#it
emu
psy
syn

Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze ┼╝ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk─Ö.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty g┼éupia, to taki balet, tancerki znaczy si─Ö ta┼äcz─ů.
- Patrzcie go, jaki m─ůdry si─Ö znalaz┼é. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia┼äskiego, to kto wzi─ů┼é p├│┼é litra?

Awantura domowa. W pewnym...

Awantura domowa. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝ony:
- Jak my┼Ťlisz, czemu s─ůsiedzi nazywaj─ů Ci─Ö idiotk─ů?
- By┼éby┼Ť genera┼éem, m├│wiliby na mnie "genera┼éowa"!

Rozmawiaj─ů dwie s─ůsiadki:...

Rozmawiaj─ů dwie s─ůsiadki:
- Po co zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne?
- To wygoda, m├│wi─Ö pani! W ten spos├│b mog─Ö obserwowa─ç m─Ö┼╝a jak zmywa naczynia!

Noc po┼Ťlubna. Pan m┼éody...

Noc po┼Ťlubna. Pan m┼éody stan─ů┼é w oknie i wzdycha. W ko┼äcu panna m┼éoda pyta, co si─Ö dzieje.
A on na to:
- M├│wi─ů, ┼╝e noc po┼Ťlubna jest taka pi─Ökna, a tu leje i leje...

Rodzinka z Afryki pierwszy...

Rodzinka z Afryki pierwszy raz w hotelu w Europie. Kiedy mamu┼Ťka posz┼éa do
recepcji, stoi ojciec z synem przed metalowymi drzwiami, kt├│re nagle otwieraj─ů si─Ö automatycznie i ukazuje si─Ö malutkie pomieszczenie.
- Co to jest, tato? - pyta si─Ö synek.
- Czego┼Ť takiego jeszcze w ┼╝yciu nie widzia┼éem - odpowiada tata.
Patrz─ů, a tu staruszka z garbem i szpetn─ů twarz─ů, wygl─ůdaj─ůca jak wied┼║ma, wchodzi do tego pomieszczenia. Metalowe drzwi zamykaj─ů si─Ö i ojciec z synem ogl─ůdaj─ů ┼Ťwiate┼éka nad tymi drzwiami:
1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 4 - 3 ....1 - 0 ping
Drzwi otwieraj─ů si─Ö i wychodzi z tego pomieszczenia fantastycznie wygl─ůdaj─ůca blondynka.
- Szybko le─ç po mam─Ö! - m├│wi tata do synka.

Rozmowa s─ůsiad├│w:...

Rozmowa s─ůsiad├│w:
- Panie Piotrze, jak panu nie wstyd? Pi─Ö─çdziesi─ůt lat pan z ┼╝on─ů prze┼╝y┼é, a teraz pan j─ů zostawi┼é i o┼╝eni┼é si─Ö z jak─ů┼Ť dwudziestolatk─ů? Czy pan zwariowa┼é?
- A czego pan si─Ö czepia? Wie pan, jak to co wiecz├│r z ┼╝on─ů by┼éo? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Prze┼é─ůcz kana┼é w telewizji. Bez ko┼äca! A z m┼éod─ů to jest tak, ┼╝e jak wieczorem wyjdzie, to dopiero rano wr├│ci... Cz┼éowiek ca┼é─ů noc spokojnie prze┼Ťpi!

Pyta ┼╝ona m─Ö┼╝a : kochanie,...

Pyta ┼╝ona m─Ö┼╝a : kochanie, czy p┼éazy maj─ů rozum ?
Nie ┼╝abciu. Nie maj─ů.

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w. ...

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w.
Jeden ma podbite oko.
Drugi pyta go:
- Co si─Ö sta┼éo? Kto ci─Ö tak urz─ůdzi┼é?
- A wiesz, głupia historia, żona przywaliła mi mrożonym kurczakiem.
- Jak to mro┼╝onym kurczakiem?
- No schylała się do lodówki po kurczaka, a ja wtedy za jej pupcię, tego no i przywaliła.
- A ona nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w markecie.

M─ů┼╝ uszczypn─ů┼é ┼╝on─Ö w...

M─ů┼╝ uszczypn─ů┼é ┼╝on─Ö w po┼Ťladek i za┼╝artowa┼é:
- Gdyby┼Ť to troch─Ö uj─Ödrni┼éa, mogliby┼Ťmy si─Ö pozby─ç twoich wyszczuplaj─ůcych majtek.
Potem uszczypn─ů┼é j─ů w piersi i powiedzia┼é:
- A gdyby┼Ť to uj─Ödrni┼éa, mogliby┼Ťmy si─Ö pozby─ç wszystkich twoich stanikow.
Oburzona kobieta łapie męża za krocze i krzyczy:
- A gdyby┼Ť to uj─Ödrni┼é, to mogliby┼Ťmy si─Ö pozby─ç ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!

Dw├│ch policjant├│w zatrzymuje...

Dw├│ch policjant├│w zatrzymuje ksi─Ödza jad─ůcego na motorze z do┼Ť─ç du┼╝ym baga┼╝em z ty┼éu.
- Co ksi─ůdz wiezie? - pyta jeden z policjant├│w.
- Bojler - odpowiada ksi─ůdz.
Pytaj─ůcy ci─ůgnie swego koleg─Ö na stron─Ö i pyta szeptem:
- Co to jest bojler?
Na to drugi:
- To Ty powiniene┼Ť wiedzie─ç, przecie┼╝ przez dwa lata by┼ée┼Ť ministrantem.