Polacy masowo narzekaj膮...

Polacy masowo narzekaj膮 na korki... powoduj膮 one przestoje, strat臋 czasu i zdenerwowanie, dlatego wnioskuj膮, aby wina sprzedawa膰 kapslowane.

Rozmawia dw贸ch kumpli...

Rozmawia dw贸ch kumpli przy piwie i jeden m贸wi:
- Ty s艂ysza艂e艣 o tych badaniach na temat sexualno艣ci facet贸w?
- Nie.. a o co chodzi?
- Naukowcy udowodnili, 偶e 90% facet贸w pod prysznicem si臋 masturbuje, a tylko 10% 艣piewa.
- No to rzeczywi艣cie ciekawe...
- No ciekawe, ciekawe, ale ja si臋 zastanawiam, co oni takiego 艣piewaj膮 pod tym prysznicem?
- Nie wiem...

Wzburzona pani domu o艣wiadcza...

Wzburzona pani domu o艣wiadcza m臋偶owi:
-Wyobra藕 sobie, 偶e na ulicy niespodziewanie wpad艂y艣my na siebie z Ba艣k膮...
-Wasze babskie sprawy w og贸le mnie nie obchodz膮. - odpowiada m膮偶 zza gazety.
-Jak uwa偶asz, ale lakiernik m贸wi, 偶e auto b臋dzie gotowe nie wcze艣niej ni偶 za tydzie艅.

Przychodzi ma艂e dziecko...

Przychodzi ma艂e dziecko do apteki i si臋 pyta:
- Czy to pani sprzedaje tran??!
- Tak, to ja.
- Ty 艢WINIO!!!!

Pan Jezus pewnego dnia...

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadza艂 si臋 po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodzi艂 przez slumsy, zaczepili go hipisi, kt贸rzy palili trawk臋. Zaproponowali Jezusowi, 偶eby z nimi zapali艂. Pan Jezus m贸wi sobie - czemu nie i zaci膮gn膮艂 si臋. Po pewnym czasie przypomnia艂 sobie 偶e si臋 nie przedstawi艂 hipisom, i m贸wi:
- Jestem Jezus...
A oni na to:
- I o to chodzi!

Otwiera go艣膰 szaf臋 wiesz...

Otwiera go艣膰 szaf臋 wiesz garnitur i m贸wi:
- rzeczywi艣cie

- Wk***iaj膮 mnie klienci,...

- Wk***iaj膮 mnie klienci, co tylko przyjd膮, obmacaj膮 towar, popatrz膮 i wyjd膮 nic nie kupuj膮c...
- A co ja mam powiedzie膰 stary, 4 c贸rki w domu... Fool

Kobiety do 20 roku 偶ycia...

Kobiety do 20 roku 偶ycia s膮 jak pche艂ki - z 艂贸偶ka na 艂贸偶ko,
mi臋dzy 20-40 jak flanele - nie do zdarcia,
a po 40 jak cebulki - jak si臋 rozbior膮, to tylko p艂aka膰.
A faceci - do 20-stki jak flecik - raz dmuchniesz i ju偶 gra,
mi臋dzy 20-40 jak fortepian - 3 godz. strojenia, 2 min. grania,
po 40 jak konferansjer - on zapowiada, a gra ju偶 kto inny...

Spotykaj膮 si臋 dwaj pseudokibic...

Spotykaj膮 si臋 dwaj pseudokibice.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym m贸wi膰. S臋dzia nam spie*****艂...

Stra偶ak wr贸ci艂 z pracy...

Stra偶ak wr贸ci艂 z pracy do domu i m贸wi do ma艂偶onki:
- S艂uchaj mamy wspania艂y system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zje偶d偶amy po rurze na d贸艂. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy ju偶 siedzimy w wozie. Od dzisiaj chc臋, 偶eby w tym domu obowi膮zywa艂a podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dzwonek pierwszy", masz si臋 rozebra膰. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczy膰 do 艂贸偶ka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy ca艂onocne p*eprzenie.
Nast臋pnej nocy m膮偶 wraca do domu i wo艂a:
- Dzwonek pierwszy.
呕ona rozebra艂a si臋 do naga.
- Dzwonek drugi - zawo艂a艂 stra偶ak i 偶ona wskoczy艂a do 艂贸偶ka.
- Dzwonek trzeci - i zacz臋li uprawia膰 seks.
Po dw贸ch minutach 偶ona wo艂a:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony m膮偶.
- Wi臋cej w臋偶a - odpowiada 偶ona - jeste艣 cholernie daleko od ognia.