Pewien gliniarz z drog贸wki...

Pewien gliniarz z drog贸wki regularnie urywa艂 si臋 z roboty, 偶eby spotka膰 si臋 z 偶on膮, kt贸ra pracowa艂a jako dr贸偶niczka na przeje藕dzie kolejowym. Nigdy jednak nie mia艂 problem贸w, bo zawsze wyrabia艂 ze spor膮 g贸rk膮 norm臋 mandatow膮. W ko艅cu kt贸rego艣 dnia szef go pyta:
- Powiedzcie mi, Sidorow, tak mi臋dzy nami, jak wam si臋 to udaje z tymi mandatami?
- No jak, jak... Przyje偶d偶am do 偶ony, ona opuszcza rogatki na 15-20 minut, robimy swoje, samochody si臋 zbieraj膮. Potem ja wychodz臋, ona otwiera rogatki. I zawsze znajdzie si臋 kilku frajer贸w, co to albo pas贸w nie zapn膮, albo 艣wiate艂 nie w艂膮cz膮...

Policyjny radiow贸z wr膮ba艂...

Policyjny radiow贸z wr膮ba艂 si臋 w drzewo. Wychodz膮 z niego dwaj policjanci.
-No Stasiu tak szybko na miejscu wypadku nie byli艣my nigdy.

Meksyka艅ski bandyta cz臋sto...

Meksyka艅ski bandyta cz臋sto przekracza艂 Rio Grande i rabowa艂 banki w Teksasie. W ko艅cu za jego g艂ow臋 zosta艂a wyznaczona nagroda i Ranger zdecydowa艂 si臋 go wytropi膰. Po d艂ugich poszukiwaniach znalaz艂 bandyt臋 w knajpie, podkrad艂 si臋 do niego od ty艂u, przy艂o偶y艂 sze艣ciostrza艂owca do jego g艂owy i rzecze "Jeste艣 aresztowany.
Gadaj. gdzie ukry艂e艣 艂upy albo rozwal臋 ci 艂eb." Niestety bandyta nie zna艂 angielskiego, a Ranger hiszpa艅skiego.
Na szcz臋艣cie w saloonie siedzia艂 dwuj臋zyczny prawnik, kt贸ry przet艂umaczy艂 s艂owa Rangera. Przera偶ony bandyta wybe艂kota艂 po hiszpa艅sku, 偶e 艂upy ukry艂 pod d臋bem za knajp膮. "Co on powiedzia艂?" - spyta艂 Ranger prawnika.
"Odwal si臋 fiucie. Nie odwa偶ysz si臋 mnie zastrzeli膰."

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samoch贸d i m贸wi szorstko do kierowcy: - No, dmuchaj pan! - Bardzo ch臋tnie, panie w艂adzo, a gdzie boli?

P贸藕nym wieczorem policjant...

P贸藕nym wieczorem policjant zatrzymuje blondynk臋 jad膮c膮 na rowerze:
- Je艣li nie 艣wieci pani lampka przy rowerze, to powinna pani zej艣膰 i prowadzi膰 rower.
Blondynka na to:
- Ju偶 pr贸bowa艂am - wtedy te偶 nie 艣wieci...

Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:...

Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:
- Cze艣膰 stary, kto tam wczoraj w waszym skrzydle tak wrzeszcza艂?
- A wiesz, zrobili艣my kawa艂 naszemu nowemu koledze. Zaci膮gn臋li艣my go pod cele z gwalcicielami-homoseksualistami, 艣ci膮gn臋li艣my mu gacie i leciutko odchylili艣my drzwi.
- Aaaa, to on tak krzycza艂!
- No nie.
- A kto w takim razie?
- 呕arty 偶artami, ale najwa偶niejsze jest w odpowiedniej chwili zamkn膮膰 drzwi!

Policjant patroluj膮c...

Policjant patroluj膮c ulic臋, spotyka swojego koleg臋, kt贸ry idzie trzymaj膮c za skrzyd艂o pingwina.
- Sk膮d ty wytrzasn膮艂e艣 tego ptaka?
- A przypl膮ta艂 si臋 i nie wiem co z nim zrobi膰.
- Jak to co? Zaprowad藕 go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego koleg臋 spaceruj膮cego z pingwinem.
- I co, nie by艂e艣 z nim w ZOO?
- By艂em, teraz idziemy do kina.

Glina zatrzymuje faceta,...

Glina zatrzymuje faceta, kt贸ry zdaje si臋 by膰 co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i m贸wi:
- Prosz臋 dmuchn膮膰
- (Facet takim wesolutkim, zapitym g艂osem) AAaale偶 ooczywiscie ppanie www艂adzo
glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz prosz臋 powt贸rzy膰!
Po nast臋pnym razie zn贸w zero. Troch臋 wkurzony karze facetowi zrobi膰 jask贸艂k臋. Go艣膰 troch臋 z trudem ale trzaska mu jask贸艂k臋 jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpad艂 na pomys艂 偶eby mu narysowa膰 kreda na jezdni bia艂膮 lini臋. Narysowa艂 i m贸wi do klienta:
- Chyba wie pan co nale偶y z tym zrobi膰
A go艣膰:
- Oczywi艣cie (tu pada na kolana zatyka jedna dziurk臋 w nosie, ruch g艂owy po linii i wci膮ga powietrze)

M艂ody biznesmen mknie...

M艂ody biznesmen mknie swoim nowiutkim porsche. Nagle we wstecznym lusterku dostrzega migaj膮ce niebieskie 艣wiate艂ko. Niewiele my艣l膮c, wciska peda艂 gazu. Niestety, samoch贸d policyjny nie daje za wygran膮. Wreszcie biznesmen zatrzymuje si臋 na poboczu.
Podchodzi policjant, ogl膮da prawo jazdy kierowcy i m贸wi:
- Mam za sob膮 d艂ugi dzie艅, jestem zm臋czony i g艂odny. Je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie, puszcz臋 pana wolno.
- No bo... - kombinuje biznesmen. - W zesz艂ym tygodniu 偶ona zostawi艂a mnie dla policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcecie mi j膮 odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - salutuje policjant.

Do celi Saddama Husajna...

Do celi Saddama Husajna przychodzi stra偶nik:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomo艣ci, jedn膮 dobr膮 a drug膮 z艂膮. Ta z艂a jest taka, 偶e
zostaniesz rozstrzelany!
- A ta dobra?
- B臋dzie strzela艂 Beckham!