Policjant podchodzi do...

Policjant podchodzi do p艂acz膮cego na ulicy ch艂opca.
- Dlaczego p艂aczesz?
- Bo si臋 zgubi艂em.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadzili艣my si臋 do nowego mieszkania.
- To powiedz chocia偶, jak si臋 nazywasz!
- Nie pami臋tam. Wczoraj mama znowu wysz艂a za m膮偶...

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi...

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi w wi臋zieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napad艂em na bank z broni膮 w r臋ku, zastrzeli艂em dw贸ch ochroniarzy, i ukrad艂em samoch贸d.
- A ty za co siedzisz?
- Za kur臋?
- Jak to?
- Bo cholera wpad艂a do ogr贸dka, kopa艂a kopa艂a ...a偶 te艣ciow膮 odkopa艂a...

Sprzedawca poleca policjantowi...

Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypr贸bowa艂o go ju偶 tysi膮ce klient贸w z ca艂ego 艣wiata!
- Nie, dzi臋kuj臋. Wola艂bym raczej co艣 nieu偶ywanego...

Jan Pawe艂 II je藕dzi艂...

Jan Pawe艂 II je藕dzi艂 codziennie autostrad膮. Szybka limuzyna, kierowca. Pewnego dnia znudzi艂 mu si臋 obecny stan rzeczy i zakomunikowa艂 kierowcy, 偶e zamieniaj膮 si臋 miejscami. Ten protestowa艂, ale papa by艂 stanowczy. Nie mia艂 wyj艣cia, wpu艣ci艂 Papie偶a za k贸艂ko, wsiad艂 do ty艂u i jazda. Papie偶 oczywi艣cie gaz do dechy, a tu policja z radarem. Glina podchodzi do auta, zobaczy艂 kto prowadzi i szybko uciek艂 do radiowozu. 艁膮czy si臋 z szefem:
- Szefie, zatrzyma艂em kogo艣 wa偶nego.
- Kogo, jakiego艣 ministra? - pyta szef.
- Nie, wa偶niejszego!
- Premiera? - zn贸w pyta szef.
- Nie, jeszcze wa偶niejszego!
- No, to kogo?? M贸w wreszcie! - niecierpliwi sie szef.
- Nie wiem kogo, ale prowadzi Papie偶!!!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje ci臋偶ar贸wk臋 i m贸wi poirytowany do kierowcy:
-Ju偶 nie pierwszy raz pana tu widz臋 i za ka偶dym razem musz臋 panu zwraca膰 uwag臋. Znowu gubi pan towar!
-A ja po raz kolejny panu odpowiadam, 偶e jest go艂oled藕, a ja je偶d偶臋 piaskark膮.

M艂ody biznesmen mknie...

M艂ody biznesmen mknie swoim nowiutkim porsche. Nagle we wstecznym lusterku dostrzega migaj膮ce niebieskie 艣wiate艂ko. Niewiele my艣l膮c, wciska peda艂 gazu. Niestety, samoch贸d policyjny nie daje za wygran膮. Wreszcie biznesmen zatrzymuje si臋 na poboczu.
Podchodzi policjant, ogl膮da prawo jazdy kierowcy i m贸wi:
- Mam za sob膮 d艂ugi dzie艅, jestem zm臋czony i g艂odny. Je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie, puszcz臋 pana wolno.
- No bo... - kombinuje biznesmen. - W zesz艂ym tygodniu 偶ona zostawi艂a mnie dla policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcecie mi j膮 odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - salutuje policjant.

Policjant zauwa偶y艂 w...

Policjant zauwa偶y艂 w parku, 偶e przygl膮da mu si臋 jaki艣 ch艂opiec. Podchodzi do ch艂opca i pyta:
- Widz臋 ch艂opczyku, podoba ci si臋 m贸j mundur?
- Tak, prosz臋 pana.
- I m贸j pistolet te偶 ci si臋 podoba?
- O, tak!
- To pewnie jak doro艣niesz, chcia艂by艣 by膰 policjantem?
- Chcia艂bym, ale to niemo偶liwe.
- Dlaczego?
- Bo ja si臋 dobrze ucz臋.

Dw贸och gliniarzy ogl膮da...

Dw贸och gliniarzy ogl膮da mecz pi艂ki no偶nej.
Jeden wychodzi do drugiego okoju i s艂yszy krzyk kolegi:
- GOOOL!!, a po chwili DRUGI GOOOL!.
Wraca wi臋c do pokoju i pyta:
- Kto strzeli艂?
- Pierwszego van Basten a drugiego Replay.

Policyjny radiow贸z wr膮ba艂...

Policyjny radiow贸z wr膮ba艂 si臋 w drzewo. Wychodz膮 z niego dwaj policjanci.
-No Stasiu tak szybko na miejscu wypadku nie byli艣my nigdy.

Turysta jedzie samochodem...

Turysta jedzie samochodem przez Rosj臋, grzeje ile droga pozwala, nagle zatrzymuje go drog贸wka.
-No, nie艂adnie panie kierowco, nie艂adnie, dwukrotne przekroczenie pr臋dko艣ci,
musicie napisa膰 pisemne usprawiedliwienie....
-Ale jak to? To nie mandat?
-Nie, nie, usprawiedliwienie. Pisemne. Po rosyjsku.
-Ale ja nie znam Rosyjskiego!
-No to si臋 musicie nauczy膰.
Go艣膰 wzi膮艂 20$, w艂o偶y艂 w prawo jazdy i poda艂 policjantowi. Policjant wzi膮艂,
otworzy艂 i m贸wi:
-I wy nie znacie rosyjskiego? A ju偶 p贸艂 usprawiedliwienia 偶e艣cie napisali...