Nie mam matki!
- To pomy艣l o ojcu!
- Nie mam ojca!
- To pomy艣l o generale Lee!
- A kto to jest?!
- To skacz pieprzony jankesie!