Polacy masowo narzekaj膮...

Polacy masowo narzekaj膮 na korki... powoduj膮 one przestoje, strat臋 czasu i zdenerwowanie, dlatego wnioskuj膮, aby wina sprzedawa膰 kapslowane.

Kim by艣 bardziej chcia艂...

Kim by艣 bardziej chcia艂 by膰 MIKO艁AJEM czy
POLICJANTEM??????

Policjantem??-z pa艂膮 na wierzku
Miko艂ajem??-z worem na plecach

Co艣 co cz臋sto wk艂adasz...

Co艣 co cz臋sto wk艂adasz i wyjmujesz z ust i cz臋sto pr贸bujesz gry藕膰
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Gwizdek!!!

Dlaczego kobiety 偶yj膮...

Dlaczego kobiety 偶yj膮 d艂u偶ej od m臋偶czyzn?
B贸g rekompensuje im czas stracony na parkowanie.

- Halo?...

- Halo?
- Halo.
- Dobry wiecz贸r. Dzwoni臋 do pana z Agencji Bezpiecze艅stwa Wewn臋trznego.
- Wiem.
- Sk膮d pan wie?
- Bo si臋 pan dodzwoni艂 na telefon, kt贸ry mia艂em wy艂膮czony.

P艂ynie 艣lepy i jednooki...

P艂ynie 艣lepy i jednooki 艂贸dk膮. P艂yn膮 przez jezioro. 艢lepy wios艂owa艂 a jednooki nawigowa艂. Na 艣rodku jeziora 艣lepy tak niefortunnie ruszy艂 wios艂em, 偶e wybi艂 jednookiemu oko.
Jednooki: "To ju偶 koniec!", a 艣lepy wysiad艂.

Doktor Frankenstein przyby艂...

Doktor Frankenstein przyby艂 ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurg贸w. Tego samego dnia za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e stworzony przez niego potw贸r potrafi biegle m贸wi膰 po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosi艂 potwora, 偶eby powiedzia艂 co艣 po angielsku, ten uparcie milcza艂. Rozgoryczony doktor uregulowa艂 przegrany zak艂ad i opu艣ci艂 koleg贸w 偶egnany salwami 艣miechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mog艂e艣 mi to zrobi膰? Dlaczego milcza艂e艣, durniu?
- Doktorku, ale艣 ty g艂upi! Pomy艣l tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!

- Tato, mog臋 spr贸bowa膰...

- Tato, mog臋 spr贸bowa膰 skok贸w na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiu艣kiego pocz膮tku prze艣ladowa艂y ci臋 wypadki z gum膮.

Do biura agencji ubezpieczenio...

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chcia艂bym ubezpieczy膰 dom.
- Bardzo prosz臋, szanowny panie. Zechce pan usi膮艣膰 i chwilk臋 poczeka膰.
- Kiedy ja nie mam czasu, on ju偶 si臋 pali.