#it
emu
hit
psy
syn

Podczas kol臋dy ksi膮dz...

Podczas kol臋dy ksi膮dz wr臋czy艂 ma艂emu Jasiowi obrazek z wizerunkiem 艢wi臋tego. Ja艣 obejrza艂 obrazek i pyta:
- Masz wi臋cej?
Ksi膮dz da艂 mu jeszcze cztery. Ma艂y poogl膮da艂 wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

Jedzie ksi膮dz autobusem....

Jedzie ksi膮dz autobusem. Siada obok niego pijak, kt贸ry 艣mierdzi alkoholem. Po chwili pijak pyta:
-Prosz臋 ksi臋dza, jak mo偶na si臋 nabawi膰 artretyzmu?
Ksi膮dz pomy艣la艂, 偶e to dobry moment, 偶eby mu dogada膰.
-Bracie, je艣li kto艣 pali, 膰pa, pije, cudzo艂o偶y, kradnie, to B贸g zsy艂a na niego artretyzm.
Pijak wr贸ci艂 do czytania trzymanej w r臋ce gazety. Ksi臋dzu zrobi艂o si臋 go 偶al:
-A ty masz artretyzm?
-Nie, w艂a艣nie czytam, 偶e papie偶 ma...

Jedzie ksi膮dz przez ma艂膮...

Jedzie ksi膮dz przez ma艂膮 mie艣cin臋, na g艂贸wnym skrzy偶owaniu, tu偶 przed drzwiami komendy policji le偶y rozjechany pies. Ksi膮dz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komend臋 i m贸wi:
- Panowie chcia艂em zwr贸ci膰 uwag臋, 偶e przed waszymi drzwiami le偶y rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony
Na to gliniarz g艂upio si臋 za艣mia艂 i m贸wi:
- Ja my艣la艂em, 偶e to wy jeste艣cie od pogrzeb贸w.
Ksi膮dz na to, te偶 z ironicznym u艣miechem:
- Przyszed艂em zawiadomi膰 najbli偶sz膮 rodzin臋...

Do zakonu, w kt贸rym by艂y...

Do zakonu, w kt贸rym by艂y 4 siostry i 1 ksi膮dz, przywie藕li pi臋kny pos膮g m臋偶czyzny z ca艂kiem sporym i przykuwaj膮cym wzrok si贸str przyrodzeniem. Ksi膮dz widz膮c 偶e siostry bardzo chcia艂y "podziwia膰" ten pos膮g z bliska, zakaza艂 siostrom dotykania go. Nastaje noc. Pierwsza z si贸str podchodzi po pos膮gu i dotyka leciutko paluszkiem przyrodzenia. Zaraz po niej przychodzi druga siostra i 艣mia艂o bierze przyrodzenie w ca艂膮 d艂o艅. Nastaje ranek. Ksi膮dz m贸wi:
- Widzia艂em co robi艂y艣cie w nocy. Zakaza艂em dotyka膰 wam tego pos膮gu! (zwraca si臋 do pierwszej siostry) Co robi艂a艣 z tym pos膮giem?
- Ja tylko lekko dotyka艂am paluszkiem.
- Dobrze wi臋c zamocz paluszek w wodzie 艣wi臋conej i wszystko b臋dzie dobrze. (zwraca si臋 do drugiej) A ty co robi艂a艣?
- Ja wzi臋艂am go w r臋k臋.
- Dobrze wi臋c zamocz r臋k臋 w wodzie 艣wi臋conej i wszystko b臋dzie dobrze.
- (wychyla si臋 czwarta siostra) To je偶eli trzecia tam w艂o偶y dupe to ja tego nie wypije!

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂...

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂 graj膮 w golfa. Pawe艂 trafi艂 za pierwszym razem, Piotr powt贸rzy艂 ten sam wyczyn. Potem jeszcze raz tak samo. W ko艅cu 艣w. Pawe艂 pyta?
- S艂uchaj, stary, my tu robimy cuda, czy gramy?

W ka偶d膮 niedziel臋, wychodz膮c...

