emu
psy
syn

Pewna kobieta podje偶d偶a...

Pewna kobieta podje偶d偶a z ca艂ym w贸zkiem zakup贸w do kasy.
Po zsumowaniu wszystkich produkt贸w, kasjer pyta:
- P艂aci pani got贸wk膮 czy kart膮?
- Ju偶 panu odpowiem, tylko zobacz臋 ile mam w portfelu.
Kobieta po艂o偶y艂a na ladzie torebk臋, otworzy艂a, a oczom kasjera,ukaza艂 si臋 le偶acy na samym wierzchu pilot od telewizora. W tym momencie jego wzrok pow臋drowa艂 na w艂osy klientki. Jednocze艣nie przez my艣l przebieg艂o, 偶e pewnie pomyli艂a z kom贸rk膮.
Kiedy kobieta sprawdza艂a ilo艣膰 swojej kasy, kasjer nie wytrzyma艂 i pyta z u艣miechem:
- Zawsze pani nosi pilota przy sobie?
- Nie!... Prosi艂am m臋偶a, 偶eby jecha艂 ze mn膮, ale nie podj膮艂 tematu. Tylko tak si臋 mog艂am zem艣ci膰 przy tym dzisiejszym meczu!

Zb艂膮kany w臋drowiec chce...

Zb艂膮kany w臋drowiec chce gdzie艣 przenocowa膰. Nagle trafia na hotel ''Pod Dwoma Peda艂ami''. Odnajduje kierownika lokalu.
- Dlaczego ten wasz hotel nazywa si臋 ''Pod Dwoma Peda艂ami? - pyta si臋.
- Nie wiem, musze spyta膰 偶ony, J贸zek, dlaczego nasz hotel nazywa si臋 tak dziwnie???

CIA zatrudnia zab贸jc臋. ...

CIA zatrudnia zab贸jc臋.
Jest trzech kandydat贸w: dw贸ch facet贸w i kobieta.
Zanim dostan膮 swoje pierwsze zadanie musz膮 zosta膰 sprawdzeni, czy s膮 gotowi na wszystko.
Pierwszy facet dostaje do r臋ki pistolet i ma wej艣膰 do pokoju, w kt贸rym jest jego 偶ona i j膮 zabi膰, ale odmawia - nie nadaje si臋 na zab贸jc臋.
Drugi facet dostaje takie samo zadanie.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mog臋 zabi膰 w艂asnej 偶ony, nigdy tego nie zrobi臋.
Wreszcie przychodzi kolej na kobiet臋.
Ona ma zabi膰 swojego m臋偶a.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, s艂ycha膰 strza艂, potem drugi, potem jeszcze jeden - ca艂y magazynek wystrzelany, potem jakie艣 krzyki i ha艂as.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i m贸wi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedzia艂, ze w pistolecie s膮 艣lepe naboje? Musia艂am go zat艂uc krzes艂em!

M臋偶a nie by艂o przez trzy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

鈥- Wieczorem, gdy b臋dzie...

鈥- Wieczorem, gdy b臋dzie si臋 pan szykowa艂 do snu, prosz臋 zostawi膰 za drzwiami wszystkie swoje troski, smutki i problemy .
Radzi psychoterapeuta swojemu pacjentowi.
- I my艣li pan, 偶e moja 偶ona i te艣ciowa zgodz膮 si臋 spa膰 na klatce schodowej?

Do baru wchodzi m臋偶czyzna....

Do baru wchodzi m臋偶czyzna. Siada na sto艂ku i zamawia piwo. Wypija je, zagl膮da do swojej kieszeni, krzywi si臋 i zamawia nast臋pny kufel. 艁yka piwo, znowu zagl膮da do kieszeni, krzywi si臋 i zamawia jeszcze raz. Powtarza operacj臋 kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za ka偶dym razem po wypiciu piwa zagl膮da pan do kieszeni?
- Mam tam zdj臋cie 偶ony. Je偶eli patrz臋 na ni膮 i zaczyna mi si臋 podoba膰, to jest to znak, 偶e czas ju偶 do domu.

Przed 艣lubem: ...

Przed 艣lubem:

On: Hura! Nareszcie! Ju偶 si臋 nie mog艂em doczeka膰!
Ona: Mo偶esz ode mnie odej艣膰?
On: Nawet o tym nie my艣l!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywi艣cie!
Ona: B臋dziesz mnie zdradza膰?
On: Nie, sk膮d ci to przysz艂o do g艂owy?
Ona: B臋dziesz mnie szanowa膰?
On: B臋d臋!
Ona: B臋dziesz mnie bi膰?
On: W 偶adnym wypadku!
Ona: Mog臋 ci ufa膰?

P.S.
Po przeczytaniu prosz臋 przeczyta膰 od do艂u do g贸ry

M膮偶 po pracy biegiem...

M膮偶 po pracy biegiem wpada do domu i nie m贸wi膮c ani s艂owa 艂apie walizk臋 zabiera si臋 za pakowanie swoich rzeczy. 呕ona w konsternacji:
- Co robisz?!?
- Jad臋 na wysp臋 Figlimigli!!
- Po co?
- Tam kobiety p艂ac膮 m臋偶czyznom za seks. 3 dolary za numerek!
呕ona natychmiast zacz臋艂a si臋 r贸wnie偶 pakowa膰.
- A ty dlaczego si臋 pakujesz?
- Jad臋 z Tob膮!
- Po co?
- Ooo, kochaniutki, ja musz臋 zobaczy膰 jak Ty dasz rad臋 prze偶y膰 za 6 dolar贸w miesi臋cznie.

Blondynka wstaje rano...

Blondynka wstaje rano z 艂贸偶ka podchodzi do okna. M膮偶 pyta:
- Jaka dzi艣 pogoda?
- Sk膮d mog臋 wiedzie膰? Jest straszna mg艂a, pada deszcz i nic nie wida膰!

Noc po艣lubna. Mosiek...

Noc po艣lubna. Mosiek m贸wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd臋.
- A to sobie id藕.
Mosiek wyszed艂, ale po偶膮danie wzi臋艂o g贸r臋. Chce otworzy膰 drzwi - a tu zamkni臋te!
- Salcie, otw贸rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz臋 drzwi.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, otw贸rz drzwi, bo je wywa偶臋.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g艂upi jeste艣? Drzwi to by艣 wywa偶a艂, a koszulki zdj膮膰 nie potrafisz?!