Pewien gliniarz z drog贸wki...

Pewien gliniarz z drog贸wki regularnie urywa艂 si臋 z roboty, 偶eby spotka膰 si臋 z 偶on膮, kt贸ra pracowa艂a jako dr贸偶niczka na przeje藕dzie kolejowym. Nigdy jednak nie mia艂 problem贸w, bo zawsze wyrabia艂 ze spor膮 g贸rk膮 norm臋 mandatow膮. W ko艅cu kt贸rego艣 dnia szef go pyta:
- Powiedzcie mi, Sidorow, tak mi臋dzy nami, jak wam si臋 to udaje z tymi mandatami?
- No jak, jak... Przyje偶d偶am do 偶ony, ona opuszcza rogatki na 15-20 minut, robimy swoje, samochody si臋 zbieraj膮. Potem ja wychodz臋, ona otwiera rogatki. I zawsze znajdzie si臋 kilku frajer贸w, co to albo pas贸w nie zapn膮, albo 艣wiate艂 nie w艂膮cz膮...

- Jeszcze raz zapewniam...

- Jeszcze raz zapewniam pana, panie posterunkowy, 偶e ten pies nie jest m贸j.
- Ale za panem idzie.
- Pan r贸wnie偶 za mn膮 idzie, chocia偶 do mnie pan nie nale偶y.

Do studenta siedz膮cego...

Do studenta siedz膮cego w parku na 艂awce podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej 艂awce?
- Kontempluj臋.
- Jak ci臋 waln臋 w pysk, to zaraz b臋dziesz prosto plu艂!!

Idzie sobie cz艂owiek...

Idzie sobie cz艂owiek wzd艂u偶 drogi i na przemian 艣mieje si臋 i macha r臋k膮 z grymasem. Przeje偶d偶aj膮ca drog贸wka podjecha艂a do niego, a policjant pyta:
- Co pan tak si臋 chichra?
- Opowiadam sobie dowcipy.
- A dlaczego macha pan r臋k膮?
- Bo niekt贸re ju偶 znam.

Funkcjonariusz drog贸wki...

Funkcjonariusz drog贸wki przychodzi do szefa:
-Szefie, syn mi si臋 urodzi艂!
-To gratuluje!
-Szefie, Syn mi si臋 urodzi艂!
-OK, dostaniesz podwy偶k臋.
-Szefie, pan nie rozumie, syn mi si臋 urodzi艂!
-OK, masz tu znak ograniczenie pr臋dko艣ci do 40 i stawiaj gdzie chcesz...

Milicjant z drog贸wki...

Milicjant z drog贸wki zatrzymuje luksusowego Bentley'a za przekroczenie dopuszczalnej pr臋dko艣ci.
Bentley zatrzymuje si臋 majestatycznie, bezszelestnie opuszcza si臋 przyciemniana szyba.
- Inspektor Pietrow. Poprosz臋 dokumenty.
Z okna wysuwa si臋 r臋ka z pi臋ciotysi臋czno-rublowym banknotem. Inspektor zr臋cznym ruchem umieszcza banknot w kieszeni swojego munduru.
Milicjant:
- Wszystkiego najlepszego! Prosz臋 si臋 postara膰 na przysz艂o艣膰 nie przekracza膰 dopuszczalnej pr臋dko艣ci...
Z okna wysuwa si臋 ponownie r臋ka z banknotem.
- I prosz臋 uwa偶a膰, bo za nast臋pnym zakr臋tem stoi druga ekipa...
Kolejny banknot znika niepostrze偶enie w kieszeni munduru.
- Pracuj臋 tutaj we wtorki i czwartki od 8 rano do 15.00. Zapami臋ta艂em pa艅ski numer, w te dni mo偶e Pan je藕dzi膰 spokojnie, tak jak Pan lubi...
Nast臋pne 5 tysi臋cy rubli znika w kieszeni milicjanta.
- Szcz臋艣cia 偶ycz臋, zdrowia Panu i rodzinie, m膮drych dzieci, powodzenia w biznesie, 偶eby piesek zostawa艂 championem na wystawach mi臋dzynarodowych...
Znowu r臋ka w kieszeni z banknotem.
Inspektor stoi kilka chwil z bardzo zamy艣lon膮 min膮. Po chwili u艣miecha si臋 i m贸wi:
- A teraz powiem wierszyk...

Policjant opowiada koledze...

Policjant opowiada koledze o swoich prze偶yciach z wakacji:
- M贸wi臋 Ci by艂o 艣wietnie. Siedz臋 na lwie, przede mn膮 dwa lamparty, a za mn膮 tygrys i s艂o艅.
- No i co dalej. M贸w co dalej.
- Eee... Musia艂em zsi膮艣膰, bo karuzela si臋 zatrzyma艂a...

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje...

Dw贸ch policjant贸w zatrzymuje ksi臋dza jad膮cego na motorze z do艣膰 du偶ym baga偶em z ty艂u.
- Co ksi膮dz wiezie? - pyta jeden z policjant贸w.
- Bojler - odpowiada ksi膮dz.
Pytaj膮cy ci膮gnie swego koleg臋 na stron臋 i pyta szeptem:
- Co to jest bojler?
Na to drugi:
- To Ty powiniene艣 wiedzie膰, przecie偶 przez dwa lata by艂e艣 ministrantem.

Autentyczna sytuacja...

Autentyczna sytuacja ktora przydazyla sie mojemu kumplowi.
Kolega stoi przy przejsciu dla pieszych i obserwuje sytuacje:
siedzaca w Oplu kobieta czeka na zmiane swoich swiate艂 by moc ruszyc.Za nia stoi radiowoz. Kobieta nieco speszona tym faktem po zmianie swiatel chcac ruszyc zaczela mocno gazowac (prawdopodobnie zapomniala wrzucic bieg).W tym momencie "uprzejmi" policjanci nadali komunikat przez megafon:"Prosze sie nie stresowac,niech Pani spokojnie rusza".
Niestety kobieta nadal nie radzi sobie z ruszeniem.
Policjant znow nadaje komunikat:"Naprawde niech sie Pani nie stresuje tylko rusza".
Kobieta musiala byc juz niezle zestresowana bo zamiast jedynki wrzucila wsteczny i dodala gazu wjezdzajac z impetem w radiowoz.
Policjanci zapomnieli wylaczyc megafon co dalo sie wnioskowac po glosnym:"k***a mowilem Ci ze w Nas przy*ierdoli"...
Smile YAFUD

- P艂aci pani mandat!...

- P艂aci pani mandat! - m贸wi dw贸ch policjantow, zatrzymuj膮c samoch贸d, jad膮cy z nadmiern膮 pr臋dko艣ci膮.
- A czy nie mog艂abym zap艂aci膰 w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musia艂abym zdj膮膰 majtki i wam da膰...
Policjant odwraca si臋 do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci s膮 majtki?
- Nie!
- Mnie te偶 nie...