Porwanie samolotu w Moskwie:...

Porwanie samolotu w Moskwie:

Poniedzia艂ek
Porwali艣my samolot na lotnisku w Moskwie, pasa偶erowie jako zak艂adnicy.
呕膮damy miliona dolar贸w i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcj臋 w艂adz. Napili艣my si臋 z pilotami. Pasa偶erowie wyci膮gn臋li
zapasy. Napili艣my si臋 z pasa偶erami. Piloci napili si臋 z pasa偶erami.

艢roda
Przyjecha艂 mediator. Przywi贸z艂 w贸dk臋. Napili艣my si臋 z mediatorem, pilotami i
pasa偶erami. Mediator prosi艂, 偶eby艣my wypu艣cili po艂ow臋 pasa偶er贸w.
Wypu艣cili艣my, a co tam.

Czwartek
Pasa偶erowie wr贸cili z zapasami w贸dki. Balanga do rana. Wypu艣cili艣my drug膮
po艂ow臋 pasa偶er贸w i pilot贸w.

Pi膮tek
Druga po艂owa pasa偶er贸w i piloci wr贸cili z gorza艂膮. Przyprowadzili mas臋
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpad艂 specnaz. Z w贸dk膮. Balanga do poniedzia艂ku.

Poniedzia艂ek
Do samolotu pakuj膮 si臋 coraz to nowi ludzie z gorza艂膮. Jest milicja, s膮
desantowcy, stra偶acy, nawet jacy艣 marynarze.

Wtorek
Nie mamy si艂. Chcemy si臋 podda膰 i uwolni膰 samolot. Specnaz si臋 nie zgadza.
Do pilot贸w przylecia艂a na imprez臋 rodzina z W艂adywostoku. Z w贸dk膮.

艢roda
Pertraktujemy. Pasa偶erowie zgadzaj膮 si臋 nas wypu艣ci膰, je艣li za艂atwimy w贸dk臋.

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Blackpearl4444

ciekawe :) porywacze stali si臋 porwanymi :) hihihihihihihihihihihihihihihihiihhiihjhiihihihihihihihihihihihihihihihihihihii hihihihihihihhihihihihhihihihihihihiihihihihihiihihihihihihihihihihihiihihihihiihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihhihihihihihihihihihihihihihihihihihihhihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihi heh !!!!

Trzy siostry, 92-latka,...

Trzy siostry, 92-latka, 94-latka i 96-latka zamieszka艂y na staro艣膰 razem. Kt贸rego艣 dnia, najstarsza szykowa艂a si臋 do k膮pieli. W艂o偶y艂a nog臋 do wanny, po czym si臋 zatrzyma艂a i zacz臋艂a si臋 zastanawia膰. Nie mog膮c si臋 zdecydowa膰, krzykn臋艂a do m艂odszej:
- Czy ja wchodzi艂am do wanny czy z niej wychodzi艂am?
94-latka odpowiedzia艂a:
- Nie wiem. Id臋 na g贸r臋 zobaczy膰. Gdy tylko wesz艂a na piewszy schodek zarzyma艂a si臋 i zacz臋艂a si臋 zastanawia膰. Nie mog膮c si臋 zdecydowa膰, krzykn臋艂a do najm艂odszej:
- Czy ja sz艂am na g贸r臋 czy schodzi艂am na d贸艂?
Najm艂odsza siedzia艂a w salonie i popija艂a herbatk臋. S艂ysz膮c co si臋 dzieje, powiedzia艂a do siebie:
- Daj Bo偶e, 偶ebym nigdy nie mia艂a takich problem贸w!
...i odpuka艂a w niemalowane, po czym krzykn臋艂a do si贸str:
- Ju偶 lec臋, p贸jd臋 tylko zobaczy膰 kto si臋 tak dobija...

Rozmowa w sprawie pracy....

Rozmowa w sprawie pracy.
- Ile zna pan j臋zyk贸w?
- Cztery.
- Prosz臋 wymieni膰.
- W臋gierski, francuski, w艂oski i angielski.
- Prosz臋 powiedzie膰 co艣 po w臋giersku.
- Gutten tag.
- Ale to jest po niemiecku...
- W takim razie znam pi臋膰.

Sztygar w kopalni schodzi...

Sztygar w kopalni schodzi do g贸rnik贸w i pyta:
- Kt贸ry wczoraj pi艂 i ma kaca?
G贸rnicy spu艣cili g艂owy i cisza. W ko艅cu jeden si臋 odwa偶y艂 i m贸wi:
- No, ja wczoraj popi艂em.
- Dobra, to cho膰 idziemy na klina, a reszta do roboty.

Sprzeda艂em dzisiaj na...

Sprzeda艂em dzisiaj na portalu aukcyjnym zestaw hantel bo by艂y dla mnie zdecydowanie zbyt ci臋偶kie do 膰wicze艅. Po historii transakcji kupuj膮cego (same hardcorowe ci臋偶ary i sprz臋ty do si艂owni) stwierdzi艂em, 偶e musi by膰 z niego niez艂y si艂acz, co utwierdzi艂o mnie w przekonaniu, 偶e nie jestem mi臋czakiem tylko troch臋 przesadzi艂em z obci膮偶eniem. Moje samopoczucie zdecydowanie si臋 pogorszy艂o kiedy napisa艂 mi, 偶e hantle s膮 dla jego 偶ony. YAFUD

Angielski bankier przychodzi...

Angielski bankier przychodzi do wr贸偶ki i m贸wi:
- Je艣li odgadnie pani o czym teraz my艣l臋, dostanie pani ode mnie tysi膮c funt贸w.
Wr贸偶ka zach臋cona obiecan膮 nagrod膮, wpatruje si臋 w oczy lorda i m贸wi:
- My艣li pan o tym, 偶e wynajmie pan grup臋 irlandzkich terroryst贸w, kt贸rzy wysadz膮 pa艅ski bank w powietrze, a pan wkr贸tce og艂osi jego upad艂o艣膰.
Na to lord:
- Nie zgad艂a pani. Ale prosz臋 wzi膮膰 te tysi膮c funt贸w. Podda艂a mi pani znakomity pomys艂!

Dlaczego blondynka wk艂ada...

Dlaczego blondynka wk艂ada traw臋 do kontaktu ? 呕eby mie膰 kontakt z przyrod膮

W obecno艣ci malarza rozprawian...

W obecno艣ci malarza rozprawiano o wsp贸艂czesnej m艂odzie偶y.
- Prawd膮 jest - odezwa艂 si臋 w pewnej chwili malarz - 偶e dzisiejsza m艂odzie偶 jest rzeczywi艣cie okropna. Ale najstraszniejsze jest to ze my do niej nie nale偶ymy.

Przychodzi Ja艣 do ojca...

Przychodzi Ja艣 do ojca i m贸wi:
- Tato, ja o偶eni臋 si臋 z moj膮 babci膮.
- Synu, nie mo偶esz o偶eni膰 si臋 z moj膮 matk膮
- A Ty z moj膮 to mog艂e艣?

Po katastrofie statku...

Po katastrofie statku ocala艂o 40 m臋偶czyzn i 1 kobitka. Uda艂o im si臋 dostac na bezludna wysp臋. Po miesi膮cu dziewczyna powiedzia艂a
- Do艣膰 tych 艣wi艅stw! - i pope艂ni艂a samob贸jstwo. Po nast臋pnym miesi膮cu faceci powiedzieli
- Do艣膰 tych 艣wi艅stw! - i j膮 zakopali. Po kolejnym miesi膮cu znowu powiedzieli
- Do艣膰 tych 艣wi艅stw! - i j膮 wykopali.