emu
psy
syn

Pewien ┼╝onaty facet,...

Pewien ┼╝onaty facet, przez kilka lat mia┼é kochank─Ö, W┼éoszk─Ö. Pewnej nocy o┼Ťwiadczy┼éa mu, ┼╝e jest w ci─ů┼╝y.
On, nie chc─ůc zrujnowa─ç swojej reputacji i ma┼é┼╝e┼ästwa, da┼é jej spor─ů sum─Ö pieni─Ödzy, aby wyjecha┼éa do W┼éoch i tam urodzi┼éa dziecko, aby unikn─ů─ç skandalu. Zaproponowa┼é r├│wnie┼╝ p┼éacenie aliment├│w do 18 roku ┼╝ycia na dziecko.
Ona się zgodziła, ale spytała:
- Jak mam przes┼éa─ç ci wiadomo┼Ť─ç, kiedy dziecko si─Ö urodzi?
- Aby utrzyma─ç wszystko w sekrecie, wy┼Ťlij mi poczt├│wk─Ö na m├│j adres domowy, z jednym tylko s┼éowem: "spaghetti", wtenczas zaczn─Ö s┼éa─ç Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I wyjechała.
Po oko┼éo 9 miesi─ůcach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu ┼╝ona m├│wi:
- Dosta┼ée┼Ť jak─ů┼Ť bardzo dziwn─ů kartk─Ö pocztow─ů, nic nie rozumiem co to za kartka.
Ma┼╝ na to:
- Daj mi t─Ö kartk─Ö, zobacz─Ö co to?
┼╗ona da┼éa m─Ö┼╝owi kartk─Ö bacznie go obserwuj─ůc. M─ů┼╝ zacz─ů┼é czyta─ç poczt├│wk─Ö, zblad┼é jak ┼Ťciana i... zemdla┼é.
Na kartce było napisane:
"Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mi─Ösnymi, dwie bez. Wy┼Ťlij wi─Öcej sosu!"

Katastrofa statku z kt├│rej...

Katastrofa statku z kt├│rej uratowa┼éo si─Ö polskie ma┼é┼╝e┼ästwo, kt├│re dop┼éyn─Ö┼éo do bezludnej wysepki na ┼Ťrodku oceanu. Deszcz├│wka, kokosy, ryby - jak w Cast Away. Po jakim┼Ť czasie m─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö: - Gaz przed wyjazdem zap┼éaci┼éa┼Ť?
-Tak.
-Pr─ůd?
-Tak.
-Czynsz?
-Tak.
-Podatki?
-Tak.
-ZUS?
-...Jezuu!!! Zapomniałam!!!
- Hurraaa!!! Jeste┼Ťmy uratowani!!! Te sk***ysyny nas znajd─ů!!!!

P├│┼║na noc. Pijany m─ů┼╝...

P├│┼║na noc. Pijany m─ů┼╝ wraca do domu, ca┼éa g─Öba w szmince i pudrze, na progu ┼╝ona go pyta:
- Co to ma znaczy─ç?!
- Kochanie, nie uwierzysz, pobiłem się z klaunem...

M┼éody ┼╝onko┼Ť pyta ojca:...

M┼éody ┼╝onko┼Ť pyta ojca:
- Dlaczego kobiety p┼éacz─ů? Co wtedy robi─ç?
- Nic. I nigdy nie dociekaj dlaczego p┼éacz─ů.
- Dlaczego?
- Bo to za drogo kosztuje.

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:...

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:
- Pani Nowak, pożycz mi pani wałek.
- Nie mog─Ö, ja te┼╝ na m─Ö┼╝a czekam.

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy...

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy na spotkanie maturzyst├│w z mojej szko┼éy, wiele lat po maturze. Zauwa┼╝y┼éem pijan─ů kobiet─Ö, siedz─ůc─ů samotnie przy s─ůsiednim stoliku. ┼╗ona spyta┼éa:
- Kto to jest?
Odpowiedziałem:
- To moja by┼éa sympatia. S┼éysza┼éem, ┼╝e gdy przerwali┼Ťmy nasz romans, ona zacz─Ö┼éa pi─ç i od tej pory nigdy nie by┼éa trze┼║wa.
┼╗ona na to:
- Kto by pomy┼Ťla┼é, ┼╝e cz┼éowiek mo┼╝e co┼Ť ┼Ťwi─Ötowa─ç tak d┼éugo...
I wtedy zaczęła się awantura..."

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:...

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:
-W ca┼éym swoim ┼╝yciu zakocha┼éem si─Ö tylko jeden raz. i nawet ta jedna mi┼éo┼Ť─ç o kaza┼éa si─Ö bardzo nieszcz─Ö┼Ťliwa.
-Dlaczego? Czy dziewczyna wyszła za innego?
-Nie, zosta┼éa moj─ů ┼╝on─ů.

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:...

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:
- Wstrzymaj si─Ö z awantur─ů a┼╝ nikogo nie b─Ödzie.
- Przecie┼╝ nikogo nie ma.
- A ja?

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů...

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů do pierwszego domowego obiadu.
- Dziwny smak ma to faszerowane kurcz─Ö - m├│wi m─ů┼╝. - Co da┼éa┼Ť do ┼Ťrodka?
- Ależ nic, kochanie, przecież tam już wcale nie było miejsca.

Wraca m─ů┼╝ z delegacji...

Wraca m─ů┼╝ z delegacji troch─Ö wcze┼Ťniej ni┼╝ zawsze. Wchodzi do sypialni a, tam w ┼é├│┼╝ku le┼╝y obcy nagi facet.
Pyta si─Ö go:
- Gdzie moja ┼╝ona?
A on odpowiada przera┼╝ony:
- W łazience, bierze prysznic.
M─ů┼╝ na to:
- Ja schowam si─Ö w szafie i zobacz─Ö co ┼╝ona zrobi, a ty b─ůd┼║ cicho!!!
Wraca ┼╝ona w podomce i m├│wi do go┼Ťcia w ┼é├│┼╝ku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie a┼╝ si─Ö posikam...
A go┼Ť─ç:
- Otw├│rz szaf─Ö, to si─Ö posrasz...