W ka偶d膮 niedziel臋, wychodz膮c z ko艣cio艂a, m臋偶czyzna dawa艂 偶ebrakowi 10 z艂 i tak to trwa艂o kilka miesi臋cy. W pa藕dzierniku da艂 mu 5 z艂.
Zdziwiony 偶ebrak pyta:
- Dlaczego tylko 5 z艂, zawsze by艂o 10 z艂?
- No wiesz, pos艂a艂em syna na studia.
- To dlaczego na m贸j koszt?

Dwaj m艂odzi ksi臋偶a rozmawiaj膮...

Dwaj m艂odzi ksi臋偶a rozmawiaj膮 na temat spowiedzi.
Pierwszy stwierdza:
- Od tego, co si臋 teraz s艂yszy od m艂odzie偶y przy spowiedzi, to si臋 cz艂owiekowi dos艂ownie czapka podnosi.
- To po co k艂adziesz j膮 na kolanach.

Po niedzielnej mszy rodzina...

Po niedzielnej mszy rodzina wraca do domu:
- Ale偶 ten organista fa艂szowa艂- m贸wi matka.
- A ksi膮dz strasznie przynudza艂- dodaje ojciec.
Na to syn:
- A co by艣cie chcieli za z艂ot贸wk臋?

Przychodzi facet do ksi臋dza...

Przychodzi facet do ksi臋dza i m贸wi:
- Ja bym chcia艂 ochrzci膰 mojego kota.
A ksi膮dz:
- Ale jak kota? Pan zwariowa艂e艣 czy jak?
- No normalnie, ochrzci膰, zap艂ac臋 tysi膮c z艂otych...
- Ale, daj pan spok贸j! Kota nie b臋d臋 chrzci艂!
- No to dwa tysi膮ce...
- Ale... No nie no...
- Dobra, daj臋 pi臋膰 tysi臋cy.
- Zgoda!
Po jakim艣 czasie przychodzi ksi膮dz do spowiedzi do biskupa:
- Ojcze, zrobi艂em co艣 g艂upiego, ochrzci艂em kota.
- Zwariowa艂e艣? Jak kota?
- No normalnie, facet da艂 pi臋膰 tysi臋cy!
- Hmm... Pi臋膰 tysi臋cy m贸wisz?To przygotuj tego kota do bierzmowania!

W pewnej ma艂ej angielskiej...

W pewnej ma艂ej angielskiej mie艣cinie by艂 sobie ksi膮dz, kt贸ry opr贸cz obowi膮zk贸w duszpasterskich, lubi艂 hodowle drobiu.
Kt贸rego艣 jednak dnia ksi臋dzu zgin膮艂 kogut.
Pocz膮tkowo ksi膮dz my艣la艂, 偶e kogut po prostu uciek艂, jednak min膮艂 jaki艣 czas, a koguta nie ma.
Ksi膮dz zmartwi艂 si臋 i doszed艂 do wniosku, 偶e mu ukradziono koguta.
Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali si臋 ju偶 do wychodzenia, ksi膮dz ich powstrzyma艂:
- Mam jeszcze jedn膮, bardzo wstydliw膮 spraw臋 do za艂atwienia.
(W tym miejscu nale偶y wyja艣ni膰, 偶e po angielsku s艂owo cock znaczy kogut, ale mo偶e te偶 oznacza膰 m臋skiego cz艂onka).
- Chcia艂bym spyta膰, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy m臋偶czy藕ni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Mo偶e spytam inaczej, kto ostatnio widzia艂 koguta?
Wszystkie kobiety wsta艂y.
- Oj, nie, to te偶 nie o to chodzi, mo偶e wyra偶臋 si臋 jeszcze ja艣niej, kto ostatnio widzia艂 koguta, kt贸ry do niego nie nale偶y?
Po艂owa kobiet wsta艂a.
- Parafianie - nie rozumiemy si臋, spytam, wprost - kto widzia艂 ostatnio mojego koguta?
Wsta艂 ch贸rek ch艂opi臋cy, ministranci i organista...