#it
emu
psy
syn

Pewna młoda kobieta spotyka...

Pewna m┼éoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiaj─ů ca┼éy wiecz├│r, na koniec opuszczaj─ů razem bar. Wieczorny spacer ko┼äczy si─Ö pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobiet─Ö do ┼Ťrodka... W mieszkaniu znajduje si─Ö mn├│stwo pluszowych misi├│w, cale p├│┼éki, posegregowane wed┼éug wielko┼Ťci. Ma┼ée na najni┼╝szych p├│┼ékach, ┼Ťrednie na ┼Ťrodkowych p├│┼ékach i te du┼╝e, na samej g├│rze... Kobieta jest zdziwiona, ┼╝e trafi┼éa na zbieracza pluszowych misi├│w, ale nic nie m├│wi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy si─Ö ze trafi┼éa na takiego uczuciowego i wra┼╝liwego faceta.
Odwraca się do niego... całuje go... Zdejmuje suknie...
Stało się to, o czym cały wieczór marzyła...
Po fantastycznej nocy pe┼énej nami─Ötno┼Ťci, le┼╝y obok swojego wy┼Ťnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...

Samotny podróżnik został...

Samotny podr├│┼╝nik zosta┼é w d┼╝ungli otoczony przez grup─Ö wrogo wygl─ůdaj─ůcych tubylc├│w. Przera┼╝ony zawo┼éa┼é:
- O Bo┼╝e, to ju┼╝ koniec!
Nagle z nieba rozległ się głos:
- Nie, to jeszcze nie koniec. Podnie┼Ť kamie┼ä i rzu─ç nim w szamana, kt├│ry stoi naprzeciw ciebie!
Podr├│┼╝nik podni├│s┼é kamie┼ä i rzuci┼é. Szaman upad┼é zakrwawiony. Podr├│┼╝nik, patrz─ůc na zbli┼╝aj─ůcy si─Ö, w┼Ťciek┼éy t┼éum tubylc├│w, podni├│s┼é g┼éow─Ö i zawo┼éa┼é:
- Bo┼╝e, co teraz?
- Teraz to ju┼╝ faktycznie koniec!

Młody porucznik Rżewski...

M┼éody porucznik R┼╝ewski dopiero co wst─ůpi┼é do pu┼éku. Pu┼ékownik bierze go z sob─ů na bal do pa┼éacu carskiego i m├│wi:
- Ja was przedstawi─Ö imperatorce. Zaprosicie j─ů do ta┼äca i powiedzcie kilka komplement├│w.
I tak oto porucznik ta┼äczy z Katarzyn─ů i m├│wi:
- Jestem zachwycony Wasz─ů Wysoko┼Ťci─ů o Pani! Wasza ┼üaskawo┼Ť─ç poci si─Ö du┼╝o mniej, ni┼╝ inne grube kobiety w Waszym wieku.

Dlaczego faceci m├│wi─ů...

Dlaczego faceci m├│wi─ů o swoich cz┼éonkach "m├│j przyjaciel"? - Bo pragn─ů wierzyc, ze ten kto kieruje ich ┼╝yciem - jest ich przyjacielem

Jasiu, co ty przynios┼ée┼Ť...

Jasiu, co ty przynios┼ée┼Ť w tym futerale? - dziwi si─Ö nauczycielka.
- Przecie┼╝ to pistolet maszynowy!!!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami.

Pan Jezus pewnego dnia...

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadza┼é si─Ö po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodzi┼é przez slumsy, zaczepili go hipisi, kt├│rzy palili trawk─Ö. Zaproponowali Jezusowi, ┼╝eby z nimi zapali┼é. Pan Jezus m├│wi sobie - czemu nie i zaci─ůgn─ů┼é si─Ö. Po pewnym czasie przypomnia┼é sobie ┼╝e si─Ö nie przedstawi┼é hipisom, i m├│wi:
- Jestem Jezus...
A oni na to:
- I o to chodzi!

Jasnowidz m├│wi do m─Ö┼╝czyzny:...

Jasnowidz m├│wi do m─Ö┼╝czyzny:
- Jest pan ojcem dw├│jki dzieci.
- Tak pan my┼Ťli? - za┼Ťmia┼é si─Ö m─Ö┼╝czyzna i sprostowa┼é:
- Ja jestem ojcem tr├│jki dzieci.
- To pan tak my┼Ťli? - za┼Ťmia┼é si─Ö jasnowidz.

Facet stara si─Ö o prac─Ö....

Facet stara si─Ö o prac─Ö.
- Zna pan angielski?
- Tak.
- Jak b─Ödzie po angielsku "parking"?
- Parking.
- A "syn"?
- Son.
- Dobrze. A mo┼╝e pan u┼éo┼╝y─ç jakie┼Ť zdanie z tymi s┼éowami?
- Oczywi┼Ťcie. Moja babcia ma parking-sona.
:krejzi:

Konduktor usi┼éuje zatrzasn─ů─ç...

Konduktor usi┼éuje zatrzasn─ů─ç drzwi wagonu. Wali kilka razy, w ko┼äcu zdenerwowany krzyczy do pasa┼╝era:
- Panie, we┼║ pan wreszcie, do cholery, t─Ö r─Ök─Ö!

Hrabia wraca niespodziewanie...

Hrabia wraca niespodziewanie do domu i widzi ┼╝e hrabina jest jaka┼Ť niespokojna. Zaczyna podejrzewa─ç, ┼╝e jaki┼Ť obcy m─Ö┼╝czyzna musi by─ç w mieszkaniu. Otwiera szaf─Ö hrabiny - pusto. Otwiera swoj─ů szaf─Ö, a tam na dr─ů┼╝ku wisi skulony gach.
- Moja droga. Nast─Öpnym razem gdy co┼Ť z siebie zdejmujesz wieszaj w swojej szafie!