Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i ju偶 od progu wo艂a:
- Kochanie, dosta艂em bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro 艂ab臋dzie".
Po obiedzie widzi, ze 偶ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk臋.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro 艂ab臋dzie", to dla ptak贸w.
- Oj ty g艂upia, to taki balet, tancerki znaczy si臋 ta艅cz膮.
- Patrzcie go, jaki m膮dry si臋 znalaz艂. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia艅skiego, to kto wzi膮艂 p贸艂 litra?

Kancelaria prawna....

Kancelaria prawna.
Adwokat m贸wi:
- Pani Kowalska, 偶eby rozw贸d by艂 z winy m臋偶a, musimy na niego co艣 mie膰. Czy m膮偶 pije?
- Nie, sk膮d, jakby tylko spr贸bowa艂, to ja bym mu da艂a.
- Czy nie daje pieni臋dzy?
- Nie, absolutnie. Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schowa艂 z艂ot贸wk臋 to ja bym mu da艂a.
- A mo偶e bije pani膮?
- Tylko r臋k臋 by podni贸s艂, to bym go przez okno pogoni艂a.
- A co z wierno艣ci膮?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Ma艂y przyk艂ad na to jak...

Ma艂y przyk艂ad na to jak sobie mo偶na samemu pokomplikowa膰 偶ycie...
O偶eni艂em si臋 z trzydziestoczteroletni膮 艂adn膮 i m艂od膮 wd贸wk膮, kt贸ra mia艂a r贸wnie 艂adn膮 szesnastoletni膮 c贸rk臋. M贸j ojciec o偶eni艂 si臋 z moja pasierbic膮. Od tej pory wszyscy potracili艣my orientacje w rodzinnych stosunkach:
Moja 偶ona, czyli synowa mojego ojca jest r贸wnie偶 jego te艣ciow膮. Moja pasierbica zosta艂a moj膮 macoch膮, a m贸j ojciec moim zi臋ciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzi艂 mi si臋 syn, a p贸l roku p贸藕niej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli c贸rka mojej 偶ony zosta艂a w ten spos贸b siostr膮 swojego wnuka, b臋d膮c r贸wnocze艣nie babk膮 swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. M贸j ojciec jest szwagrem swojego wnuka, kt贸ry jest bratankiem jego syna. Moja 偶ona, te艣ciowa i synowa mojego ojca jest babk膮 mojego brata. W ten spos贸b zosta艂em swoim w艂asnym dziadkiem...

John O'Riley by艂 cz艂onkiem...

John O'Riley by艂 cz艂onkiem Irlandzkiego Klubu Mistrz贸w Toast贸w i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygra艂 zawody. Jego toast, kt贸ry zosta艂 uznany za najlepszy:
"Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone mi臋dzy nogami mojej 偶ony!!!"
Kiedy John wr贸ci艂 do domu 偶ona spyta艂a jak by艂o na spotkaniu klubu oczywi艣cie pochwali艂 si臋, 偶e wygra艂 konkurs na najlepszy toast. 呕ona oczywi艣cie spyta艂a jak brzmia艂 ten toast.
- "Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone w ko艣ciele z moj膮 偶on膮!!!"
- To mi艂e John, 偶e wspomnia艂e艣 o mnie w swoim toa艣cie...
Nast臋pnego ranka pani O'Riley wybra艂a si臋 na zakupy i spotka艂a znajomego policjanta, kt贸ry te偶 by艂 na konkursie toast贸w.
- Witam, pani O'Riley. Toast pani m臋偶a by艂 niesamowity, musia艂 wygra膰...
- Faktycznie - rzek艂a pani O'Riley - ale 偶eby by膰 ca艂kiem szczer膮, by艂 tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasn膮艂, a drugi raz musia艂am go tam wci膮gn膮膰 za uszy...

- Kochanie wyrzu膰 艣mieci!...

- Kochanie wyrzu膰 艣mieci!
- Przecie偶 dopiero co usiad艂em!
- A co do tej pory robi艂e艣?
- Le偶a艂em

Ona le偶y na szezlongu,...

Ona le偶y na szezlongu, czyta ksi膮偶k臋. On przed komputerem. Nagle sprz臋t si臋 zawiesza.
- k***a! - warczy On.
- Nie jestem ku*w膮! - wtr膮ca Ona.
- To nie o tobie...
- Bo ty nawet o mnie ju偶 nie my艣lisz!

W nocy z 5 na 6 grudnia...

W nocy z 5 na 6 grudnia policja z艂apa艂a z艂odzieja z workiem skradzionych rzeczy. Po przyprowadzeniu go na posterunek, policjant zaczyna przes艂uchanie:
- A zatem twierdzi pan, 偶e jest 艣w. Miko艂ajem?

Stoi pijak na ulicy i...

Stoi pijak na ulicy i trzyma si臋 kurczowo latarni. Zauwa偶y艂 go policjant i
wo艂a do niego:
- Dokumenciki prosz臋!
- Nie mam -- odpowiada pijak.
- To sk膮d pan jest?
- Jak to sk膮d -- Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!

M贸wi 偶ona do m臋偶a:...

M贸wi 偶ona do m臋偶a:
-Kochanie, sprawmy sobie wy艣mienity weekend!

- Cudowny pomys艂 moja droga, do zobaczenia w poniedzia艂ek.

Kiedy moja 偶ona zostawi艂a...

Kiedy moja 偶ona zostawi艂a mnie z powodu mojej, jak ona powiedzia艂a, "niedojrza艂o艣ci", by艂em zdruzgotany.
Ale jestem optymist膮: pomy艣la艂em, 偶e po prostu p贸jd臋 do McDonald's, zam贸wi臋 Happy Meal, pobawi臋 si臋 now膮 zabawk膮 i zrobi mi si臋 weselej.